Katowice Zbyszka Cybulskiego: dziś spotkanie w Teatrze Rozrywki

Krzysztof Karwat
Zbigniew Cybulski odszedł przedwcześnie. Od tego momentu minęło już 50 lat, a jednak jego sztuka nie zestarzała się
Zbigniew Cybulski odszedł przedwcześnie. Od tego momentu minęło już 50 lat, a jednak jego sztuka nie zestarzała się arc
Dzisiaj o godz. 19.30 w chorzowskim Teatrze Rozrywki rozpocznie się wieczór z cyklu „Górny Śląsk - świat najmniejszy”, zatytułowany „Katowice Zbyszka Cybulskiego”. Gośćmi Krzysztofa Karwata będą m.in. prof. Andrzej Gwóźdź - filmoznawca i kulturoznawca i Wojciech Sarnowicz - reżyser telewizyjny. Ponadto odbędzie się pokaz filmu dokumentalnego o Zbigniewie Cybulskim. Podwójne zaproszenie czeka na Czytelników, którzy zadzwonią do Biura Obsługi Widzów: 32 346 19 31 do 4.

Był aktorem wyjątkowym, wybitnym. Na ekranie i na scenie. Ale za graniem w teatrze nie przepadał, wyłączywszy czas gdy współtworzył eksperymentalny „Bim-Bom”, łączący liryzm z wyrafinowanym humorem i improwizacją.
Ślady młodzieńczych fascynacji Zbigniewa Cybulskiego odnajdziemy w znakomitym debiucie Janusza Morgensterna „Do widzenia, do jutra” z roku 1960 (aktor był jednym ze współscenarzystów tego filmu, a muzykę napisał legendarny Krzysztof Komeda).

W repertuarze klasycznym i teatrach instytucjonalnych czuł się niepewnie, bo męczyła go wymuszona powtarzalność gestów, ruchów i słów, lęk przed rutyną i nudą.

Ale miał szczęście, bo jego start w dorosłe życie artystyczne przypadło na okres zrywania z kajdanami socrealizmu i rodzenia się zjawiska, nazwanego później polską szkoła filmową. Jego rola Maćka w „Popiele i diamencie” Andrzeja Wajdy, przeszła do kanonu europejskiego kina. Była czymś wyjątkowym, także dla późniejszych pokoleń. Sam jestem tego dowodem, wszak nie było mnie na świecie, gdy film ten kręcono, a jednak miał wielki wpływ nie tylko na moje życie.

ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Cybulski. Roztargniony czarodziej nie zdążył na pociąg

Zbigniew Cybulski odszedł przedwcześnie, w tragicznych okolicznościach. Od tego momentu minęło już 50 lat, a jednak jego sztuka nie zestarzała się, będąc wyzwaniem dla kolejnych generacji artystów. Mimo wielu wspaniałych ról ciągle mamy przekonanie, że jego talent nie został w sposób właściwy wykorzystany i doceniony, o czym przekonuje inny znakomity film Wajdy „Wszystko na sprzedaż”, zrealizowany tuż po śmierci artysty i jemu poświęcony. Ale wtedy było już za późno.

Mimo że występował w filmach m.in. Wojciecha Jerzego Hasa, Jerzego Kawalerowicza, Kazimierza Kutza czy Tadeusza Konwickiego, zbyt rzadko był zapraszany do wartościowych produkcji i tylko sporadycznie wypuszczano go na Zachód. Szkoda, bo wydaje się, że jednak jego kariera mogła jeszcze rozbłysnąć, także w skali międzynarodowej. Tak czy inaczej, stał się punktem odniesienia dla młodej generacji Polaków, którą wojna wprawdzie oszczędziła, ale jednak duchowo okaleczyła i pozbawiła jasnych perspektyw życiowych. Widziano w nim buntownika, który nie godzi się na bylejakość i nie uznaje kompromisów (nie tylko artystycznych). Jego biografia twórcza i życiowa została głęboko zbadana, choć wątki śląskie są na ogół pomijane. A przecież nieprzypadkowo Zbigniew Cybulski został pochowany w Katowicach.

50 rocznica śmierci Zbyszka Cybulskiego. Uroczystości w Katowicach - zobacz zdjęcia:

50. rocznica śmierci Zbyszka Cybulskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie