Każdy chce znać chiński - języki z Azji coraz popularniejsze

Monika Chruścińska
Znajomość kilku języków obcych gwarantuje lepszą pensję
Znajomość kilku języków obcych gwarantuje lepszą pensję wiatrak org.pl
Język angielski to już standard, władając dodatkowo francuskim możemy liczyć na posadę księgowej, niemieckim - z powodzeniem szukać pracy w regionie i za granicą, ale drogę do kariery i wyższej pensji otwierają u nas dopiero chiński, arabski, japoński, ukraiński i... czeski.

Wydziały filologiczne naszych uczelni, podążając za rynkiem pracy, oferują wiele nowości! Hitem tego roku akademickiego na Uniwersytecie Śląskim jest... chiński. - Dokładnie filologia angielska z językiem chińskim. Obecnie nikt nie spojrzy na CV, gdzie wpisana została znajomość tylko jednego języka, standardem są minimum trzy - wyjaśnia prof. Andrzej Łyda, dyrektor Instytutu Języka Angielskiego UŚ. - Chętnych było ponad 300, a miejsc początkowo tylko 25 - dodaje.

By wyjść naprzeciw zainteresowaniu, uczelnia utworzyła zamiast jednej grupy, trzy. Łącznie przyjęła 79 studentów.

Od ponad 10 lat UŚ uczy też języka arabskiego. - Zainteresowanie jest, a zapotrzebowanie, nie ukrywam, zwiększyło się po ataku na World Trade Center - mówi prof. Łyda.

To nie koniec rewolucji językowych na uczelni. Od przyszłego roku nowością na UŚ ma być japoński, a w 2013 roku uczelnia postawi też na języki Indii - urdu i hindi. - W woj. śląskim prężnie działa japońska firma motoryzacyjna, a w Arcelor Mittal jest przecież bardzo duży kapitał indyjski - przypomina profesor.

Od kilku lat przychylniejszym okiem patrzymy na język rosyjski i ukraiński. - Do łask wraca też francuski, bo coraz więcej pojawia się ofert pracy dla księgowych ze znajomością tego języka - zaznacza Paulina Kęska-Król z Profi-Lingua z Katowic.

Znajomość języków obcych przekłada się w regionie też na wysokość pensji. - W 2010 roku osoby nieznające angielskiego otrzymywały w województwie śląskim miesięczne pensje o 675 zł niższe niż ci, którzy władają nim bardzo dobrze - mówi Magdalena Wrzesień z portalu wynagrodzenia.pl. Ślązacy nieznający biegle żadnego języka dostawali - 3 150 zł, a znając dwa już 5 000 zł.

Jak wynika z raportu firmy Sedlak&Sedlak, pracownicy znający język chiński zarabiają nawet 8 tys. zł miesięcznie, a władający arabskim - 6 750 zł.

Jeździsz za granicę? Który język obcy przydaje Ci się najczęściej?

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cirano
Niy mynczcie sie z Chińszczyznom. Chińczyki i reszta azjatow, (robotnie i pilne jak one som), uczom sie nojchyntnij (ino), angelskigo i niemieckigo. Reszta jes zapomniano. Taki (domyślom sie) bydzie kejś tyn świat.
Z tym, że niymiecki raczyj niy mo szans
Dodaj ogłoszenie