Kazimierz Galaś, autor tekstów piosenek dla "Dżemu": Wcale nie trzeba pisać tak, by ludzie od razu zrozumieli sens

Kamil Janisz
Kazimierz Galaś
Kazimierz Galaś Beata Kucz
Udostępnij:
Kazimierz Galaś, autor słynnych "Jesionów" i innych tekstów piosenek dla "Dżemu". O początkach jego współpracy z "Dżemem" i Ryszardem Riedlem oraz piosenkach, z których sam jest dumny rozmawia Kamil Janisz.

Kiedy pierwszy raz spotkałeś się z Ryszardem Riedlem?

Pamiętam doskonale pierwsze spotkanie, ale z innymi członkami zespołu, który nie miał jeszcze wtedy swojej nazwy. Było to 14 października 1975r. po akademii z okazji Dnia Nauczyciela w Domu Górnika na osiedlu A w Tychach. Chodziłem wtedy do drugiej klasy LO im. C.K. Norwida. W części artystycznej wyrecytowałem fraszki swojego autorstwa, które miały w humorystyczny sposób ukazać nauczycieli naszej szkoły. Jak się później okazało, świadkami mojego występu byli Paweł Berger i Beno Otręba, którzy czekali na rozpoczęcie próby swojej kapeli. Byli zmuszeni czekać, gdyż akademia się trochę przedłużała. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po zakończeniu uroczystości podeszli do mnie i przedstawili taką oto propozycję: mają tu w Domu Górnika od roku zespół, ale repertuar składał się tylko z coverów, a ich ambicją jest tworzyć swoje piosenki z polskim tekstem. Tym bardziej, że mają niesamowitego wokalistę. Zaproponowali, aby przyjść za kilka dni na następną próbę, posłuchać, zorientować się co grają i sprawdzić, czy dam radę coś napisać. Nie muszę mówić, że był to dla mnie uśmiech losu, który zdominował moje późniejsze życie, jak i zaszczyt, bowiem słyszałem ich na atrium w Teatrze Małym oraz na lodowisku na osiedlu B. Śpiewał wtedy Paweł. Oczywiście przyszedłem wtedy na tę próbę, zostałem i poznałem resztę współczesnego składu. Oprócz Pawła i Bena byli Adaś Otręba, Olek Wojtasik i, jak zwykle zawsze trochę spóźniony, Ryszard Riedel. Co prawda, widywałem Ryśka na mieście nieraz, ale to było nasze pierwsze, oficjalne spotkanie. Rysiek był w zespole mniej więcej kilka miesięcy, więc mogę powiedzieć, że właśnie tam, w Domu Górnika, zaczęła się nasza wspólna, muzyczna droga.

Twój pierwszy tekst dla Dżemu?

Dość długo trwało, nim z wielu prób tematów tekstów „urodził” się pierwszy, w miarę składny, choć zbyt ciężki egzystencjalny utwór, dziś praktycznie niegrany. Nosił tytuł „Cienie”. W Domu Górnika działał teatr poetycki „Glosa”, prowadzony przez pana Niedźwieckiego. Piosenka „Cienie” została wykorzystana w jednym z poetyckich spektakli. Śpiewał ją Rysiek. Notabene, niedawno nagrał tę piosenkę na jednej z ostatnich płyt Adam Kulisz z inną melodią. Równocześnie z „Cieniami”, powstała druga z moich piosenek - pod tytułem „Agnieszka”. Miałem wtedy osiemnaście lat, więc rzeczą normalną było, aby opisać dziewczynę ze szkoły, na którą spoglądałem maślanymi oczami. Te dwa utwory nie znalazły się na żadnej z płyt Dżemu. Pierwszy tekst, który został napisany przeze mnie i nagrany to „Jesiony”.„Kim jestem - jestem sobie”, „Ballada o dziwnym malarzu” i „Boczny wiatr” to następne w kolejności.

Czy kiedykolwiek współpracowaliście z Riedlem przy pisaniu tekstów?

Przy okazji tego pytania nie sposób wymienić bardzo ważnej osoby, która od 1984 roku miała decydujący wpływ na formę i poprawność tekstów. To Kazimierz Gayer, który ukończył filologię polską i był częścią szeroko pojętej „Grupy Riedla”- tak bym nazwał ludzi pracujących wokół Ryśka, nie tylko muzyków. Jego pomoc formalna nie tylko sprawiała, że te wczesne teksty miały w sobie „to coś”. Zresztą był poetą z krwi i kości, co słychać w jego cudownych tekstach „Słodka” czy „Dzień, w którym pękło niebo”. Dlatego w tym kontekście wspominam Kazia Gayera. On bowiem był prawdziwym konsultantem dla Ryśka i dla mnie. To właśnie jego - ja i z pewnością Rysiek Riedel - możemy nazywać naszym przewodnikiem w temacie słowa, zawartości piosenki- tekstu jako takiego. Nasze teksty byłyby uboższe i mniej ciekawe. Znakomicie to widać, w rozwoju „tekściarskim” Ryśka Riedla, który pisać zaczął dosyć późno, ale kiedy już zaczął, kilka okazało się ponadczasowymi perełkami. Tak, więc kończąc odpowiedź na to pytanie - owszem, konsultowaliśmy się co do tekstów, ale w większej mierze już po śmierci Kazia Gayera. Rozmowy dotyczyły nie tyle tekstu, a warstwy rytmu, doboru słowa, które lepiej wybrzmiewałoby w tej samej piosence. To czysto techniczne zagadnienia związane z oddechem w danym momencie, wybrzmiewania i zrozumienia śpiewanego przez wokalistę tekstu, a nie jest to wcale takie proste.

Jaki sposób miał Dżem na pisanie piosenek: najpierw tekst czy muzyka?

I tak, i tak. Na początku naszej przygody z naszymi utworami, logicznym było, że muzycy, jak i sam Rysiek, mieli sporo swoich kompozycji. My, początkujący tekściarze,uczący się dopiero co metodą prób i błędów, byliśmy wręcz zasypani ich pomysłami. Początkowo na próbach skupialiśmy się na jakimś utworze. Rysiek śpiewał do niego tekst, zwrotki i refren, w swoim słynnym „norweskim” wokalu. Ja zaś spisywałem ilość głosek, aby mieć pojęcie z jakiej ilości tych głosek składa się zwrotka czy refren. Często też słuchając utworu w takiej formie, temat utworu nasuwał się sam… i zostawał. Tak praktycznie powstały piosenki na pierwszy singiel i „Cegła”. O! Cegła była chyba jedynym tekstem przed muzyką i jeśli się nie mylę „Jesiony”.

Nie przeocz

Jakie były twoje relacje z innymi muzykami zespołu Dżem?

Muszę przyznać, że od samego początku traktowali mnie chłopcy z zespołu po ojcowsku. Kiedy ich poznałem. miałem siedemnaście lat. Najstarszy, Paweł miał dwadzieścia siedem. W tym wieku to kolosalna różnica. Właśnie Paweł stał się do swojej tragicznej śmierci, moim głównym „opiekunem”, przyjacielem i mentorem. Podobnie bracia Otrębowie. Beno zawsze był motorem napędowym, jeśli chodzi o zabawne sytuacje, a jego interpretacje kawałów- wiców są słynne do dziś w środowisku muzycznym. Jurek Styczyński, na początku może zbyt wycofany i nieśmiały, po pewnym czasie stał się frontmanem numer jeden obok Ryśka. Z perkusistów najbardziej związany byłem i jestem z Michasiem Giercuszkiewiczem. To był niebywale silny człowiek. Kiedyś byłem na jego urodzinach w Leśniczówce. Przyjechało uczcić jego święto mnóstwo muzyków, szczególnie śląskich. Michał, niestety już nie żyje. Każde spotkanie to było małe święto i radość, że jeszcze mogliśmy się spotkać.

Jaki utwór Dżemu podoba ci się najbardziej?

Jeśli chodzi o nie moje, to jest to „Słodka” Kazia Gayera i jego „Dzień, w którym pękło niebo”. Od Ryśka - „Modlitwa”, ode mnie - „Kim jestem- jestem sobie”.

Piszesz nadal?

Dla Dżemu już nie. Głównym autorem tekstów jest teraz Maciej Balcar - zresztą jest w tym bardzo dobry.
Niestety nagrywają bardzo rzadko, więc teksty jego i pana Fousseta wystarczają. Pisałem teksty Bastkowi Riedlowi do zespołu Cree na każdą z płyt oprócz „Wyjdź”.

Jakiej muzyki słuchasz, jakich zespołów?

Są to lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Wymienię kilka zespołów, ponieważ nie da się wymienić jednego ulubionego: Led Zeppelin, The Doors, The Rolling Stones, Jimi Hendrix, Black Sabbath, Deep Purple, Pink Floyd, Genesis, Eric Clapton, Yes i wiele, wiele innych. Nie starczyłoby czasu aby podać wszystkie, ale ogólnie jest to muzyka rockowa. Oczywiście Dżemu również słucham na co dzień, lecz to chyba jest wiadome.

Co poradziłbyś początkującym tekściarzom czy poetom?

Przede wszystkim dużo czytać. Różnych autorów. Być autokratycznym, mieć władzę nad swoimi tekstami, poprawiać je do skutku. Trzeba być bezkompromisowym. Trzeba mieć swoje zdanie. Wcale nie trzeba pisać tak, aby czytelnik, lub - w przypadku piosenki - odbiorca, musiał zrozumieć bez problemu sens. Dobrze jest dać odbiorcy do myślenia, co dany fragment znaczy. Jeśli będziemy dbać o łatwy odbiór, to możemy zepsuć sens danego tekstu. Jeśli chodzi o teksty w piosenkach, to trzeba słuchać muzyki i tekstów po polsku, przez to zdobywając doświadczenie w tym temacie. Po czasie pisania i próbowania trzeba odnaleźć swój styl, najlepiej nie naśladując stylu innego autora. Próbować, próbować, próbować. Gdy masz do wyboru wartość merkantylną a serce i dobro, wybierz zawsze to drugie.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pamiątki po rotmistrzu Pileckim

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie