Kiedy wybiorą wykonawcę budowy drogi ekspresowej S1 Mysłowice - Bieruń? Trwa analiza ofert

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Droga ekspresowa S1 będzie budowana z Mysłowic do Bierunia zupełnie nowym śladem. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Droga ekspresowa S1 będzie budowana z Mysłowic do Bierunia zupełnie nowym śladem. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Marzena Bugała-Astaszow
Udostępnij:
Niewykluczone, że w tym tygodniu uda się wreszcie wybrać wykonawcę, który zaprojektuje i wybuduje 10-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S1 między Mysłowicami i Bieruniem. To już ostatnia część tej ważnej ekspresówki, która wciąż nie ma wykonawcy. Początkowo GDDKiA wybrała ofertę firmy Budimex, jednak po odwołaniu złożonym przez inną firmę - wybór unieważniono. Jak twierdzą przedstawiciele GDDKiA – trwa analiza złożonych ofert.

Wybrali wykonawcę, ale wybór unieważniono

Pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że udało się wybrać już wykonawców wszystkich odcinków ekspresowej S1 między Mysłowicami i Oświęcimiem. Ostatni z odcinków to 10-kilometrowa część ekspresówki między Mysłowicami i Bieruniem. Jako najkorzystniejszą ofertę GDDKiA wybrało wówczas ofertę firmy Budimex. Firma chciała wykonać projekt i wybudować drogę za prawie pół miliarda złotych (dokładnie 489 mln zł).
Wydawało się więc, że to już koniec trwających w nieskończoność procedur i po pozytywnej opinii prezesa UZP i tu zostanie podpisana umowa z wykonawcą. Tak się jednak nie stało, a wybór najkorzystniejszej oferty został w grudniu ubiegłego roku unieważniony.

INFRASTRUKTURA BUDOWA DRÓG, ZOBACZ KONIECZNIE

- Ze względu na to, że pojawiły się nowe okoliczności, skutkujące koniecznością dokonania ponownej oceny złożonych przez wykonawców ofert przetargowych, konieczne było unieważnienie wcześniejszego wyboru najkorzystniejszej oferty – powiedział nam wówczas Marek Prusak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach.

Nie przeocz

Wciąż analizują oferty

Co takiego się stało, że trzeba było unieważnić wybór? Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że od rozstrzygnięcia GDDKiA, dotyczącego wyboru najkorzystniejszej oferty odwołała się jedna z firm biorących udział w przetargu a Krajowa Izba Odwoławcza przychyliła się do argumentów wspomnianej firmy. Firma odwołała się jednak od rozstrzygnięcia GDDKiA. Jak udało nam się jednak dowiedzieć, oferta Budimeksu wciąż jest analizowana.

- Mogę jedynie powiedzieć, że obecnie trwają czynności związane z wyborem najkorzystniejszej oferty – powiedział nam w piątek Marek Prusak, rzecznik GDDKiA w Katowicach.

10-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S1 między Mysłowicami i Bieruniem jest już ostatnim, który dotąd nie ma wykonawcy.

Przypomnijmy. Część drogi ekspresowej od Mysłowic do Oświęcimia miała wyjątkowego pecha do przetargów. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, obecny przetarg jest już drugim, jaki dotyczy tego odcinka. Pierwszy miał swój zagmatwany finał na początku 2021 roku. Dodajmy jeszcze, że wówczas przetarg dotyczył 13 km S1 – Między Mysłowicami i Oświęcimiem.

Seria odwołań, podział odcinka

Jedyną ofertę, dodajmy, że mieszczącą się budżecie, przewidzianym na tę inwestycję, złożyła wówczas chińska firma China State Construction Engineering. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wykluczyła jednak chińską firmę z tego przetargu, gdyż zdaniem przedstawicieli inwestora, wykonawca nie złożył jednoznacznych i wyczerpujących wyjaśnień w trakcie weryfikacji oferty. Chińczycy jednak odwołali się od tego rozwiązania do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta uznała odwołanie za zasadne. Wtedy na orzeczenie KIO skargę o Sądu Okręgowego w Katowicach złożyła z kolei GDDKiA. Sąd nie uwzględnił wniesionej przez GDDKiA skargi, umarzając 12 stycznia 2021 r. postępowanie.

Wobec czego wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 30 września 2020 r. uprawomocnił się. Nie był to jednak koniec tej historii, bo w lutym GDDKiA unieważniła cały przetarg. Argumentowała to ważnym interesem społecznym. Według GDDKiA, realizacja zakresu przetargu, w przyjętych w procedurze terminach, byłaby niecelowa, bo odcinek Mysłowice - Oświęcim zostałby oddany do użytkowania z co najmniej rocznym, opóźnieniem w stosunku do dwóch dalszych odcinków.

- Ruch tranzytowy z tych odcinków S1 wlewałby się na nieprzystosowane do dużego ruchu lokalne drogi. Dodatkowo poszukiwanie przez kierowców alternatywnych tras, spowodowałoby znaczący wzrost zagrożenia dla zdrowia i życia przede wszystkim pieszych na typowo lokalnych drogach, gdzie zabudowa mieszkaniowa i budynki użyteczności publicznej (przedszkola, szkoły, urzędy i kościoły) zlokalizowane są w bezpośrednim sąsiedztwie danej drogi – argumentowali przedstawiciele GDDKiA.

Dlatego też zamiast jednego przetargu obejmującego cały odcinek, ogłoszono w konsekwencji dwa. Cały ponad 13 km odcinek Między Mysłowicami i Oświęcimiem podzielono na dwie części. Pierwszą była tzw. obwodnica Bierunia. Ta cześć S1 ma być przejezdna już pod koniec 2023 roku. To trasa ekspresowa będąca jednocześnie obwodnicą Bierunia. Początkowo GDDKiA, by przyspieszyć budowę tej ważnej części S1 chciała powierzyć jej wykonanie z wolnej ręki wykonawcy kolejnego odcinka między Oświęcimiem i Dankowicami.

Odbyły się nawet udane negocjacje, jednak od takiej formy powierzenia budowy odwołała się firma Strabag. Sąd przyznał jej rację i GDDKiA musiała ogłosić normalny przetarg. Objął on zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S1 wraz z obiektami inżynierskimi i infrastrukturą techniczną oraz odcinkiem drogi będącym łącznikiem pomiędzy węzłem Bieruń a układem ulicznym Bierunia.

Droga ekspresowa S1 ma być tu gotowa w 2025 roku

Co najbardziej istotne – według GDDKiA - ten zakres pozwoli na skomunikowanie nowej drogi ekspresowej S1 poprzez węzeł Bieruń z istniejącym przebiegiem DK44. W listopadzie przetarg rozstrzygnięto i, jak wspominaliśmy, podpisano umowę z firmą Strabag, która zaprojektuje i wybuduje ten odcinek za nieco ponad 212 mln zł.

Drugi przetarg obejmujący 10 kilometrów drogi od Mysłowic do Bierunia, także wydawał się już prawie rozstrzygnięty, bo wybrano najkorzystniejszą ofertę. Pozostały formalności. Jednak jak widać, zaważyły one na wyniku i wpłynęły na unieważnienie wyboru najkorzystniejszej oferty. Ta część S1 powstanie najpóźniej, bo dopiero w 2025 roku.
Tymczasem cała S1 miała, być zgodnie z zapowiedziami ministerstwa infrastruktury, gotowa w 2023 roku.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Będzie 14. emerytura. Kiedy wypłata?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie