Kierowcy częstochowskich autobusów uczyli się z niepełnosprawnymi

Janusz Strzelczyk
Wjechać do autobusu wózkiem jest bardzo trudno
Wjechać do autobusu wózkiem jest bardzo trudno Fot. Janusz Strzelczyk
W czwartek Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zorganizowało szkolenie kierowców na temat obsługi niepełnosprawnych pasażerów.

- Wjechać do autobusu na wózku inwalidzkim to wielka sztuka - mówił Jan Bzdok, kierowca z piętnastoletnim stażem w MPK, kiedy próbował wjechać na wózku do autobusu.

Niepełnosprawni, podopieczni stowarzyszenia Betel, którzy przyszli do MPK mówili, czego oczekują od kierowców. - Bardzo ważne jest, aby zatrzymywali się blisko nas - podkreślał 24-letni Adam Antoszków, niepełnosprawny od urodzenia, jeżdżący na wózku.

Kierowcy mówili, że nie wszystko zależy od nich. Wiele przystanków nie jest przystosowanych do obsługi niepełnosprawnych. Nawet jeśli podjeżdża autobus niskopodłogowy, krawężnik jest i tak za wysoki, żeby wjechać bezpośrednio do autobusu.

Kierowca ma obowiązek pomagać osobom niepełnosprawnym. Ale nie zawsze spotyka się to ze zrozumieniem innych pasażerów, którzy narzekają, że autobus za długo stoi. Przepisy nakazują, aby kierowca, gdy pomaga wsiąść pasażerowi na wózku, wyłączył silnik, uruchomił pochylnię w drzwiach autobusu, aby wózek po niej wjechał i sprawdził, czy wózek jest stabilny już w samochodzie. A to wymaga trochę czasu.

Autobusy miejskie są wyposażone w elektroniczny system informacji o przystankach. Gdy wyłącza się silnik, ten system przestaje działać. Po włączeniu silnika kierowca musi nastawić na nowo komputer. Znów mija kilkadziesiąt sekund. Niecierpliwi pasażerowie się krzywią. Nie wszyscy chcą zrozumieć sytuację niepełnosprawnych.

- Wielu ludzi nie rozumie zachowania naszych podopiecznych - mówi Alicja Bednarek, koordynatorka stowarzyszenia Betel. - Pasażerowie, a także kierowcy strofują ich, gdy zachowują się trochę głośniej. A oni tak się komunikują między sobą.

- Jesteśmy drugim w Polsce, po Warszawie miastem, które zorganizowało takie praktyczne szkolenie dla kierowców - mówi rzecznik MPK, Marcin Maranda. - Warto poznać sytuację pasażera potrzebującego pomocy. Byłoby lepiej gdybyśmy mieli więcej autobusów niskopodłogowych. Mamy tylko 58 na 140 w całym MPK.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bartolo

nareszcie MPK pomyślało o niepełnosprawnych to fakt ze ciężko wjechać samemu wózkiem do autobusu wszystko zależny od życzliwości kierowcy :)))

Dodaj ogłoszenie