Kłobuck. Kłótnia gimnazjalistów skończyła się wezwaniem pogotowia i policji

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
Zaktualizowano 
Mikołaj Suchan
W Gimnazjum im. Jana Pawła II w Kłobucku doszło do incydentu pomiędzy uczniami. Podczas kłótni jeden z uczniów uderzył kolegę tak, że stracił przytomność. Szkoła tłumaczy, że zrobiła wszystko, co mogła w tej sprawie.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie od pogotowia o zdarzeniu w gimnazjum, w którym poszkodowany został 14-letni chłopiec. Jednocześnie o całym zajściu poinformował nas dyrektor gimnazjum. Jak wstępnie ustalili policjanci, w trakcie przerwy lekcyjnej pomiędzy dwoma 14-letnimi uczniami doszło do kłótni, w trakcie której jeden z nich uderzył w głowę drugiego, który to stracił przytomność. - relacjonuje przebieg zdarzenie rzecznik kłobuckiej policji sierż. szt. Marta Ladowska.

Policja zaznacza, że z dyrekcją gimnazjum i gronem pedagogicznym ma bardzo dobre relacje i jest w stałym kontakcie i na bieżąco konsultuje wszelkie zagadnienia. W ramach codziennej służby policjanci są delegowani do patrolowania terenu przyległego do placówek szkolnych, w tym kłobuckiego gimnazjum.

Co na to władze szkoły i nadzorujący jej pracę?

Dyrektor kłobuckiego gimnazjum Rafał Kowalczyk wydał oświadczenie, w którym z perspektywy szkoły prezentuje swoje stanowisko w tej delikatnej sprawie. Zdaniem dyrektora incydent, jaki miał miejsce między dwoma uczniami nie nosił znamion bójki czy też pobicia. Dodaje też, że podczas zdarzenia na korytarzu był obecny nauczyciel dyżurujący, a dalsze działania szkoły były zgodne z przyjętymi procedurami, tj.: została udzielona pierwsza pomoc przez nauczyciela i pielęgniarkę, wezwano pogotowie, poinformowano rodziców, policję oraz organ prowadzący szkołę. Kowalczyk zaznacza też, że niezwłocznie po zdarzeniu odbyto rozmowy z rodzicami, którzy chętnie zobowiązali się do współpracy w celu jak najlepszego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jak informuje w oświadczeniu, współpraca z rodzicami była wzorowa, a pracownicy szkoły natychmiast zajęli się rozpoznaniem i wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia z uwzględnieniem nagrań z monitoringu szkolnego.
Dyrektor gimnazjum zapewnia, że na podstawie rozpoznania, zeznań i analizy sytuacji zostaną wyciągnięte konsekwencje w stosunku do uczestników zajścia.

Do tej pory szkoła postrzegana była przez uczniów, rodziców, pracowników i partnerów szkoły oraz gminę jako bezpieczna. Gimnazjum bierze także udział w kampanii "Szkoła bez przemocy". Dyrektor Kowalczyk zapewnia, że szkoła na bieżąco realizuje wiele działań z zakresu bezpieczeństwa i profilaktyki przeciw agresji, czego dowodem są wysokie oceny szkoły zawarte w Raporcie z Ewaluacji Zewnętrznej przeprowadzonej w październiku obecnego roku szkolnego przez Wizytatorów Kuratorium Oświaty.

Podobne stanowisko przedstawiają zarządzający szkołą. - Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w kłobuckim gimnazjum to informuję, iż incydent miał miejsce między dwoma uczniami i w żadnym razie nie nosił znamion bójki czy pobicia. Dyrektor Gimnazjum został przez Organ prowadzący zobowiązany o wyciągnięciu wniosków z zaistniałego incydentu celem dalszej pracy związanej z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom. - zapewnia Jacek Krakowian, Dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Oświaty Samorządowej w Kłobucku.

Sprawie przygląda się także burmistrz Kłobucka, który zapewnił nas, że będzie ją monitorował. - Za bezpieczeństwo w szkołach odpowiadają dyrektorzy szkół i to ich rozliczam z prowadzonych działań w placówkach oświatowych. Tak też i będzie tym razem. Wierzę, że nasze szkoły są bezpieczne, a to był jedynie incydentalny przypadek. Faktem jest jednak, że nie powinien się on wydarzyć w takim miejscu jak szkoła bez względu na to, czy była to zwykła przepychanka czy bójka, ponieważ jej efekt był poważny w skutkach dla dziecka i mogło dojść do tragedii.

Jakie mogą być skutki takich zachowań w szkole?

Świadkowie przemocy, którzy nie potrafili się jej skutecznie przeciwstawić, często latami przechowują poczucie winy, niezadowolenie i pretensje do siebie. Dlatego przypadki przemocy w szkole trzeba zduszać w zarodku.
Czy tak będzie i w tym przypadku? - Policjanci z Zespołu ds. Nieletnich i Patologii prowadzą czynności, celem przekazania całości materiałów do sądu rodzinnego, który rozpatrzy sprawę pod kątem popełnienia przez nieletniego czynu karalnego. - dodaje sierż. szt. Marta Ladowska.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
krz@t.pl

Czy dodatek do piątkowego wydania DZ (Kłobuck) ma tylko jednego dziennikarza.
Gazeta jednego człowieka?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3