Kogo popiera Marcin Krupa? "Andrzej Duda był... średnim prezydentem dla samorządu. Zabrakło zaangażowania". Wybory prezydenckie 2020

Marcin Zasada
Marcin Zasada
W tych wyborach nie poprę nikogo. Kiedyś to przerabiałem i uważam, że takie zaangażowanie nie przynosi miastu żadnych korzyści - mówi w rozmowie z DZ Marcin Krupa, prezydent Katowic. - Kadencja Andrzeja Dudy? Z perspektywy samorządu był... średnim prezydentem, zabrakło zaangażowania w sprawy samorządowe. Poparcie dla Trzaskowskiego? Dużo rozmawiamy, liczę na dialog.

Słyszę, że będą to najważniejsze wybory w historii Polski. A pan na to?
Tak, najważniejsze. Z punktu widzenia procedury wyborczej, to najważniejsze wybory – bo bezpośrednie, a takie zawsze są najważniejsze.

Doceniam trolling.
Bo jeszcze ważniejsze od tego, kto zostanie prezydentem będzie zaprowadzenie w Polsce porządku po epidemii. Polski system władzy nie zawsze się sprawdza, szczególnie w sytuacjach kryzysowych, gdy nie wiadomo, kto jest ważniejszy prezydent czy premier. Gdy nałożymy na to afiliacje partyjne może to rodzić wiele komplikacji. Szczególnie w obliczu trwającej pandemii warto zastanowić się, czy model francuski lub niemiecki nie byłyby dla nas lepszych rozwiązaniem.

Mąż nie dogaduje się z żoną? Zlikwidujmy małżeństwo!
Małżeństwa powinny być zawierane wyłącznie z miłości. A pan redaktor chyba się zgodzi, że w polityce chyba częściej mamy do czynienia z małżeństwami z rozsądku, a czasem nawet z przymusu. To nie może dobrze funkcjonować, bo rodzi zgniłe kompromisy. Silniejsza władza w rękach albo prezydenta, albo premiera wydaje się być lepszym rozwiązaniem dla naszego kraju. Ale te rozważenia pozostawmy politologom i prawnikom.

Pyta Andrzeja Dudę starszy człowiek w Garwolinie: „Daliście 900 złotych trzynastki, a zabraliście mi 1200 złotych za śmieci. Po co mi daliście, skoro tutaj zabraliście?”. Prezydent odpowiada: „Trzynastkę to pan dostał ode mnie, a za śmieci to zabrał samorząd”. Czyli pan.
To bardzo niefortunna wypowiedź prezydenta.

Czyli nieprawda?
Wielkie uproszczenie. Ustawa o czystości i porządku w gminie ma 7 lat. Ostatnie dwie ekipy rządzące, tj. PO i PiS, wiele razy wprowadzały uregulowania prawne w tej sprawie, by dostosować nasze prawo do wymogów Unii Europejskiej. Oczywiście proces tych zmian bardziej przypominał rzucanie samorządom kłód pod nogi niż podawanie pomocnej ręki. A ceny za odbiór odpadów wzrosły nie tylko ze względu na wymogi unijne, ale też wzrost cen paliw, wzrost płac – a nie muszę mówić, kto ma wpływ na takie uregulowania. Mam żal do ostatnich ekip rządzących, że bez echa przeszły nasze apele, żeby producenci opakowań też ponosili odpowiedzialność za wytwarzanie przez siebie produkty, które trafiają potem na śmietnik.

Czy Andrzej Duda był dobrym prezydentem dla samorządów?
Średnim. Zabrakło mi jakiegokolwiek większego zaangażowania w kwestie samorządowe i myślę o rozwiązaniach systemowych. Bo Katowice w wielu obszarach skorzystały ze współpracy z prezydentem i rządem, ale – tu mówię jako członek Unii Metropolii Polskich – z perspektywy całego kraju już tak różowo nie było. Prezydenta Dudę i prezydenta Krupę, jak i prezydenta każdego miasta w Polsce łączy społeczny mandat uzyskany w bezpośrednich wyborach. Głosowali na nas mieszkańcy i powierzyli nam bardzo odpowiedzialne funkcje. Dlatego miałem nadzieję, że będzie to wspólny mianownik, który pozwoli nam wszystkim jasno stwierdzić, że bez silnych samorządów nie ma mowy o rozwoju kraju. Prezydent stojący murem za samorządami nie tylko skorzystałby na tym pod względem wizerunkowym i wyborczym, ale przede wszystkim przysłużyłby się dobrze naszemu krajowi.

Czy prezydent Krupa właśnie dyplomatycznie potwierdził coś, co mówią inni samorządowcy: że ten rząd samorząd demontuje?
To jest fala, która trwa od kilkunastu lat. Ostatnim rządem, który coś dobrego zrobił dla samorządów był chyba rząd lewicowy, który tak formatował pieniądze na oświatę, że miastom na tę oświatę starczało. Później każda kolejna ekipa dorzucała samorządom zadania oczywiście dając zbyt małe zabezpieczenia finansowe.

Żebym dobrze zrozumiał: rząd PiS nie jest dobrym rządem dla samorządów?
Jest takim jak poprzednie, ani lepszym, ani gorszym. Ja jednak zawsze podkreślam, że w Katowicach nie narzekamy, tylko staramy się współpracować z każdym, kto chce zrobić coś dobrego dla miasta i mieszkańców. To przynosi pozytywne efekty – przykładowo mam na myśli środki przyznane na ważne działania inwestycyjne. Ale z ogólnopolskiego punktu widzenia trudno nie mieć zastrzeżeń.

Rafał Trzaskowski już do pana dzwonił?
Dzwonił.

Dzwonił? W jakiej sprawie?
Od kilku miesięcy widuję się z nim co najmniej dwa razy w tygodniu, bo w ramach Unii Metropolii Polskich prowadzimy stałą dyskusję na różne tematy związane z sytuacją samorządów, np. w stanie epidemii. Wspólnie przedstawiamy sporo pomysłów premierowi.

Krupa i Trzaskowski piszą do premiera?
Tak – Trzaskowski, Krupa i 10 innych prezydentów największych polskich miast, pod wspólnym szyldem Unii Metropolii Polskich piszemy do premiera w sprawach, które uznajemy za kluczowe z punktu widzenia naszych mieszkańców i przyszłości naszych miast.

I premier słucha?
Nie wiem, ile listów trafia na biurko samego premiera. Szczerze mówiąc, to niewiele z naszych pomysłów znajduje poklask w rządzie. A szkoda, bo uważam, że powinniśmy działać wspólnie. Konflikt budowany na linii rząd – samorządy jest szkodliwy dla państwa.

Co pan sądzi o zaangażowaniu samorządów w kampanię prezydencką Trzaskowskiego?
Samorządowcy reprezentują różne ugrupowania, mają różne poglądy i polityczne sympatie. Dzięki Bogu mamy demokrację, wolność wyboru i każdy może popierać kandydata, którego uważa za najlepszego. Nie oceniam tego, co robią inni. Wierzę, że podobnie jak ja, kierują się dobrem swoich „małych ojczyzn”.

Zapewne. Ale prezydenci z Platformy albo bliscy Platformie takie szerokie zaangażowanie w kampanię Trzaskowskiego zapowiadają, choć wszyscy zawsze oddzielają samorząd od polityki.
To prawda. Kilka dni temu prezydenci z regionu dostali petycję z jednego z miast, w którym rządzi prezydent związany z PO. Z prośbą o deklarację poparcia. Trzaskowskiego na pewno nie poprą wszyscy. Choć należy podkreślić, że z pewnością rozumie problemy samorządu – zauważyłem to podczas wielu naszych rozmów. Pozostaje pytanie, jak – w przypadku ewentualnego zwycięstwa w wyborach – odnajdzie się w polskim ustroju politycznym. Ale jak mówiłem – to już dywagacje dla ekspertów.

Trzaskowski to człowiek samorządu? To pan przy nim jest chyba nestorem samorządu. Trzaskowski prezydentem Warszawy jest od 1,5 roku i już planuje przeprowadzkę.
Nie oceniam. Poza tym, w grę wchodzi jednak funkcja prezydenta Polski. U Rafała nie widzę chęci pięcia się w karierze politycznej za wszelką cenę. Swój program opiera m.in. na pomocy samorządom, co wydaje się cenne, choć będzie bardzo trudne.

Krupa poprze Trzaskowskiego?
Z Rafałem Trzaskowskim rozmawiałem wielokrotnie, zgadzamy się w wielu sprawach, w niektórych mniej. Liczę na dialog z nim zarówno w trakcie kampanii, jak i – czysto hipotetycznie – gdyby wygrał wybory prezydenckie.

Krupa poprze Dudę?
Jako bezpartyjny prezydent oficjalnie nikogo nie poprę. Natomiast deklaruję pomoc wszystkim kandydatom, którzy chcą zaprezentować mieszkańcom Katowic swoje pomysły na prezydenturę. Wszystkich kandydatów będę traktował po równo. Tym bardziej, że czołówka stawki jest wyrównana. To mieszkańcy muszą sami zdecydować, kto najlepiej będzie reprezentował ich interesy.

Czy pan przypadkiem kiedyś nie zakładał na Śląsku ogólnopolskiego komitetu poparcia dla Bronisława Komorowskiego?
Dziękuję za przypomnienie (śmiech). Dziś, z perspektywy czasu, uważam, że bezpośrednie zaangażowanie prezydenta miasta w polityczne kampanie nie przynoszą miastu żadnych korzyści. Po to są to bezpośrednie wybory, by każdy mógł podjąć decyzję bez wpływu podmiotów trzecich. 5 lat prezydentury to poważna sprawa – więc dlatego wybór jest trudny. Dziś wiemy, na co stać Andrzeja Dudę, jak wiedzieliśmy, na co było stać Bronisława Komorowskiego. Nowy kandydat to zawsze niewiadoma. Może mile zaskoczyć, albo okazać się kapiszonem.

Kto będzie najlepszym prezydentem? Pytam serca i sumienia Marcina Krupy.
Przy tak ważnych sprawach serce i sumienie muszą się ze sobą dogadać. Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem – ale na pewno postawię na osobę, która w mojej opinii będzie najlepiej działać na rzecz naszych mieszkańców, a jej poglądy i wartości będą mi bliskie.

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Uważam, że pan prezydent Krupa o czymś zapomina. Jest jednym z sygnatariuszy porozumienia wielkich metropolii, których włodarze chcą więcej władzy, ale jak trwoga to do Boga. Gdyby nie Państwo to do dzisiaj Trzaskowski wali fekalia do Wisły. To nie rząd obojętnie który schrzanił inwestycje Czajki tylko władze Warszawy. Sukces ma wielu ojców porażka jest sierota poczętą on vitro.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3