Koj: Obecny prezydent Bytomia szkodzi miastu GOŚĆ DNIA DZ i Radia Piekary

Marcin Zasada

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Dziś Gościem Dnia DZ i Radia Piekary jest Piotr Koj, były prezydent Bytomia. W studiu Radia Piekary powiedział Marcinowi Zasadzie o tym, jak ocenia obecną politykę władz Bytomia, czego sam żałuje ze swojej, przerwanej referendum prezydentury oraz czy zamierza niebawem... zasilić szeregi Polski Razem Jarosława Gowina.

Gość Dnia DZ i Radia Piekary

„Jak można doprowadzić do sytuacji, w której po raz drugi wniosek Bytomia o dotację do Bytomskiej Centralnej Trasy Północ-Południe, kluczowej inwestycji drogowej dla miasta, zostaje odrzucony i tym razem z banalnych przyczyn formalnych. Czegoś takiego w historii bytomskiego samorządu jeszcze chyba nie było" - powiedział Piotr Koj, były prezydent Bytomia w rozmowie z Marcinem Zasadą.

To prawda, że po zakończonej przygodzie z Platformą Obywatelską, wkrótce zasili pan szeregi Polski Razem Jarosława Gowina?
Nie rozważam na razie powrotu do aktywnej polityki w rozumieniu zapisania się do partii. Zwłaszcza, że najbliższy jest mi samorząd, a w nim formuła partyjna się wyczerpała.

To teraz o Bytomiu – czy to koniec jego problemów z budżetem?
Nie do końca. Jako miasto i mieszkańcy będziemy się męczyć z tym budżetem przez cały rok. Bo nie jest on dobry dla Bytomia, jest obliczony na przetrwanie, bez inwestycji. Zresztą, trudno się dziwić, jeśli miasto ciągle ponosi tak spektakularne porażki, jak kolejne fiasko w pozyskiwaniu pieniędzy na obwodnicę północ-południe.

Jak ważna jest ta inwestycja dla Bytomia?
Kluczowa. Bytomska Centralna Trasa Północ-Południe mogła odkorkować miasto w takich dzielnicach, jak Szombierki czy Łagiewniki.

Tej inwestycji nie będzie, bo Bytom nie ma na wkładu własnego w jej finansowanie, ok. 100 mln złotych. Zamiast tego gmina będzie musiała zapłacić 20 milionów za wywłaszczone nieruchomości, którymi zresztą nie będzie mogła dysponować. Ciężko pojąć to kuriozum.
To jest naturalna kolej rzeczy. Nie wiem tylko, jak można doprowadzić do sytuacji, w której wniosek o dotację zostaje po raz kolejny odrzucony, tym razem z banalnych powodów formalnych. To jest pokaz niekompetencji, jakiego chyba jeszcze nie było w historii bytomskiego samorządu.

A patrząc wstecz – czego pan ze swojej prezydentury, zakończonej w dość nieoczekiwanych okolicznościach, żałuje?
Nie ma takiej rzeczy. Może tego, że moje zaplecze polityczne nie wspierało mnie w moich działaniach na początku drugiej kadencji.

Czy przy lepszej dyplomacji w zmianach w oświacie można było uniknąć referendum, w którym odwołano pana ze stanowiska w 2012 roku?
O tym właśnie mówię. Gdybyśmy przeprowadzili reorganizację sieci szkół w 2011 roku, tak jak planowaliśmy, prawdopodobnie jeden problem w roku 2012 byłby zupełnie innym problemem.

Zamierza pan wziąć udział w przyszłorocznych wyborach samorządowych w Bytomiu?
Trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie, bo nawet nie znamy reguł, według których te wybory będą się odbywać. Na pewno dołożę starań, by w Bytomiu doszło do zmian, bo moim zdaniem obecny prezydent szkodzi miastu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie