Koleje Śląskie: Kontenery biletowe wkrótce znikną

Michał Wroński
Kontenery to jednak zdecydowanie inna epoka niż Elfy
Kontenery to jednak zdecydowanie inna epoka niż Elfy Marzena Bugała
W deszczu, a wkrótce także w śniegu i na mrozie - w takich warunkach kupować muszą bilety na pociągi Kolei Śląskich podróżni w Katowicach, Gliwicach, Dąbrowie Górniczej, Myszkowie i Zawierciu. Prowizoryczne kontenery biletowe znikną, ale dopiero za kilka lat.

Wszędzie tam daremnie szukać kas biletowych tego przewoźnika w budynku dworca. Ich namiastkę stanowią blaszane kontenery. Nie ma w nich poczekalni, więc pasażerowi zdani są na łaskę i niełaskę aury. Dlaczego tak się dzieje, zapytaliśmy Adama Warzechę, rzecznika Kolei Śląskich.

Aspiracje macie spore, a tymczasem sprzedajcie bilety z kontenerów. Czy tak właśnie ma wyglądać standard obsługi podróżnego?
To nie tak. Kasy otworzyliśmy wszędzie tam, gdzie były ku temu możliwości i gdzie właściciele dworców dali nam taką możliwość. Dworce w Myszkowie, Zawierciu i Katowicach są obecnie w remoncie, więc po prostu nie ma tam gdzie postawić kasy. W Dąbrowie chcieliśmy postawić kasę, ale właściciel budynku chciał, byśmy to my przeprowadzili remont, co było dla nas nie do przyjęcia. Nie udało się nam też dogadać z właścicielem dworca w Gliwicach, choć zapewniam, że chcieliśmy tam być obecni. Mam świadomość, że kontenery nie są dla pasażerów rozwiązaniem komfortowym, ale jeszcze gorzej by było, gdybyśmy na tych stacjach w ogóle nie uruchomili swoich kas.

No dobrze, ale remonty dworców kiedyś się skończą. I co wtedy?
Traktujemy kontenery jako rozwiązanie tymczasowe. Kiedy zakończą się remontów dworców w Myszkowie i Zawierciu, wówczas wchodzimy z kasami do budynków.

Liczę, że podobnie będzie w Katowicach.
I tak będzie. Biletomaty zaczną działać na początku listopada.

A co stoi na przeszkodzie, aby zamontować je również w pociągach?
Technicznie jest to możliwe. W Elfach nie ma jednak miejsca na takie urządzenia. Oczywiście zawsze można zdemontować kilka foteli, ale dopóki nie wygaśnie gwarancja na te pociągi i dopóki nie będzie zgody producenta na takie zabiegi, to biletomatów w pociągach nie będzie. Ich funkcję spełnia zresztą poniekąd system sprzedaży Call Pay.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pirlipirli
Chopie, któego przewoźnika chcesz rozwiązać? Chyba wszystkich. na kolei nie będzie porządku, dopóki te wszystkie potomki PKP nie zostaną raz sprywatyzowane, albo spowrotem zwiazane w jedną spólkę. Jak ci się nie podoba Kolej Śląska, to nią nie jeździj nie pyszcz, tylko kup se od razu bilet na PRa, poczekaj aż sie odpowiednio spóźni, bo spóźnia się tak samo, a potem stań przy kiblu i się inhaluj.
A Panu Redaktorowi życzę pomyślunku. Narzekać mozna na wszystko. Już wolę kupić bilet w kontenerku, niż w kolejce na śmierdzącym, brudnym dworcu. Widać trza było wymyślić temat na nie.
X
XYZ
Jestem za Albertem M. i Tomkiem. Jak przyjdę na dworzec i chcę udać się w podróż to mam wsiadać do pociągu o oznaczonej porze i jechać a nie zastanawiać się dopiero jaki przewożnik mnie będzie wiózł do jakiego pociągu mam wsiąść jaki bilet mam kupić etc. Na samym początku podróży nerwy. Zafundowały nam to władze kolejowe. Rozczłonkowały kolej na spółki, spółeczki, matki, córki. Dyrektorów pełno ale nic nie wiedzą i udają greka. Granda w biały dzień. W latach osiemdziesiątych za czasów DOKP był jeden dyrektor trzymał wszystko w ręku o wszystkim wiedział był osobą kompetentną. Doskonale znał ruch, handel, trakcję, służbę drogową, telekomunikację, wagony itp. Nie będę wymieniał dalej, starzy kolejarze wiedzą o co chodzi.
t
tomek
super podróż. Jesteście najlepsi, jest wygodnie, planowo.......... ale nie od jakiś 21 dni. A dziś to całkowita porażka. Najpierw brak informacji w Dąbrowie jak długo będziemy stać (w PR też tak bywało), później czekanie na peronie, ruszający pociąg z otwartymi drzwiami w wagonach w peronie gdzie ludzi było jak mrówek. Ścisk w elfie, brak możliwości wyjścia/wejścia do pociągu ( o czym głośno informowała kierowniczka), opóźnienie bardzo duże, opierdziel w pracy i tak zleciał piątek. Wesoły weekendu początek. Dalej dzielcie tą kolej, to będziemy po sto biletów kupować. Już wolę Przewozy, przecież u nich też nowoczesne pociągi mogły jeździć, do tego nie trzeba zatrudniać nowej administracji i tworzyć następnej spółki. (Mówiły jaskółki że niedobre są spółki).
A
Albert M.
Widać z Ciebie taki dywersyfikator.
Najlepiej wg Ciebie będzie, gdy będą trzy, cztery, a nawet pięć spółek kolejowych obsługujących przewozy pasażerskie.
Ponieważ z kasy na peron jest pewna odległość, a wskutek opóźnień sytuacja się zmienia - rozumiem, że zamiast za każdym razem drałować do kasy po zamianę biletu, po pewnym czasie machniesz ręką i będziesz od razu kupować bilety kilku spółek - stać Cię pewnie, a i osiągi w biegu na 100 m masz pewnie ode mnie lepsze.
Zanim w przyszłości zaczniesz pisać - przemyśl wpierw to sobie.
A
Albert M.
Ja nie atakuję żadnego przewoźnika.
Tylko z moich informacji wynika, że chcąc sprawnie dojechać, gdy np. o 13.30 jadą KŚ, a o 13.50 jedzie PrzewReg., to powinienem kupić od razu dwa bilety: jeden na KŚ a drugi na Przew.Reg., bo z peronu do kasy daleko , a mój wiek już nie taki młody!
A który z tych pociągów odjedzie pierwszy to praktyka pokazuje - diabli wiedzą.
I właśnie z tego powodu uważam to za idiotyzm.
Dlatego wg mnie ktoś powinien to całe kolejowe towarzystwo rozkurzyć na cztery wiatry!
w
wred
bart ty nie rozumiesz KŚ też tego nie rozumie i te 4 miliony pasażerów które zrezygnowały z usług kolei na Ślasku też tego nie rozumieją tyle że oni nie rozumieją także po jaką cholerę sobie tak życie utrudniać i jeżdzić pociągiem. Pan rzecznik powinien sprecyzować co rozumie pod pojęciem poczatek listopada bo biletomaty miały być 15 października. Zapewne Pan rzecznik tego nie powiedział to dziennikarz tylko tak napisał i wszyscy którzy będą twierdzić że było inaczej musza sie liczyć z pozwem do sądu ze strony KŚ. Nie rozumiem po co jednak karmi się media a w tym wypadku czytelników DZ informacją że na początku litopada będa biletomaty, skoro już jest pewne że będą to panie rzeczniku proszę powiedzieć konkretnie jakiej firmy będa, gdzie będą stały w jakich miejscach - to chyba już wiadomo skoro za półtora tygodnia mają już stać w kilkunastu lokalizacjach. Chyba że to ściema i w połowie listopada dowiemy się że miały byc ale nie udało się porozumieć. To dziwne że KŚ nie potrafi się dogadać z żadną inną spółką kolejową, ani z PR ani z IC ani z PLK jak widać też z PKP Nieruchomości czy Dworcem Polskim. A może dotyczy to wszystkich innych firm i spółka tak będzie uzasadniała każdy nie zrealizowany postulat, nie ma kawy bo nie udało nam si e porozumieć z producentem kawy, nie ma wi-fi bo nie udało się nam porozumieć z dostawcą internetu itp.
g
gosc
...taaa ... im bardziej coś skomplikowane tym lepiej.........po co robić coś intuicyjnie prawda?
b
bart
Nie rozumiem Twojego zdziwienia ani niezrozumienia. Skoro kupujesz usługę (w tym przypadku transportową) konkretnego przewoźnika, to na jakiej podstawie chcesz mieć prawo do korzystania z usług innej firmy? Rozpoznanie logo nie nastręcza trudności (można zawsze zerknąć na rozkład jazdy albo wsłuchiwać się w komunikaty nadawane przez megafon), a o tym, z jakim przewoźnikiem chcesz się dostać do celu, decydujesz przy kasie (te kilka minut naprawdę nie powinno sprawić, że zapomnisz).
Komuna i monopol PKP na torach już się skończył. Nie rozumiem dlaczego to jest taki problem.
A
Albert M.
Ja nie rozumiem.
Jeżeli będę na dworcu w Katowicach i będę chciał jechać do Gliwic, a pociągi będą odchodzić co 20 minut, np. o 13.10, 13.30, 13.50, to nie mogę wsiąść do dowolnego, tylko muszę wpierw rozpoznać markę zapisaną na wagonach (Interregio, Przewozy Regionalne, Koleje Sląskie i jak jeszcze się to wszystko nazywa), następnie porównać z tym co mam na bilecie i jeżeli się zgadza to mogę dopiero jechać?
Jeżeli jest godz. 13.15, mam bilet na KŚ o 13.30, ale on się spóźnia, w międzyczasie podjeżdża pociąg KR o 13.50 to ja nie mogę nim jechać?
Jeżeli powyższy opis jest prawdziwy - to znaczy, że ta firma nadaje się do rozwiązania!
Dodaj ogłoszenie