Kolejki przed mięsnym w czasach PRL. Czekało się godzinami aż „rzucą" mięso [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Aleksander Król
Aleksander Król
Pamiętacie kolejki, w jakich godzinami czekało się na mięso? Jakiekolwiek? Takie sceny z czasów PRL na swoich fotografiach uwiecznił Bolesław Stachow, artysta fotograf z Raciborza, autor kilkudziesięciu wystaw indywidualnych, krajowych i zagranicznych, a także zdjęć do wielu albumów o Raciborszczyźnie. Zobacz jego fotoreportaż 1986 roku wykonany przed sklepem na ulicy Opawskiej. Przypominamy też rozmowę z Bolesławem Stachowem z 2012 roku.

Pana fotoreportaż pochodzi z 1986 roku. Robił pan zdjęcia, zamiast stać w kolejce po mięso?

Nie, to nie jest tak, że specjalnie poszedłem do mięsnego na Opawskiej po to, by zrobić zdjęcia. Ja też stałem w tej kolejce. Tylko wróciłem do domu po aparat, bo pomyślałem sobie, że skoro tak długo stoję, to muszę zrobić jakąś pamiątkę. I mam tylko dwie takie kolejki uwiecznione. Ludzie niechętnie pozowali do zdjęć, bo jak widzieli kogoś z aparatem, to się bali. Nie wiedzieli, czy to nie jest ktoś z milicji, jakiś ubek...

Na jednym ze zdjęć widać puste haki…

Mięso wykładano dopiero w południe, ale ludzie stali od rana, żeby coś dostać. Matki z dziećmi miały pierwszeństwo. One stawały jako pierwsze, bez kolejki, ale musiały te dzieci tam mieć. Na zdjęciach widać, jaki to był wysiłek - trzymać dziecko przez tyle godzin na rękach. Czasami po to, żeby być pierwszym, brało się to dziecko z łóżeczka, gdy na dworze było jeszcze ciemno.

Nie przegapcie

Zanim wyłożono mięso, było sporo czasu na rozmowy…

I na przykład na naukę do egzaminu. Na zdjęciach rozgrywają się różne sceny. Widać, jak ludzie dzielą się kartkami. Jak pieczołowicie były one przechowywane. Jak uważano, żeby taka kartka gdzieś nie zniknęła.

Po strojach widać, że w kolejce stali prawie wszyscy, biedniejsi, lepiej sytuowani

Ale przed charakterystycznym sklepem na Opawskiej (budynek ozdobiony głowami zwierząt, dziś sprzedawane są tam kwiaty) nie stali wszyscy. Ci z "komitetu", z partii, zaopatrywali się w sklepie przy więzieniu na dzisiejszej ulicy Eichendorffa. Zwykli ludzie chodzili po mięso na Opawską albo mięsnego, który znajdował się na rogu Stalmacha i Londzina. Tam też stawałem w kolejce. Zresztą jeździłem też do Rybnika, bo w Rybniku było lepsze zaopatrzenie. Pamiętam sklep dla górników, który znajdował się na rogu ulic w centrum, w miejscu, gdzie z rynku wychodzi się w kierunku Focusa.

Zobaczcie koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
26 grudnia, 11:58, aron:

Po pierwsze mięsa nie trzeba jeść codziennie. Po drugie tamto mięso nie było chemiczne takie jak dzisiaj. Więc niemiecki DZ, przestań już krytykować PRL

tak to prawda, raczej wiedziało się co rzuca to dwa, a trzy dziś tez sa sklepy i kasa dla wybranych

a
aron

Po pierwsze mięsa nie trzeba jeść codziennie. Po drugie tamto mięso nie było chemiczne takie jak dzisiaj. Więc niemiecki DZ, przestań już krytykować PRL

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3