Kolejne kopalnie przerobią metan na prąd

Aldona Minorczyk-Cichy
Agregat zasilany metanem uruchomiono m.in. w kopalni Sośnica-Makoszowy
Agregat zasilany metanem uruchomiono m.in. w kopalni Sośnica-Makoszowy Fot. Lucyna Nenow
Dwa i pół roku - tyle czasu potrzeba, by Kompanii Węglowej zwróciło się 15,5 mln zł zainwestowane w produkcję energii elektrycznej z metanu.

W kopalniach Szczygłowice i Sośnica-Makoszowy w Gliwicach uruchomiono agregaty zasilane metanem. Każdy z nich zużywa na minutę 8 m sześc. tego gazu. Rocznie oba dadzą prawie 32 megawatogodzin prądu. Dzięki zmianom w prawie energetycznym, takie instalacje staną się powszechne. Prąd z metanu ma być wspierany finansowo. Dla górniczych spółek to może być dobry biznes.

- Agregaty w dzień roboczy pokryją 10 proc. zapotrzebowania każdej z kopalń na prąd, a w dni wolne ok. 30 procent. Oszczędności z tego tytułu to miliony złotych rocznie - podkreśla Zbigniew Madej, rzecznik KW.

W polskich kopalniach wydziela się ok. 850 mln m sześc. metanu rocznie

Oszczędności na prądzie to nie wszystkie korzyści. Dzięki redukcji emisji metanu do atmosfery Kompania otrzyma tzw. ERU (jednostki redukcji emisji). To uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, które można sprzedać. Jastrzębska Spółka Węglowa, która jako pierwsza w swoich kopalniach zaczęła pozyskiwać metan, na ERU zarabia rocznie milion złotych.

- W następnych latach agregatów przybędzie. Planujemy zasilać metanem centralną klimatyzację kopalni - podkreśla Madej.
Rocznie we wszystkich polskich kopalniach wydziela się ok. 850 mln m sześc. metanu. Z tego do instalacji odmetanowania trafia zaledwie jedna trzecia. Gospodarczo wykorzystywane jest 160 mln m sześc. (zaledwie 19 proc.), a można by trzykrotnie więcej. Liderem jest JSW, gdzie do produkcji energii i ciepła zużywa się ok. 80 proc. ujętego metanu.
- Znowelizowane prawo energetyczne, które 12 maja przyjęła Rada Ministrów, może pomóc przedsiębiorcom, którzy zainwestują w instalacje odmetanowania. Nadwyżki energii, której nie zużyją, będą mogli wprowadzić do sieci i zarobić - podkreśla dr Piotr Buchwald, ekspert górniczy, były prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

W Niemczech wykorzystuje się 60 procent metanu. Tam umożliwiające to prawo wprowadzono już w 2000 roku i nowelizowano w 2004. - My na metanie siedzimy. Nasz bogatszy sąsiad potrafił zagospodarować ten gaz, a my nie radziliśmy sobie z problemem. Teraz to powinno się zmienić - mówi dr Buchwald.

O regulacje sprzyjające wykorzystaniu metanu do produkcji energii górnicze przedsiębiorstwa zabiegały od lat. Nowelizowane prawo mówi, że sprzedawca prądu będzie musiał mieć w swoim portfelu energię z metanu. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo. Sprzedawca będzie musiał okazać świadectwa pochodzenia energii lub zapłacić za brak prądu z metanu. Żeby dla producentów prądu z metanu te inwestycje były opłacalne, odbiorcy będą zmuszeni dopłacić, podobnie jak teraz do produkcji energii z wiatru. W cenie energii są bowiem uwzględnione wydatki związane z realizacją przez sprzedawcę obowiązku sprzedaży energii odnawialnej.

Kopalnie liczą, że dzięki wsparciu produkcji energii z metanu za kilka lat dojdzie do rozwoju technologii, która pozwoli na wykorzystanie tego gazu. Gdyby się to udało, roczna produkcja energii mogłaby wzrosnąć do 3 terawatogodzin (miliard kilowatogodzin).

Protokoły sanitarne pomogą otworzyć biznes?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie