Kolejne żeliwne macewy wróciły na cmentarz żydowski w Żarkach. O nekropolie dbają społecznicy: Wojciech Mszyca i Piotr Zamorski

OPRAC.:
Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
O nekropolie żydowską w Żarkach dbają społecznicy: Wojciech Mszyca i Piotr ZamorskiZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Wojciech Mszyca
Kolejne żeliwne macewy wracają na największy na Jurze cmentarz żydowski w Żarkach. Historia ponownie odkrywa karty, a pomaga w tym Wojciech Mszyca. Inny społecznik Piotr Zamorski z Żarek od pewnego czasu odsłania kamienne macewy, aby uczynić je bardziej widocznymi. Jednego i drugiego fascynuje lokalna historia, żarecka.

- „Pan Wojciech będzie wiedział co z tym zrobić!” - powiedział nieznajomy i zostawił siostrze w Żarkach niecodzienne znalezisko. Skąd, gdzie, jak, kiedy? - nie wiadomo... – informuje Wojciech Mszyca, żarczanin, dzisiaj mieszkaniec Katowic, ale przez dekady dbający o lokalne pamiątki, w tym żydowskie ślady pamięci. - Przyniesiona żeliwna macewa jest nieduża – 34,5 x 63,5 cm, kompletna, ale z trzema „dziurami” niewiadomego pochodzenia.

Nagrobek jest poświęcony chłopcu w wieku szkolnym o imieniu Haim, który był synem rebai Zvi Hirscha. Dziecko zmarło w dniu 28.06.1906. Macewa wkrótce trafi do lapidarium żareckiego cmentarza. Na kirkucie w 2014 r. zamontowano trzy odnalezione w Żarkach w dzielnicy Leśniów żeliwne macewy. W 2018 do lapidarium trafiła czwarta, która znajdowała się w prywatnej stodole na terenie miasteczka. Wojciech Mszyca wspólnie z brygadą UMiG zamontował ją w lapidarium. Iseec Opler z Izraela ufundował tablicę z hebrajskim tekstem, Paweł Nowakowski przytwierdził, a tłumaczenie wykonał prof. Marcin Wodziński.

Wojciech Mszyca swoje prace wykonuje społecznie. W lipcu tego roku młody mieszkaniec Żarek Piotr Zamorski rozpoczął prace przy odsłanianiu macew i uczynieniu cmentarza bardziej przejrzystym. Obydwóch panów łączy zamiłowanie do historii, lokalnego dziedzictwa oraz społecznej pracy.

Przekazy historyczne świadczą, że na żareckim kirkucie przed II wojną światową mogłoby być znacznie więcej macew. Wspomina się o około 100 takich nagrobkach. Niemcy nakazali demontaż i wywózkę na przetopienie. Po 75 latach od zakończenia wojny nadal odkrywane są pamiątki z przeszłości. Kirkut w Żarkach został założony w 1821 r. był trzecim z kolei kirkutem w Żarkach, rozciągając się - po późniejszej rozbudowie - na powierzchni 1,5 ha. Liczy ponad 110 macew. Jest największy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W Polsce tylko w niespełna dziesięciu miejscach spotyka się macewy żeliwne, w tym w Żarkach.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie