Kolorz o podpisaniu umowy społecznej bez premiera: Jak na wagę problemu, zostaliśmy przez premiera zlekceważeni. Gość DZ i Radia Piekary

Marcin Zasada
Marcin Zasada
08.05.2019 katowicedominik kolorzprzewodniczacy zarzadu slasko - dabrowskiego nszz solidarnoscilucyna nenow /dziennik zachodni/ polska press *** local caption *** dominik kolorzprzewodniczacy zarzadu slasko - dabrowskiego nszz solidarnosci
08.05.2019 katowicedominik kolorzprzewodniczacy zarzadu slasko - dabrowskiego nszz solidarnoscilucyna nenow /dziennik zachodni/ polska press *** local caption *** dominik kolorzprzewodniczacy zarzadu slasko - dabrowskiego nszz solidarnosci Lucyna Nenow / Polska Press
Liczyliśmy na obecność premiera przy podpisaniu umowy społecznej. Premiera nie było. Jak należy do odczytywać? Jak na tak poważny problem, to chyba trochę zostaliśmy przez pana premiera zlekceważeni. To nie tak miało być i nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Wysłano do Katowic wicepremiera Sasina - mówi Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

Umowa społeczna już w Brukseli? Jakieś wieści z Komisji Europejskiej?
Z tego, co wiem, umowa została wysłana. Urzędnicy szczebla niskiego już ją przeczytali. I ci urzędnicy szczebla niskiego będą za chwilę rozmawiać z polskimi urzędnikami szczebla niskiego. I zobaczymy, co będzie działo się dalej.

A oczekiwania? Też niskie?
Przeciwnie, wysokie. Uprzedzając pańskie złośliwości, że to się nie uda i tylko Kolorz w to wierzy… Jeśli ktoś jest w stanie wymyślić lepszy program dla sektora węgla kamiennego w Polsce, przy religii klimatycznej Unii Europejskiej, to niech położy go na stół, będziemy realizować.

Musisz to wiedzieć

Czy premier pana nie zawiódł w finale tego serialu pod tytułem „Umowa społeczna”?
Premier zawiedzie nas wszystkich, jeśli się okaże, że nie załatwi notyfikacji tej umowy w Komisji Europejskiej. Wtedy będzie można powiedzieć, że premier zawiódł.

Po uzgodnieniu tej umowy podkreślał pan: podpisanie dokumentu z udziałem premiera i ministrów konstytucyjnych. A w Katowicach nie było ani premiera Morawieckiego, ani ministra Kurtyki.
Jak należy do odczytywać? Jak na tak poważny problem, to chyba zostaliśmy przez pana premiera zlekceważeni. To nie tak miało być i nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Wysłano do Katowic wicepremiera Sasina…

O którym panowie związkowcy macie swoje zdanie.
Może będzie to pierwszy historyczny podpis ministra Sasina, po którym coś się w Polsce uda.

Zobacz koniecznie

Premier z Katowic. W kampanii zapowiedział, że zamierza osobiście wspierać procesy gospodarczej transformacji Śląska. Na podpisaniu go nie było, a czy w trakcie przygotowania umowy choćby raz o niej publicznie wspomniał?
Publicznie nie wiem. Natomiast fakty są takie, że premier dwukrotnie się ze stroną społeczną spotkał. Pierwszy raz w grudniu ubiegłego roku, potem w marcu tego roku. Spotkania były dość konkretne, choć nie chcę mówić, że dzięki nim nastąpiło jakieś przyspieszenie w negocjacjach.

Załóżmy, że KE notyfikuje umowę społeczną. Ale co jeśli zażąda jej zaostrzenia, np. harmonogramu zamykania kopalń?
Nie ma takiej umowy, która nie podlegałoby renegocjacjom. Jeśli harmonogram miałby się skrócić o rok lub dwa, nie będziemy drzeć szat. Ale jeśli Unia stwierdzi, że, przepraszam za wyrażenie: „wy, brudasy z Polski musicie ten węgiel zlikwidować w roku np. 2035”, to wtedy będzie wybór, o którym już mówiłem: „Śląsk albo śmierć”. I w Brukseli nasze flagi też mogą się pojawić.

Nie przeocz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie