Komisja Europejska spuściła z tonu. PiS dostał jeszcze trochę czasu na rozwiązanie kryzysu [ANALIZA]

Witold Głowacki
Fot. Piotr Smoliński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Po spotkaniu Szydło z Timmermansem nie usłyszeliśmy wielu konkretów. W tej chwili nadal nic nie wskazuje, by polski kryzys konstytucyjny miał się ku końcowi.

W tym, że wysokiej rangi urzędnik z Brukseli wypowiada po ważnym spotkaniu kilka okrągłych i niekoniecznie konkluzywnych zdań, nie ma w zasadzie nic niezwykłego. Pod tym względem Unia Europejska jest trochę jak Watykan, język dyplomacji bywa tu tak nieostry i oparty na niuansach, że wyszukiwaniem w nim znaczeń zajmuje się cała kasta wokółwatykańskich czy wokółbrukselskich egzegetów.

Źródło: AIP/x-news

Ale tym razem, żeby zobaczyć, że Komisja Europejska radykalnie spuściła z tonu, jeśli chodzi o polski kryzys konstytucyjny, nie trzeba do tej kasty należeć. Frans Timmermans, wiceszef KE, po wtorkowym spotkaniu z premier Beatą Szydło tym razem nie wyznaczał żadnych nieprzekraczalnych terminów ani nie uderzał w alarmistyczne tony. Tak jakby poniedziałkowego terminu wyznaczonego przez Komisję Europejską polskiemu rządowi na przedstawienie propozycji rozwiązania kryzysu konstytucyjnego zwyczajnie nigdy nie było.

Co ciekawe, również premier Beata Szydło zachowywała się tak, jakby jej niezwykle ostre sejmowe wystąpienie z ostatniego piątku po prostu nie miało miejsca.

Z całą pewnością Timmermans usłyszał od Szydło coś, co mogło przekonać wiceszefa Komisji Europejskiej, że rząd Prawa i Sprawiedliwości rzeczywiście zmierza do zakończenia kryzysu konstytucyjnego. Być może na zmianę tonu Timmermansa mogło też wpłynąć wcześniejsze spotkanie z prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim.

Ale o tym, czy zawieszenie broni na linii Komisja Europejska - rząd Beaty Szydło jest rzeczywiście zapowiedzią realnej próby rozwiązania kryzysu konstytucyjnego, dopiero się przekonamy. Przede wszystkim taką propozycję należałoby po prostu przedstawić - to zaś jak dotąd się nie stało. Po drugie, nie mogłaby ona budzić wątpliwości natury konstytucyjnej, a tym bardziej być kolejnym „naprawczym” prawnym bublem, takim jak poprzednie nowelizacje ustawy o TK i ich projekty. Wydaje się też mało prawdopodobne, by rząd PiS miał szanse na szeroką społeczną akceptację warunków ewentualnego „kompromisu” konstytucyjnego przy jednoczesnym przejściu do porządku dziennego nad brakiem publikacji wyroku TK w sprawie „ustawy naprawczej”.

Wojna z TK od dawna przynosi PiS więcej strat niż korzyści. Ale nie da się jej zakończyć ani gromką przemową, ani uchwałą Sejmu

Są też jednak obiektywne powody, dla których PiS powinno zależeć na doprowadzeniu do zakończenia kryzysu konstytucyjnego.

Wojna z trybunałem miała być kampanią błyskawiczną, tymczasem przedłuża się ponad wszelką miarę - wywołany w grudniu kryzys konstytucyjny jest niemal rówieśnikiem rządu Beaty Szydło. Polityczne koszty tego konfliktu są nadal wyższe niż wszelkie z niego zyski, choć oczywiście blokada TK sprzyja PiS w kwestii np. ustawy o prokuraturze czy ustawy antyterrorystycznej.

Krucjata PiS przeciw trybunałowi stworzyła Komitet Obrony Demokracji z jego wielotysięcznymi manifestacjami, stale też daje paliwo opozycji. Rząd Beaty Szydło jest dla znaczącej części Polaków rządem, który nie przestrzega konstytucji własnego kraju. Podobna opinia przylgnęła też - nie bez powodu - do PiS na arenie międzynarodowej. To właśnie przywódcy krajów, które mają kłopoty z przestrzeganiem własnej konstytucji, muszą odwiedzać kraje Zachodu bez oficjalnego zaproszenia, tak jak Andrzej Duda Kanadę czy Beata Szydło Stany Zjednoczone. Dłuższe pozostawanie w takim położeniu może zwyczajnie przekreślić wszystkie większe ambicje PiS związane z polityką zagraniczną.

Kryzys konstytucyjny nie da już PiS żadnych korzyści, a od początku przynosi przede wszystkim straty. Ale nie da się go zakończyć ani gromką przemową, ani sejmową uchwałą. Do tego trzeba znacznie więcej, a nic nie wskazuje na to, by PiS był na to „więcej” gotowy.

Wideo

Materiał oryginalny: Komisja Europejska spuściła z tonu. PiS dostał jeszcze trochę czasu na rozwiązanie kryzysu [ANALIZA] - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
I jednocześnie, żony wyśmienitego perkusisty z wystrzałowej grupy The Rolling Stones. Mrs. Watts wybrała dla klaczy inne lokum, po czym klacze wyjechały z Polski. Mister Timmermans również odjechał z Polski, i co na spokój premier, rzecząc na swe odchodne: (...) Zgadzam się z panią premier, że to wewnętrzna sprawa Polski, to u was ten problem powinien być rozwiązany.(...)
No i cóż takiego jeszcze można by do tegoż statement dodać? Ano, na pewno wypada dodać i statement Prezesa PiS, ex
premiera Polski, który brzmi:
•dr Jarosław Kaczyński:
(...) Nie chodzi oczywiście ani o żadne zagrożenie demokracji, bo ono dzięki zmianie władzy właśnie zostało zażegnane. Nie chodzi też o Trybunał Konstytucyjny, bo przecież nikt zamachu na tę instytucję nie przeprowadza. Po prostu elity europejskie nie są w stanie pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków. Nie odpowiada im ten wybór, bo nie jest zgodny z ich interesami. (...)
(...) My z kolei zostaliśmy upoważnieni przez wyborców do obrony interesów Polski. (...) Nie do podlizywania się komukolwiek, załatwiania czyichś interesów, tylko do stania na straży interesów naszego kraju. Z tej drogi nie cofniemy się ani o krok. (...)
(...) Tuskowi ewidentnie zależy na kolejnej kadencji... Owszem, uaktywnił się nieco w sprawach polskich, ale na pewno priorytetem dla niego jest trwanie w Brukseli. (...) Donald Tusk także podlega zasadzie, którą konsekwentnie stosujemy – popieramy Polaków. Ale stosowanie jej ma też swoje ograniczenie, a jest nim działanie na szkodę Polsce. (...)

Jeśli ww. treść nie trafia komuś do jego świadomości, wówczas jest i stanowisko prezydenta RP, i którym jest:
•dr Andrzej Duda, prezydent RP:
(...) Ja w czerwcu ub. roku apelowałem, by tuż przed wyborami nie dokonywać istotnych dla kraju zmian ustrojowych ale ówcześnie rządzący mnie nie posłuchali i stąd cały problem. (...) Liczę, że ten konflikt będzie rozwiązany w parlamencie, czyli tam, gdzie powstał. Oczywiście jeżeli sytuacja kryzysu będzie się pogłębiała, będzie konieczność włączenia się. (...)
Nadchodzi lato i jest hit do Mielno-City: www.youtube.com/watch?v=wvUQcnfwUUM
c
czołgi widzę czołgi
wygląda na to ,że lider opozycji traci kontakt z rzeczywistością
P
Padalec
Czycho zabieme małpę.
P
Polihistor
Czy go panu może narzucono? (wolałbym to drugie).
k
kkk
Od poczatku było wiadomo ze to wojna nerwów i wobec twardej postawy rządu komisja spuści z tonu
G
Gość
dla schetyny
Dodaj ogłoszenie