Czwartkowe rozmowy w Kompanii Węglowej ciągle nie przyniosły ostatecznego porozumienia ze związkami zawodowymi. Czasu pozostało coraz mniej. Aby Polska Grupa Górnicza mogła rozpocząć działalność 1 maja, najpóźniej do końca przyszłego tygodnia wszystkie strony tego postępowania (zarząd Kompanii Węglowej, zarząd PGG, inwestorzy, związki zawodowe i wierzyciele KW) muszą podpisać odpowiednie dokumenty. Rozmowy ze stroną społeczną zostały przeniesione na sobotę.

- Górnicze i śląskie związki zawodowe są trudnym partnerem w negocjacjach. Dążymy do tego, żeby znaleźć wspólną drogę. Strony przedstawiły swoje poglądy w sprawie przyszłości Polskiej Grupy Górniczej. No i… różnimy się w kilku sprawach, w tym dwóch zasadniczych - mówił Krzysztof Tchórzewski, minister ds. energii po zakończonym w czwartek spotkaniu w Kompanii Węglowej.  


 Oczywiście zdarza się, że czy to po naszej stronie, czy po stronie związków, pojawiają się chwile emocji, ale nie przeszkadzają one w merytorycznej rozmowie. Nadal mam nadzieję na porozumienie - dodawał minister. 

Rozmowy rozpoczęły o godz. 15 i trwały prawie cztery godziny. Mimo to wciąż nie udało się rozwiązać ostatecznie sporu płacowego, a kolejna tura rozmów została przesunięta na sobotę. Czasu jest coraz mniej, ponieważ za niewiele ponad dwa tygodnie działalność ma rozpocząć Polska Grupa Górnicza, czyli Nowa Kompania Węglowa, która ma przejąć i uratować płynność finansową 11 kopalń i 4 zakładów, należących do KW. Minister ds. energii podkreślał, że aby PGG mogła rozpocząć działalność od 1 maja, porozumienie wszystkich stron tego postępowania musi zostać zawarte najpóźniej do końca przyszłego tygodnia. Chodzi o zgodę na powstanie nowego podmiotu, którą musi wyrazić zarząd Kompanii, zarząd PGG, związki zawodowe, inwestorzy oraz wierzyciele. 

Ci ostatni są nie mniej ważni. To m.in. pięć banków, u których Kompania jest zadłużona. Minister Tchórzewski poinformował, że jest szansa, żeby banki zgodziły się na przetransferowanie części zadłużenia w udziały w PGG.

Jednak rozmowy, które toczą się w Katowicach dotyczą kwestii płacowych. Od poniedziałku pojawiły się trzy projekty porozumienia, które miały zażegnać spór zbiorowy, trwający w spółce formalnie od połowy lutego. Ostatni, przedstawiony przez zarząd, zakładał m.in. uzależnienie wypłaty czternastki i barbórki od wyników sprzedażowych, uzyskiwanych przez poszczególne kopalnie.

Przemysław Skupin z Sierpnia 80 pytany czy ten ostatni projekt ciągle jest na stole negocjacyjnym, powiedział, że jest praktycznie w całości modyfikowany. 

W piątek związkowcy mają otrzymać od zarządu KW dokumenty, które będą podstawą do poszukiwania oszczędności w obszarach pozapłacowych. Początkowo strony umówiły się, że do negocjacji zasiądą w piątek o godz. 11 (o godz. 7 wyliczenia mają zostać przesłane ZZ), jednak ostatecznie zostały przesunięte na sobotę, na godz. 10. 


- Wszystkim nam zależy, żeby 1 maja Polska Grupa Górnicza powstała jak najmniejszym kosztem pracowniczym - mówił Skupin. 

- Rozmowy były trudne, merytoryczne i treściwe. Wyjaśniliśmy sobie bardzo wiele kwestii. Stoimy przed nowym wyzwaniem i będziemy rozmawiać. Gdzieś pewnie się spotkamy. Miejmy nadzieję, że będzie to korzystne dla pracowników i do przyjęcia przez inwestorów - mówił z kolei Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w KW.

Hutek dodawał, że nawet jeśli wspólne stanowisko uda się w końcu wypracować, to przed podpisaniem porozumienia muszą zapoznać się z nim załogi. Jednak możliwe, że nie będzie potrzeby przeprowadzenie referendum w tej sprawie, o którym była mowa jeszcze w środę. 

Krzysztof Tchórzewski zaznaczał również, że docenia zaangażowanie strony społecznej w poszukiwanie obszarów, gdzie potrzebne oszczędności można byłby znaleźć. - Co wiele głów, to nie jedna. Niektóre propozycje są bardzo ciekawe - mówił minister, jednocześnie przypominając, że na rozwiązania, które zostaną wypracowane, muszą zgodzić się również inwestorzy. - Inwestorzy oczekują zrównoważonego budżetu i jasnej perspektywy na przyszłość. To zdecydowane żądnie. Trudno sobie wyobrazić, żeby ci, którzy włożą w tę spółkę prawie 2 mld zł inaczej do tego podchodzili - mówił Tchórzewski.

W spotkaniu uczestniczył także Grzegorz Tobiszowski, wiceminister ds. energii oraz pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa.


- Ważne, żebyśmy zdali sobie sprawę, że takich negocjacji w sektorze węgla kamiennego jeszcze nie prowadzono. To są historyczne negocjacje - mówił Tobiszowski.

 

Dodawał, że dotąd żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie miało doświadczenia w tworzeniu tak dużej struktury gospodarczej, tym bardziej w sektorze surowcowym.

- Rozbieżności, które pojawiają się podczas tych rozmów (ze związkami zawodowymi - przyp. red.) są przez nas poważnie brane pod uwagę. Na bieżąco próbujemy korygować pewne sugestie i postulaty. Miejmy nadzieję, że sobota będzie ważnym dniem - dodawał.

W czwartkowym posiedzeniu wzięli również udział Dominik Kolorz, przewodniczący Solidarności na Śląsku, Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności oraz Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

Kamila Rożnowska