Koniec piracenia? Fotoradary w magazynach, a kierowcy hulaj dusza

Joanna Oreł
Fotoradary - dla kierowców mogłyby nie istnieć w ogóle
Fotoradary - dla kierowców mogłyby nie istnieć w ogóle Mikołaj Suchan
Miał być koniec bezkarnego "piracenia" na śląskich drogach, a tymczasem wyszło jak zawsze. Bo chociaż rozporządzenie ministra infrastruktury, dotyczące używania fotoradarów przez strażników miejskich weszło w życie ponad miesiąc temu, to urządzenia do pomiaru prędkości nadal stoją w magazynach większości miejskich komend. Strażnicy tłumaczą, że potrzebują czasu na opracowanie projektu, który pozwoliłby na użycie fotoradarów zgodnie z nowym prawem.

Straży miejskiej nie musimy się obawiać na drogach m.in. Zabrza i Wodzisławia Śląskiego. Komendant straży miejskiej w Zabrzu, Jarosław Rajda, sam przyznaje:
- To nie wina urzędników, ale nasza. W styczniu wysłaliśmy policji do przeanalizowania i zaopiniowania punkty, które zaproponowaliśmy do oznakowania. Później nie mogliśmy zrobić nic - czekaliśmy na rozporządzenie ministra - twierdzi Jarosław Rajda.

Chodzi o rozporządzenie ministra infrastruktury do ustawy Prawo o ruchu drogowym. Dotyczy ono obowiązku uprzedzania kierowców przez strażników miejskich o prowadzonej kontroli radarowej. Nowe prawo weszło w życie na początku lipca i dotyczy 13 miast, w których strażnicy mają fotoradary. Wśród nich są również Ruda Śląska i Rybnik. Jednak tam strażnicy używają już sprzętu zgodnie z nowym prawem. W Rudzie Śląskiej od stycznia przygotowywano się do zmian.

- Czas, kiedy nie było jeszcze aktu wykonawczego, wykorzystaliśmy na konserwację sprzętu, a także na ustalenia z policją i zarządcą dróg, czyli władzami miasta, m.in. odbyło się posiedzenie komisji bezpieczeństwa - wyjaśnia Andrzej Nowak, rzecznik rudzkiej straży.

A jak nowe przepisy wpłynęły na liczbę mandatów wystawianych przez strażników z miast, które zdążyły na czas? Od początku lipca w Rudzie Śląskiej wystawiono ich 177 (suma za rok 2010 to 2332). Natomiast rzecznik rybnickiej Straży Miejskiej nie ma jeszcze bieżących danych.

A jest o co walczyć, bo dzięki mandatom do kas miejskich wpływa rocznie dosyć spora gotówka. W Zabrzu w 2010 roku za prawie 3 tys. wystawionych mandatów udało się ściągnąć ok. 483 tys. zł. Zaś rok wcześniej było to ponad 300 tys. zł.

Kierowcy powinni być informowani o kontroli prędkości?

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie