Konstruktor hali MTK: Czuję się odpowiedzialny za śmierć

Teresa Semik
Z ustaleń śledztwa wynika, że na skutek katastrofy hali MTK pokrzywdzonych zostało 1329 osób
Z ustaleń śledztwa wynika, że na skutek katastrofy hali MTK pokrzywdzonych zostało 1329 osób arc.a.Łuczakowska
Trzy lata po tragedii, w środę 20 maja rusza w Katowicach proces 11 oskarżonych o przyczynienie się do katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich.

Pod rumowiskiem zawalonego dachu zginęło 65 osób, a rannych zostało ponad 140. Z ustaleń śledztwa wynika, że pokrzywdzonych jest w sumie 1329 uczestników międzynarodowej wystawy gołębi pocztowych.

Z Jackiem J. konstruktorem hali MTK rozmawia Teresa Semik

Czy w styczniu 2006 roku wydałby pan zgodę na zorganizowanie wystawy gołębi pocztowych w zaprojektowanej przez pana hali targowej?
Nie! Na dachu zalegało zbyt dużo śniegu i lodu. Budynek w tym momencie nie nadawał się do eksploatacji.

Nie czuje się pan odpowiedzialny za śmierć 65 osób pod zawalonym dachem?
Oczywiście, że czuję się odpowiedzialny za tę śmierć, ale nie czuję się winny doprowadzenia do katastrofy budowlanej. Obiekt był źle użytkowany, niezgodnie z zaleceniami projektanta.

Z trzech niezależnych opinii naukowców Politechnik: Wrocławskiej, Śląskiej i Krakowskiej jednoznacznie wynika, że konstrukcja była wadliwa i hala runęłaby prędzej czy później, bez względu na zalegający na niej śnieg.
Te ekspertyzy są sprzeczne, różnie podają, na przykład, przebieg samej katastrofy czy przyjęty model obliczeniowy. W krakowskiej opinii doszukałem się ponad 40 błędów.

Co pan robił przez ostatnie trzy lata?
Cały czas próbuję przystosować się do życia. Nie wychodzi, ale muszę żyć z tą tragedią.

Pracuje pan?
Dorywczo, jako grafik komputerowy.

A pana firmy?
Zostałem pozbawiony majątku. Formalnie z chwilą mojego aresztowania nadzór nad nimi sprawował prokurator. Jedna firma jest w upadłości, a z drugą nie wiem, co się stało. Nie mam nawet jej dokumentacji finansowej, nie mówiąc o wyposażeniu, majątku czy komputerach.

Całą rozmowę przeczytasz tylko w poniedziałkowym wydaniu Polski Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TS

Szanowny gościu. projektant zgodził się na rozmowę, autoryzował ją, a dziennikarz ma prawa zadawać pytania.

z
z

w wykonaniu red. Semik, która wywiera w ten sposób nacisk na sąd. Jako absolwentka (?) wydziału prawa powinna wiedzieć, że jest to niedopuszczalne, ale jacek J. może trafić za kratki pod zarzutem mataczenia. O to chodzi?

Dodaj ogłoszenie