Kopalnia Dębieńsko - start, niestety, z poślizgiem

Jacek Bombor
Udostępnij:
Budowa nowej kopalni w Dębieńsku (gmina Czerwionka-Leszczyny) już nie jest zagrożona - szefowie koncernu New World Resources zatwierdzili oficjalnie projekt jej powstania.

- Jesteśmy w momencie, w którym możemy nacisnąć przycisk "start" - mówi Mike Salamon, prezes NWR.

Teoretycznie, po przejęciu w marcu od Kompanii Węglowej za 6 milionów złotych części terenu z budynkami dawnej dyrekcji, biurowca, i łaźni, wiosną miały ruszyć pierwsze roboty. Miały, ale nie ruszyły. Powód?

- Okazało się, że wygranie przetargu to za mało. Teraz czekamy na jego akceptację przez ministrów w Warszawie. A to może potrwać 6-7 miesięcy. Podobno we wrześniu jest szansa na zielone światło. Bez tego nie możemy wystąpić nawet o pozwolenie na budowę - mówi nam Jerzy Klinowski, wiceprezes NWR-Karbonii SA, spółki-córki węglowego giganta, która jest odpowiedzialna za inwestycję.

I przyznaje, że gdyby nie te procedury, od jutra mógłby zatrudnić lokalne firmy podwykonawcze i do 100 osób do nadzorowania ich przy remontach i rozbiórce starych budynków, m.in. łaźni, która jest kompletną ruiną. Niestety, trzeba czekać.

Spółka ma kłopot z przejęciem także najważniejszych elementów infrastruktury - dawnych szybów kopalnianych, które należą obecnie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

- Dwa lata czekamy na przetarg. Może uda się wreszcie jesienią go przeprowadzić. Liczę na to - mówi Klinowski.
Tylko w tym roku na przygotowania firma wyda 50 mln euro.

Na tę kwotę składać się będą: szczegółowe prace inżynieryjne, zakupy gruntów, obsługa istniejących urządzeń i rozpoczęcie budowy pierwszej pochylni.

Firma nadal optymistycznie wierzy, że uda się rozpocząć prace jeszcze przed końcem tego roku.

Zlikwidowali aż pięć kopalń

Obecnie w regionie rybnickim funkcjonuje pięć kopalń.
Dwie w Jastrzębiu: Jas-Mos, Borynia-Zofiówka, dwie w Rybniku: Chwałowice i Jankowice oraz jedna w powiecie wodzisławskim: Rydułtowy-Anna w Rydułtowach.

Jeszcze 20 lat temu zakładów było dwa razy więcej, ale je likwidowano w latach 90. albo łączono. Z mapy zniknęły kopalnie: Morcinek (Kaczyce), Rymer (Rybnik), 1 Maja (Wodzisław Śląski), Żory (Żory) oraz Dębieńsko (Czerwionka-Leszczyny).

Reaktywacji doczeka się na razie jedynie ta ostatnia. NWR nadal zapewnia, że pierwsza tona węgla wyjedzie z Dębieńska w 2017 roku. Pod ziemią dawnego Dębieńska zalega 190 milionów ton węgla najlepszej jakości. Po uruchomieniu kopalni roczna produkcja wyniesie 2 miliony ton.

W zakładzie będą wykorzystane dwa obecnie istniejące szyby oraz bliźniacze pochylnie. Kopalnia będzie pracowała na trzech ścianach, udostępniona zostanie też jedna zapasowa. NWR wyda na projekt 411 milionów euro. A jeszcze przed uruchomieniem produkcji na przygotowanie całej infrastruktury potrzeba 133 mln euro.

To pieniądze potrzebne na utrzymanie istniejących szybów oraz wyrobisk górniczych, obsługę oraz konserwację infrastruktury elektrycznej, systemu pompowania wody jak również wentylacji. Natomiast koszty zwiększą się do ponad 400 mln euro po zakupach już sprzętu górniczego, niezbędnego do produkcji.

Zobacz zdjęcia likwidowanych kopalń. Pracowałeś tam, jakie masz wspomnienia?

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie