Kopalnia Mysłowice na sprzedaż. Co powinno tam powstać?

Monika Chruścińska
Arkadiusz Gola
Wyobraźcie sobie centrum miasta - sklepy, muzeum, kawiarnie, ośrodek biznesowy, basen, a nawet dworzec kolejowy w... kopalni Mysłowice. Szalone? A jednak wizje architektów nie znają ograniczeń. Do końca roku nasz zakład zostanie zamknięty. Pytanie - co dalej zadają sobie od dwóch lat jego pracownicy, mieszkańcy, władze miasta, naukowcy i chętni tu inwestować. W minionym tygodniu architekci i biznesmeni odwiedzili teren dogasającej kopalni. Wszyscy chwalili dobry stan jej budynków i podkreślali, że rewitalizacja to duża szansa dla Mysłowic.

Obecnie w kopalni trwają prace likwidacyjne, których finał przewidziany jest na koniec lipca. - Złoża, które tu były w obszarze górniczym, zostały już wyeksploatowane - wyjaśnia Waldemar Mróz, wiceprezes Katowickiego Holdingu Węglowego, właściciela zakładu. Jak zapowiada, na początku 2012, teren kopalni zostanie wystawiony na sprzedaż. To 40 hektarów obszaru w samym sercu miasta.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z KOPALŃ I SPÓŁEK WĘGLOWYCH

- Na tak dużym obszarze należy połączyć funkcję komercyjną, która przyniesie pieniądze na utrzymanie poprzemysłowego obiektu z funkcją kulturalną - radzi Dariusz Walerjański z Międzynarodowego Centrum Dokumentacji i Badań nad Dziedzictwem Przemysłowym dla Turystyki.

- W Katowicach na terenach poprzemysłowych powstało centrum handlowe, w Gliwicach placówki edukacyjne. Dlatego w Mysłowicach powinien powstać obiekt pełniący różne funkcje, bo tylko taki przyciągnie ludzi - podpowiada inwestorom prof. Jacek Siwczyński z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Finansowanie rewitalizacji terenów byłoby realizowane na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Najważniejsze by w to miejsce jak najszybciej sprowadzić potencjalnych inwestorów. A ci byli już tu tydzień temu. - Przedstawiciele biur maklerskich i banków. To są nasi partnerzy biznesowi, którzy dają rękojmię, że jesteśmy w stanie pozyskać potrzebne środki finansowe. Zarówno z funduszy polskich, jak i zagranicznych, które spowodują, że to miejsce nabierze innego charakteru - przekonuje Paweł Dyl z Polskiego Centrum Inwestycyjnego, spółki z udziałem miasta, powołanej do zrealizowania projektu zagospodarowania kopalni.

W tym roku spółka ma wejść na giełdę.

Miasto z kolei zobowiązało się przygotować studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla terenu po kopalni. Prezydent Mysłowic powoła w tym celu specjalny zespół.
Przygoda miasta z wydobyciem węgla dobiega końca. Kopalnia Mysłowice, niegdyś najnowocześniejsza na świecie, już raz zmieniła miasto. Wszyscy wierzą, że uda jej się to ponownie.

Mirosław Widerski przepracował w zakładzie ostatnich 25 lat. Jego rodzina od pokoleń fedrowała w kopalni Mysłowice. - Najpierw mój dziadek, potem ojciec, a teraz ja - wymienia. - Chyba już jestem ostatnim z rodziny, który tu pracuje - dodaje.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z KOPALŃ I SPÓŁEK WĘGLOWYCH

Nie traci jednak nadziei, że cenne zabytki techniki, od których aż roi się na terenie kopalni uda się ocalić. - Chciałbym by coś z niej zostało. Aby szyb i maszyny przypominały, jak pomniki, że tutaj była kiedyś kopalnia Mysłowice - zaznacza Widerski.

Kopalnia to bowiem nie tyl-ko zakład pracy dla tysięcy ludzi, ale i bogata historia. Historia miasta, rozwoju techniki i przemian społeczno-politycznych regionu.

Powstała w latach 30. XIX wieku. - Zbudowana równolegle do rzeki Przemszy zmieniła średniowieczny układ Mysłowic i ich charakter na przemysłowy - wyjaśnia prof. Jacek Siwczyński, mysłowiczanin i wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Jako dziecko mieszkał na przeciwko kopalni. Do dziś pamięta, jak jego matka żartowała, że nie musi nastawiać budzika, bo codziennie rano budzą ją syreny wzywające górników na grubę.
Początkowo pracownikami zakładu byli mieszkańcy okolicznych miejscowości, dzisiejszych Brzęczkowic, Brzezinki czy Janowa. Stopniowa rozbudowa kopalni i odpływ w latach 80. XIX wieku pracowników do Zagłębia Ruhry czy Saary spowodowały ściąganie do pracy ludności z coraz dalszych miejscowości. Sporym ułatwieniem była kolej, która dostosowywała rozkład jazdy do pracy kopalni. Zaczęto zatrudniać także mieszkańców Jaworzna.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z KOPALŃ I SPÓŁEK WĘGLOWYCH

Kiedy po I wojnie światowej na Górnym Śląsku rozpoczął się okres plebiscytowy, po niemieckiej i polskiej stronie uaktywniły się organizacje polityczne i militarne. - To właśnie tutaj w 1919 roku żołnierze Grenzschutzu otwarli ogień do czekających na wypłaty górników i ich rodzin, co zainicjowało wybuch I Powstania Śląskiego - przypomina Krzysztof Urban, przewodniczący "Solidarności" w kopalni Mysłowice i prezes Stowarzyszenia "Pamięć", powołanego, by chronić zabytki zakładu. Sam pracuje na kopalni już 25 lat. Zaczynał, jako górnik dołowy.

Na pomysł utworzenia stowarzyszenia wpadł, kiedy zapadła decyzja o połączeniu kopalni Mysłowice z KWK Wesoła. - Wiedzieliśmy, że koniec kopalni jest blisko i wkrótce trzeba będzie zastanowić się co dalej - mówi Urban. Jego celem jest zachować dobra historyczne zakładu. Jak podkreśla, nie można zapominać też o tym, że KWK Mysłowice była swego czasu najbardziej innowacyjną kopalnią w kraju. To tutaj po raz pierwszy na świecie zastosowano technologię płynnej podsadzki, co spowodowało bezpieczniejsze wybieranie grubych pokładów węgla, dając możliwości uszczelniania wyeksploatowanych wyrobisk.
Przez lata pracy kopalni zginęły w niej setki osób. - Dwa lata temu, jako stowarzyszenia na terenie zakładu odsłoniliśmy tablice z nazwiskami 232 górników. To ci, którzy zginęli tu po 1945 roku - mówi Urban.

Obecnie już nikt tu nie fedruje. Prawie 2,5 tysiąca górników z Mysłowic przeszło do zakładu w Wesołej. Na miejscu zostali tylko pracownicy powierzchni oraz ci, którzy prowadzą pod ziemią prace porządkowe. - Jest pompowanie wody, utrzymywanie wyrobisk. Jeszcze ponad stu ludzi pracuje na zakładzie - wylicza Urban.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z KOPALŃ I SPÓŁEK WĘGLOWYCH

Wszyscy wierzą, że w zabytek ktoś wkrótce tchnie życie. Stowarzyszenie Urbana, jako jeden z inicjatorów rewitalizacji terenu po kopalni, wzięło udział w ubiegłotygodniowej konferencji. "Pamięć" chciałoby tu prowadzić Izbę Pamięci, która w sposób multimedialny przedstawiałaby historię zakładu.

- Najlepiej w maszynie wyciągowej po szybie Jagiełło, który KHW zlikwidował kilka lat temu. To jeden z piękniejszych i najstarszych budynków - opowiada prezes stowarzyszenia. Przyszłym inwestorom zostałyby wówczas do zagospodarowania jeszcze dwa inne, w pełni zachowane szyby - Łokietek i Sas. Dariusz Walerjański sugeruje utworzyć z jednej z nich punkt widokowy. - Wieczorami można byłoby z niej obserwować przez teleskop gwiazdy - proponuje.

Jakie są możliwości spłaty mikropożyczki? Ekspert radzi

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kokoszka

Koko Koko - Duzo pustej gadki. Zadne zapowiedziane rzeczy nie rozpoczete - juz jest polowa czerwca 2013 r.

S
Sp

Na zdjęciach jest piękny komin - proponuję spalarnię śmieci dla aglomeracji katowickiej

k
krystiank12

to bardzo dobry pomysl wystarczy spojzrec na kopalnie guido w zabrzu

Dodaj ogłoszenie