Kopalnia Silesia zwalnia górników, bo Kompania Węglowa ma zbyt tani węgiel

Jacek Drost
Pracownicy kopalni protestuja przeciwko likwidacji miejsc pracy i rządowemu programowi górnictwa
Pracownicy kopalni protestuja przeciwko likwidacji miejsc pracy i rządowemu programowi górnictwa Wojciech Matusik / Polskapresse Gazeta Krakowska
Pierwsi górnicy zatrudnieni w należącym do czeskiego właściciela Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach - do niedawna stawianego za wzór dobrze rozwijającej się kopalni - dostali wczoraj wypowiedzenia. A to wszystko przez Kompanię Węglową - mówia związkowcy. Koszt wydobycia tony węgla w Kompanii Węglowej wynosi około 300 zł, a sprzedawany jest za nieco ponad 100 zł.

Niestety, to dopiero początek zwolnień w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach.

- W wyniku sytuacji panującej na rynku zmuszeni jesteśmy do redukcji zatrudnienia - przyznaje Małgorzata Bajer, dyrektor ds. komunikacji i PR w Silesii.

- Zatrudniamy 1785 osób. Do końca roku zatrudnienie zostanie zmniejszone do 1700 osób, a ewentualne zwolnienia w 2016 roku uzależnione są od sytuacji na rynku węgla, która jest pochodną udzielania pomocy publicznej wyłącznie państwowym kopalniom - zaznacza.

Skąd wzięły się kłopoty dotąd rentownej kopalni?

Dariusz Dudek, szef Solidarności w Silesii mówi wprost: - Sprzedaż węgla po zaniżonych cenach, za przyzwoleniem rządu, przez Kompanię Węglową spowodowała totalne rozchwianie rynku i prywatne kopalnie takie jak Silesia czy Bogdanka znalazły się w tarapatach. To droga donikąd - wyjaśnia zdenerwowany Dudek.

Zwolnienia obejmują wszystkich pracowników, zarówno pracujących pod ziemią, jak i na powierzchni. Podstawowym kryterium jest jakość wykonywanej pracy, co podlega ocenie przez bezpośredniego przełożonego - wyjaśnia Małgorzata Bajer, dyrektor ds. komunikacji i PR w Silesii.

Zwolnienia jak grom z jasnego nieba

Na pracowników kopalni informacja o zwolnieniach spadła jak grom z jasnego nieba. Nic dziwnego - odkąd w 2010 r. zakład kupił czeski koncern energetyczny EPH, kopalnia systematycznie zwiększała zatrudnienie - w ciągu pięciu lat wzrosło z 738 osób o przeszło tysiąc. Silesia, którą przed przejęciem przez Czechów Kompania Węglowa chciała zamknąć, w krótkim czasie stała się wzorem i przykładem, jak należy podchodzić do górnictwa. Czesi nie tylko zwiększyli zatrudnienie, ale także unowocześnili park maszynowy i zdecydowanie obniżyli koszty wydobycia węgla.

- Niestety, sprzedaż węgla po dumpingowych cenach przez Kompanię Węglową spowodowała totalne rozchwianie rynku - mówi Dariusz Dudek, przewodniczący Solidarności w Silesii.

Koszt wydobycia tony węgla w Kompanii Węglowej wynosi około 300 zł, a sprzedawany jest za nieco ponad 100 zł - tak informują związkowcy.

- Różnicę pokrywają wszyscy podatnicy. Jeśli KW ma zostać sprzedana, to takie działania mają pokazać potencjalnym inwestorom, że Kompania ma przed sobą przyszłość. Ale przyszłości nie będzie miała, póki nie zejdzie z kosztami wydobycia węgla. Póki co tak rozregulowała rynek węgla, że prywatne przedsiębiorstwa, jak Silesia czy Bogdanka, znalazły się w tarapatach. Jesteśmy w stanie konkurować z cenami węgla w portach ARA, czyli tych w Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii, ale nie możemy konkurować z węglem za 100 zł (mówimy o miałach energetycznych), więc nasz pracodawca musiał szukać oszczędności, m.in. redukując zatrudnienie - dodaje Dudek.

Bogdanka także ma problemy, a UOKiK...

Polityka cenowa KW dała się we znaki nie tylko Silesii. W lubelskiej Bogdance do końca roku z pracy odejdzie 350 osób - część z nich stanowią pracownicy, którym nie przedłużono umów na czas określony. Ograniczono również korzystanie z usług firm zewnętrznych. Wszystko to - jak informują przedstawiciele Bogdanki - efekt trudnej sytuacji na rynku i niskich cen węgla, do czego - na co nieraz zwracał uwagę prezes Bogdanki - przyczynia się "promocyjna" wyprzedaż zwałów przez KW.

Bogdanka dwa razy próbowała interweniować w tej sprawie w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale bez powodzenia. UOKiK co prawda nie zanegował faktu sprzedaży przez KW węgla poniżej kosztów jego wytworzenia, ale nie uznał tego za naruszenie przepisów o ochronie konkurencji. Co więcej, stwierdził, że w trudnej sytuacji koncernu takie działania są usprawiedliwione.

- Sprzedaż poniżej kosztów wytworzenia sama w sobie nie jest złamaniem przepisów o ochronie konkurencji. Byłaby nią tylko wtedy, gdyby można udowodnić, że celem takiego działania jest chęć wyeliminowania konkurencji - tłumaczy w rozmowie z DZ Adam Jasser, prezes UOKiK. Przy czym - jak zwraca uwagę - nawet wykazanie takiego zamiaru jest zaledwie jedną z przesłanek pozwalających na mówienie o naruszeniu konkurencji. Bo drugim, koniecznym warunkiem, jest wykazanie, że dopuszczający się takich praktyk podmiot posiada dominującą pozycję na rynku. A Kompania Węglowa takiej pozycji nie ma, co również w swej odpowiedzi dla Bogdanki wskazał UOKiK. Wygląda więc na to, że na gruncie obowiązujących w Polsce przepisów nie można Kompanii zarzucić naruszania zasad konkurencji, nawet gdyby sprzedawała swój węgiel za symboliczną złotówkę za tonę.

Nic więc dziwnego, że Silesia szuka sprawiedliwości także w innych instytucjach.

- Bronimy się, jak możemy. Wysłaliśmy skargę do Unii Europejskiej na działalność Kompanii Węglowej. Na razie czekamy na odpowiedź - dodaje przewodniczący Dudek, podkreślając, że pisma o rozchwianym rynku poszły także m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy i premier Ewy Kopacz.

Kompania nie ma sobie nic do zarzucenia

"(...) podejmowane przez Kompanię Węglową działania należy uznać za racjonalne zachowania rynkowe podmiotu w sytuacji zagrożenia upadłością. Ponadto ewentualne stosowanie przez tę spółkę cen poniżej kosztów nie jest efektem udzielania tej spółce pomocy publicznej w formie subsydiowania sprzedaży węgla, ponieważ spółka ta nie jest uprawniona do tego typu pomocy (...)" - czytamy w komunikacie Kompanii.

CO SĄDZISZ NA TEN TEMAT? NAPISZ KOMENTARZ


*Złoty pociąg odnaleziony! Już rozpala wyobraźnię ZŁOTY POCIĄG MEMY
*Gala BCC Katowice, czyli rewia luksusu i przepychu ZOBACZ ZDJĘCIA
*Tak policja z Katowic zatrzymuje handlarza dopalaczami ZDJĘCIA + WIDEO z zatrzymania
*Tak się bawią Katowice! Koncert na 150-lecie Katowic URODZINY KATOWIC ZDJĘCIA

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzechu0493
No Bardzo jestem rozczarowany sytuacją , to po co zdawałem tą szkołę teraz skoro nie będzie przyjęć na kopalniach
Albo i będą lecz bez barburek , czternastek więc wypłata będzie i wynosiła pewnie 1500zł to tak jakby kopalnia państwowa była już prywatna.
Teraz tak , teraz ja myślę że nie uciekać za granicę a i młodzi nowo przyjęci jak i przed przyjęciem czekający tak i ci których zwalniają niech się razem dołączą i niech jadą na tą Warszawę walczyć o swoje.
Bo na tych którzy siedzą sobie w biórach na powierzchni kopalni nie robią nic bo mają większą pensję i wolą mieć swoje niż pomóc tym swoim co robią na dole.
Dodaj ogłoszenie