[KORESPONDENCJA Z CYPRU] Putnocky wrócił na stadion, na którym walczył o awans do Ligi Mistrzów

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Tomasz Ferens/ruchchorzow.com.pl
Piłkarze Ruchu wczoraj odbyli pierwszy trening na Cyprze. Bazą Niebieskich podczas 10-dniowego zgrupowania w Nikozji jest położony na obrzeżach miasta Allegra Sport Center. Dla Matusa Putnocky'ego jest to powrót na stadion, na którym przed kilkoma laty walczył o awans do Ligi Mistrzów.

Ruch korzysta z klubowego ośrodka najbardziej znanego cypryjskiego klubu Apoelu Nikozja. Zaraz po wejściu w oczy rzucają się wiszące na recepcji proporczyki drużyny, która przed czterema laty awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nie brak także pamiątek po pobytach tutaj rosyjskiego Lokomotiwu Moskwa i izraelskiego Hapoelu Beer Sheva.

Budynek hotelowy utrzymany w surowym stylu i pełen ścian z surowego betonu znajduje się między dwoma trawiastymi boiskami, więc z każdego miejsca zawodnicy Ruchu widzą zielone murawy. Tuż obok mieści się reprezentacyjny cypryjski stadion o pojemności 25 tys. miejsc, na którym swoje mecze rozgrywa nie tylko kadra tego kraju, ale także dwa kluby z Nikozji – Apoel i Omonia.

W sali konferencyjnej z widokiem na stadion spotkałem Matusa Putynocky’ego. Słowacki bramkarz przyznał, że nie tylko był już na tym obiekcie, ale ma z niego miłe wspomnienia.

- Graliśmy tutaj ze Slovanem Bratysława w eliminacjach Ligi Mistrzów w sezonie 2011/12. Pamiętam, że na widowni był komplet widzów, a atmosfera na trybunach bardzo gorąca, ale nie mieliśmy powodów do narzekań. Zaparkowaliśmy autobus w naszym polu karnym i utrzymaliśmy wynik 0:0 do końca meczu. Niestety, w rewanżu już tak dobrze nie było, bo na Słowacji przegraliśmy 0:2 i odpadliśmy z LM – powiedział jedyny obcokrajowiec grający w Ruchu.

Ze Słowakiem rozmawialiśmy w tym samym fotelu, w którym kilka lat wcześniej siedział Jose Mourinho. Zdjęcie Portugalczyka znaleźć można na internetowej stronie ośrodka.

Na pierwszy na cypryjskiej ziemi trening chorzowian przyjechał legendarny gracz Niebieskich Krzysztof Warzycha. „Gucio” od dwóch miesięcy mieszka w Nikozji, bo w listopadzie został drugim trenerem Omonii.

- Każda drużyna lepiej się czuje na zagranicznym zgrupowaniu, gdy może liczyć na kogoś, kto zna miejscowe realia. Wiedząc, że Ruch przyjeżdża do Nikozji nie mogłem nie spotkać się z Waldkiem Fornalikiem czy Mirkiem Mosórem, z którymi grałem w jednej drużynie Ruchu. Korzystając z tego, że poniedziałek miałem w swoim klubie wolny mogłem poświęcić im dużo czasu. Od razu rozpoznałem też Michała Koja, który parę lat wcześniej trenował w młodzieżowej drużynie Panathinaikosu, ale zabrakło mu cierpliwości, by zrobić karierę w Grecji – powiedział Warzycha, który również na Cyprze cieszy się wielkim szacunkiem wśród kibiców piłkarskich.

- Piłkarze stęsknili się już za zieloną murawą i chcieli, żeby ten pierwszy trening trwał jak najdłużej. We wtorek gramy jednak mecz z Atlantasem Kłajpeda i dlatego zajęcia trwały tylko 90 minut. Przez połowę tego czasu z drużyną ćwiczył Michał Helik. Potem nasz młody obrońca trenował indywidualnie, ale z każdym dniem czuje się coraz lepiej i jeżeli wszystko będzie szło dobrze, to być może dam mu szansę gry w końcówce któregoś z cypryjskich sparingów – powiedział Waldemar Fornalik, trener Ruchu.


*Studniówki 2016 Szalona zabawa maturzystów. Zobaczcie, co się dzieje ZDJĘCIA + WIDEO
*Abonament RTV na 2016: Ile kosztuje, kto nie musi płacić SPRAWDŹ
*Horoskop 2016 dla wszystkich znaków Zodiaku? Dowiedz się, co Cię czeka
*Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz
*1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie