Koronawirus rozłożył przemysł spotkań. Tu lockdown trwa już sześć miesięcy. "Sytuacja jest dramatyczna"

LOTA
12. Europejskie Kongres Gospodarczy odbywał się w Katowicach od 2 do 4 września
12. Europejskie Kongres Gospodarczy odbywał się w Katowicach od 2 do 4 września Marzena Bugała
Skala i skutki załamania spowodowanego pandemią koronawirusa w turystyce, hotelarstwie, ale także szeroko pojętym przemyśle spotkań była tematem jednej z debat w trakcie 12. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Wnioski nie napawają optymizmem. Do końca tego roku branża będzie odczuwała skutki kryzysu. Tzw. normalność to w optymistycznych założeniach perspektywa drugiej połowy przyszłego roku

Skala i skutki załamania spowodowanego pandemią koronawirusa w turystyce, hotelarstwie, ale także szeroko pojętym przemyśle spotkań była tematem jednej z debat w trakcie 12. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach

O turystyce, hotelarstwie i przemyśle spotkań rozmawiano w ostatnim dniu 12. Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbywa się w Katowicach.

- Dla turystyki, hotelarstwa, dla branży w marcu świat się zatrzymał, duża część tego sektora stoi dalej i według prognoz w najbliższych miesiącach niewiele się zmieni. Są też prognozy które mówią, że i przyszły rok jest również pod dużym znakiem zapytania – zaczął Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP i organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Bartosz Bieszyński, koordynator Rady Przemysłu Spotkań i Wydarzeń, przedstawiciel inicjatywy Tugether, podkreślił, że kongres to impuls, który pokazuje, że „możemy spotykać się w sposób bezpieczny”.

- To cenna inicjatywa, bo sytuacja jest bardzo trudna. W marcu przyszło tsunami i nie spodziewaliśmy się, że tak szybko się zatrzymamy. Jednocześnie spodziewaliśmy się, że we wrześniu ruszymy, ale tak się nie stało – zwracał uwagę.

- Prawda jest taka, że nie do końca wiemy, w jakim czasie wszystko będzie wracało na właściwie tryby. Mówimy o perspektywie 2 – 3 lat – dodawał, ale zaznaczył, że z większą liczbą wydarzeń będziemy mieć do czynienia już wiosną przyszłego roku, ale będą to wydarzenia jak kongres hybrydowe, czyli zarówno stacjonarne, jak i online.

Branża ma szansę wyjść z kryzysu silniejsza

Tomasz Kobierski, prezes zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz prezes rady Polskiej Izby Przemysłu Targowego, przekonywał, że sektor wyjdzie z kryzysu silniejszy.

- Trzeba zacząć myśleć jak go przeżyć i wykorzystać ten czas. Jeżeli rząd o nas zadba, a my utrzymamy kadry i infrastrukturę w gotowości, to po kryzysie ten rynek ma szansę urosnąć dwu, nawet trzykrotnie. Ten rok jest rokiem testu, czy branża może działać bezpiecznie – oceniał. I dodawał, jeśli branża kongresowa i targowa ruszą to pociągną za sobą również rozwój linii lotniczych i hoteli w miastach.

Przemysł spotkań to 1,5 mln miejsc pracy

Jak podkreślali uczestnicy debaty turystyka, hotelarstwo, targi, kongresy, ale też obiekty, gdzie te się odbywają to system naczyń połączonych, do którego należą też firmy transportowe i gastronomia. System ogromny, zatrudniający ogromną liczbę osób.

Bieszyński wskazywał, że mówimy o 1,5 mln miejsc pracy i o 15 proc. polskiego PKB. W skali Katowic z przemysłem spotkań w sposób bezpośredni i pośredni związanych jest natomiast około 5000 miejsc pracy. Sporo, bo miasto od kilku lat mocno stawia na turystykę biznesową i pod tym kątem z sukcesami się rozwija. Ubiegły rok był zresztą rekordowy.

- Imprez rok w rok było więcej. W ubiegłym roku to prawie 6,5 tys. wydarzeń, co z kolei wygenerowało największą liczbę osób goszczących w Katowicach, która przekroczyła ponad 1 mln osób. To przekładało się m.in. na obłożenie hoteli – przypominał Mariusz Jankowski naczelnik, Wydział Obsługi Inwestorów, Urząd Miasta Katowice.

Jak wyliczał wówczas obłożenie katowickich hoteli było na poziomie około 68 proc. W kwietniu spadło do nieco ponad 1 i 2 proc.

- W Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w tym roku mamy tylko 20 proc. z wydarzeń, które planowaliśmy – wyliczał natomiast Marcin Stolarz, prezes PTWP Event Center, firmy która zarządza obiema halami. - Jak sytuacja wygląda teraz? Kongresy możemy robić w pewnym reżimie, ale niestety i tak większość jesiennych czy przeniesionych na jesień wydarzeń jednak znów się przenosi, albo zostaje odwołana – przyznawał.

Przyczyny to oczywiście wciąż duże ryzyko zachorowań, ale i zakazy lotów.

- Ważne są elastyczności i solidarność w branży. My rozumiemy klientów i albo przenosimy wydarzenie, albo nie naliczamy dodatkowych opłat, z drugiej strony klient musi zrozumieć, że przychody musimy mieć. Druga rzecz – potrzebujemy kilku odważnych wydarzeń, jak ten kongres – bo to impuls, trzeba pokazać, że będziemy z tym wirusem jeszcze żyć i nie możemy się wszyscy zamknąć w domach i biurach i nic nie robić. Tak jak zaczynamy chodzić do szkół, do pracy, tak musimy zacząć organizować wydarzenia. Będą mniejsze, mniej przychodowe, ale musimy iść do przodu – oceniał Stolarz.

Wojciech Kuśpik wyliczył, że w tegorocznym kongresie stacjonarnie bierze udział 3000 osób. W ubiegłym rok było to 15 tys.

MASKI FFP2 ORAZ KN95 Z FILTREM, PRZYŁBICE, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI, OKULARY I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie