Koronawirus w Gierałtowicach wśród pracowników Zespołu Szkolno-Przedszkolnego. „Nie dostaliśmy żadnych informacji i wytycznych z sanepidu"

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Karolina Misztal
Udostępnij:
U pracownicy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Gierałtowicach wykryto koronawirusa, a druga czeka na wynik testu. Wicedyrektor uspokaja, że chodzi o personel szkoły, który nie miał kontaktu z nauczycielami i dziećmi, jakie uczęszczają do otwartego w środę przedszkola. Pracownicy tegoż przeszli wcześniej badania i wszyscy mieli wynik negatywny. Bulwersuje za to fakt, że o zakażeniu dyrekcja dowiedziała się z plotek i dotąd nie otrzymała żadnej informacji z sanepidu.

Koronawirus wśród pracowników Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Gierałtowicach. "Nie dostaliśmy żadnych informacji i wytycznych z sanepidu"

W małych miejscowościach wieści roznoszą się bardzo szybko. Jak widać, zdecydowanie szybciej niż informacje z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gliwicach, ponieważ w Gierałtowicach wszyscy już mówią o tym, że u pracownicy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w piątek, 3 lipca, potwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2, choć sama placówka nie otrzymała na ten temat oficjalnej wiadomości.

- Dziwię się, że do tej pory (7 lipca, godz. 9.30 - przyp. OSA) nie dostaliśmy żadnych informacji i wytycznych z sanepidu. Pracownica, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem, przebywa na kwarantannie, a druga czeka na wynik badania - mówi Dorota Jęchorek, wicedyrektor ZSP.

Informacji na ten temat nie otrzymał również Zespół Zarządzania Kryzysowego Urzędu Gminy, który o zaistniałej sytuacji dowiedział się, kiedy chciałem zweryfikować wiadomość, jaką na ten temat otrzymałem od Czytelnika DZ.

Wicedyrektor zapewnia, że próbuje uzyskać z PSSE informacje na temat dalszych procedur, które powinna wprowadzić w placówce. W tej chwili jest zdana sama na siebie. Ja również próbowałem kilkukrotnie dodzwonić się do gliwickiego sanepidu, żeby zapytać, jak to możliwe, że nie udzielił on ZSP żadnych informacji, ale nikt nie odebrał.

Koronawirusa wykryto u pracownicy szkoły, która nie miała kontaktu z dziećmi i personelem przedszkola

Należy podkreślić, że dwie osoby, o których mowa, pracują w szkole podstawowej, a nie w przedszkolu. Uczniowie tejże mają teraz wakacje, a personel przedszkola przeszedł w ubiegły poniedziałek (29 czerwca) wymagane badania, żeby dwa dni później móc przyjść do pracy. Wtedy właśnie przedszkola na terenie Gierałtowic zostały ponownie otwarte po przerwie związanej z pandemią COVID-19.

- Wszyscy pracownicy, którzy mają kontakt z dziećmi, przeszli badania i uzyskali wynik negatywny, co oznacza, że są zdrowi - uspokaja wicedyrektor Jęchorek.

Nauczyciele nie mieli też kontaktu z osobą zakażoną oraz tą, która wciąż czeka na wynik, ponieważ szkoła i przedszkole są od siebie odseparowane.

W piątek placówka przeszła ozonowanie, które prowadzone będzie co tydzień. Do tego personel prowadzi regularną dezynfekcję całego terenu przedszkola, włącznie z placem zabaw i - jak przekonuje wicedyrektor - stara się zapewnić dzieciom jak największe bezpieczeństwo.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Nie przeocz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie