Koronawirus w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach. Pierwszy przypadek zakażenia wykryto u pielęgniarki

Marek Twaróg
Marek Twaróg
Centrum onkologii w Gliwicach
Centrum onkologii w Gliwicach Marzena Bugała
Koronawirus w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach. Dyrekcja poinformowała, że w III Klinice Radioterapii i Chemioterapii potwierdzono badaniem PCR jeden przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Koronawirus w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach

Dyrekcja Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach poinformowała, że w III Klinice Radioterapii i Chemioterapii potwierdzono badaniem PCR jeden przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Zakażoną osobą jest pielęgniarka, która nie miała, i nadal nie ma, objawów COVID-19.

Zobacz koniecznie

Klinika została natychmiast odseparowana od pozostałej części szpitala. Stworzono listę 20 członków personelu medycznego oraz 19 pacjentów, którzy mieli bliski kontakt z zakażoną pielęgniarką. Wszystkie te osoby objęto 14-dniową kwarantanną - informuje Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach.

W związku z sytuacją w III Klinice Radioterapii i Chemioterapii na co najmniej 7 dni wstrzymano przyjęcia. Praca w pozostałych klinikach i zakładach Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach jest kontynuowana z zachowaniem obowiązujących procedur bezpieczeństwa i ochrony pacjentów przed zakażeniem.

Tutaj rozmowa z dyrektorem Instytutu Onkologii w Gliwicach prof. Krzysztofem Składowskim o procedurach w szpitalu w związku z koronawirusem

Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach od początku pandemii koronawirusa stosuje zasadę separacji oddziałów, co oznacza, że personel jednej kliniki nie kontaktuje się z personelem innych klinik. Osoba z pozytywnym wynikiem testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 nie wykonywała żadnych świadczeń na w innych klinikach.

W niedawnej rozmowie z DZ prof. Krzysztof Składowski, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, mówił o środkach bezpieczeństwa, jakie wprowadzono w szpitalu w związku z pandemią. Pacjenci wchodzą tylko jednym wejściem i muszą przejść przez śluzę. Tam mierzona jest im temperatura kamerą termowizyjną. Pacjenci wpuszczani są pojedynczo, bez osób towarzyszących. Życie szpitala w możliwe jak najszerszym zakresie toczy się normalnie. Pacjenci pierwszorazowi przyjmowani są jak dotąd.

Profesor przypomina, że nie można zaniechać terapii leczenia raka z powodu pandemii koronawirusa. „Śmiertelność z powodu koronawirusa, mimo że jest oczywista i wielu przeraża, jest kilkuprocentowa. Natomiast nieleczony rak ma śmiertelność stuprocentową. Tu nie ma wyboru, pacjenci muszą się leczyć, a my musimy pracować” - mówił profesor Krzysztof Składowski w rozmowie z DZ.

Zobacz koniecznie

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie