Korupcja przy przebudowie DK 1 w Częstochowie. Miasto straciło 2,5 miliona zł, pięć osób na ławie oskarżonych

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Akt oskarżenia związany jest z budową węzła na DK 1 w Częstochowie
Akt oskarżenia związany jest z budową węzła na DK 1 w Częstochowie ARC MZDiT
Udostępnij:
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 5 osobom, dotyczący popełnienia oszustw i przestępstw korupcyjnych, w związku z realizacją przebudowy drogi DK 1 w Częstochowie. Do złamania prawa miało dojść w latach 2013-2014, kiedy powstawał słynny węzeł "Kobra" na skrzyżowaniu alei Wojska Polskiego i alei Jana Pawła II. W częstochowskim sądzie toczy się jeszcze jeden proces związany z tą inwestycją. Na ławie oskarżonych zasiadają urzędnicy.

W styczniu 2012 roku miasto Częstochowa podpisało umowę na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych dla projektu „Przebudowa DK-1 w Częstochowie, budowa wiaduktu na skrzyżowaniu z DK-46, połączenie z ulicą Srebrną”. Wcześniej ówczesny Miejski Zarząd Dróg i Transportu w Częstochowie (MZDiT) zawarł umowę z firmą z Krakowa w zakresie nadzoru inwestorskiego nad ww. zamierzeniem budowlanym.

Jak ustalili śledczy, w trakcie realizacji inwestycji w latach 2012-2014 wykonawca zawyżał przysługujące mu wynagrodzenie za roboty budowlane. Zawyżanie wynagrodzenia polegało na wprowadzaniu w błąd pracowników Urzędu Miasta Częstochowy i MZDiT, poprzez obciążanie inwestora nieistniejącymi kosztami prowadzenia robót oraz używanie materiałów gorszej jakości, niż określona w umowie.

Miasto straciło nawet 2,5 miliona złotych

- W ten sposób Częstochowa poniosło szkodę w wysokości około 2,5 miliona zł. Dla wykazania stosowania materiałów gorszej jakości w śledztwie konieczne było wykonanie odwiertów i pobranie próbek konstrukcji drogowej. Próbki te były przebadane w laboratorium Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.

Akt oskarżenia obejmuje pięć osób, spośród których trzy osoby były pracownikami firmy wykonującej roboty budowlane w randze dyrektorów, a dwie pracownikami firmy, która pełniła funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego. Przedstawione przez prokuratora zarzuty dotyczą przestępstwa doprowadzenia Miasta Częstochowy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd (oszustwo).

Wręczono 250 tysięcy zł łapówki

Prokurator przedstawił także oskarżonym zarzuty związane z wręczeniem korzyści majątkowej w kwocie około 250 tysięcy zł inspektorowi nadzoru inwestorskiego, w zamian za akceptację zawyżonego wynagrodzenia wykonawcy. Korzyść ta została wręczona pod pozorem wykonania przez inspektora na rzecz firmy budowlanej zlecenia dotyczącego badania dokumentacji budowlanej.

Przesłuchani przez prokuratora podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw i złożyli obszerne wyjaśnienia. Oskarżeni nie byli w przeszłości karani. Zarzucane oskarżonym przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 12 lat.

Urzędnicy odpowiadają już przed sądem

Przed sądem toczy się inna sprawa związana z przebudową DK 1 w Częstochowie. Śledztwo w niej było prowadzone przez Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Częstochowie wspólnie z Delegaturą we Wrocławiu Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Na początku 2020 roku Prokuratura Okręgowa w Częstochowie na początku roku skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia, w którym oskarżono członków zarządów i dyrekcji miejskich spółek: Oczyszczalni Ścieków „Warta” i Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu.

Sprawa dotyczyła lat 2013 - 2014 i związana jest z budową dwupoziomowego węzła na DK 1 w Częstochowie (skrzyżowanie al. Wojska Polskiego i al. Jana Pawła II).

Zarzuty postawiono byłemu dyrektorowi MZDiT - obecnie prezesowi MPK Mariuszowi S., zastępczyni dyrektora zarządu dróg Emilii T., ówczesnemu prezesowi zarządu „Warty” Rafałowi L. oraz wicedyrektorowi oczyszczalni ścieków, Tadeuszowi G.

W ciągu kilku tygodni funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do mieszkań tych osób oraz zabezpieczyli
dokumentację w MZDiT. Zarzuty dotyczyły oszustwa na szkodę miasta, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz niedopełnienia obowiązków służbowych. Wobec podejrzanych zastosowano środki zabezpieczające w postaci dozorów policyjnych, zakazów opuszczenia kraju oraz poręczenia majątkowe w wysokości 40 - 50 tys. zł.

Zdaniem śledczych, we wspomnianym wyżej przedziale czasowym Oczyszczalnia Ścieków „Warta” miał wykonać roboty związane z prowadzoną przez tę spółkę działalnością, obejmujące m.in. wypompowywanie ścieków. Miały one miejsce poza placem budowy węzła, ale pośrednio były związane z tą inwestycją.

Po zakończeniu realizacji tych robót, „Warta” miała domagać się zapłaty za nie od wykonawcy budowy węzła. Ale ten zapłacić nie chciał, broniąc się, że nie były to prace należące do zakresu, który miał zrealizować w związku z zawartą z miastem umową, ponadto wykonano je poza przekazanym mu terenem.

Nie przeocz

Wówczas miała powstać koncepcja fikcyjnej umowy, której celem było zrekompensowanie „Warcie” poniesionych kosztów.
Członkowie kierownictwa oczyszczalni i zarządu dróg nie przyznali się do stawianych im zarzutów i częściowo złożyli obszerne wyjaśnienia. Oskarżonym grozi nawet 10 lat więzienia.

Proces toczy się z wyłączeniem jawności

Proces w tej sprawie miał się rozpocząć 2 marca 2020 roku, ale na pierwszym posiedzeniu sąd zdecydował się umorzyć sprawę i nie rozpoczynać procesu. – Sąd uznał oskarżonych winnym poświadczenia nieprawdy, ale szkodliwość społeczna tego czynu była znikoma – tłumaczył wówczas Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie.

– Ponieważ istniały ku temu przesłanki, sprawa została umorzona. Decyzja nie jest prawomocna, odwołać się od niej mogą zarówno oskarżeni, jak i prokuratura – dodawał Dominik Bogacz. Jak podkreślał w uzasadnieniu sąd, oskarżeni zdecydowali się na wystawienie fałszywej faktury, bo nie było innej możliwości zapłaty spółce „Warta” za wykonaną pracę, a bez modernizacji komory ściekowej mogłoby dojść do opóźnienia inwestycji i strat znacznie wyższych.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła zażalenie na decyzję częstochowskiego sądu. Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał je za zasadne i sprawa wróciła do Sądu Okręgowego w Częstochowie. - Trwa proces w tej sprawie. Toczy się on z wyłączeniem jawności - mówi sędzia Dominik Bogacz.

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie