Koszmarny wypadek w Bielsku-Białej. Mężczyzna stracił obie nogi. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia

Kamil Lorańczyk
Kamil Lorańczyk
Koszmarny wypadek w zakładzie produkcyjnym w Bielsku-Białej. Mężczyzna wpadł do maszyny. Na pomoc ruszyli ratownicy LPR.
Koszmarny wypadek w zakładzie produkcyjnym w Bielsku-Białej. Mężczyzna wpadł do maszyny. Na pomoc ruszyli ratownicy LPR. brak
Policja wyjaśnia okoliczności wypadku, do którego doszło w poniedziałek, 11 października, w zakładzie przetwarzającym odpady w Bielsku-Białej. Poważnie ranny został pracownik firmy, który stracił obie kończyny dolne.

Do wypadku doszło w poniedziałek, 11 października, około godz. 7.50 w przetwórni odpadów przy ulicy Cegielnianej w Bielsku-Białej. Poważnie ranny został pracownik firmy, który stracił obie nogi.

- Poszkodowany to 30-latek. Wstępnie ustalono, że mężczyzna doznał urazu podczas sprawdzania prawidłowości działania maszyny wyposażonej w komorę z narzędziem kruszącym - poinformował asp. sztab. Roman Szybiak, p.o. oficera prasowego bielskiej policji.

Na miejsce zadysponowano pogotowie ratunkowe, lądował też helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym przetransportowano rannego do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Nie przeocz

- Wykonano oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczono dokumentację pracowniczą. Okoliczności ustalają policjanci z IV komisariatu - dodaje asp. sztab. Roman Szybiak, p.o. oficera prasowego bielskiej policji.

Musisz to wiedzieć

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie