Krzysztof Sędzikowski nie odchodzi. Wierzy w nową Kompanię Węglową

Michał Wroński
Krzysztof Sędzikowski pozostaje prezesem Kompanii Węglowej
Krzysztof Sędzikowski pozostaje prezesem Kompanii Węglowej Dziennik Zachodni
Nie potwierdziły się spekulacje o dymisji prezesa Kompanii Węglowej. Krzysztof Sędzikowski zostaje, ale wciąż nie wiadomo gdzie znajdzie półtora miliarda zł.

Od piątku nie cichły spekulacje o możliwej dymisji Krzysztofa Sędzikowskiego, prezesa Kompanii Węglowej. Przerwał je dopiero wczoraj przed południem sam prezes. W czasie posiedzenia rady nadzorczej koncernu biuro prasowe KW przekazało mediom oświadczenie, w którym poinformowało, że Sędzikowski podjął decyzję o "nieskładaniu rezygnacji z funkcji prezesa Kompanii Węglowej" (co warte odnotowania - nie zdementowano jednak pogłosek, że taką możliwość poważnie brał pod uwagę).
"W ubiegłym tygodniu odbyły się intensywne rozmowy w Ministerstwie Skarbu Państwa w sprawie pozyskania inwestorów dla Nowej Kompanii Węglowej. Istnieje realna szansa na utworzenie nowej spółki" - czytamy w komunikacie. Jacy mieliby to jednak być inwestorzy? Tego w oświadczeniu nie podano.

Dotychczasowe próby przekonania spółek z sektora energetycznego do zainwestowania w projekt Nowej Kompanii Węglowej zakończyły się fiaskiem. Wyraźnie widać, że zarządy tych koncernów ani myślą wykładać pieniędzy na górnictwo, mimo równie wyraźnej presji ze strony ministerstwa skarbu (jak można nieoficjalnie usłyszeć, w związku z przedłużającym się patem Sędzikowski wystosował w sier-pniu list do premier Kopacz). Mowa o wielkich pieniądzach - by nowa KW miała rację bytu, potrzeba 1,5 miliarda złotych. Czasu na ich znalezienie jest zaś coraz mniej - zgodnie z podpisanym w styczniu porozumieniem między stroną rządową a związkami zawodowymi, ostateczny termin zakończenia prac nad powstaniem nowej KW mija 30 września. Związki zawodowe już kilka dni temu zapowiedziały, że w związku z brakiem widoków na rychłe utworzenie nowej KW od początku września reaktywują komitety protesta-cyjno-strajkowe w kopalniach i zakładach KW, a w październiku można spodziewać się pogotowia strajkowego we wszystkich spółkach górniczych i prawdopodobnie w innych branżach regionu.
Fakt, że w dalszym ciągu nie utworzono nowej KW, to zresztą dla związkowców niejedyny powód do irytacji. Nadal nie wiadomo, jaki będzie los przekazanych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń KWK Brzeszcze i KWK Makoszowy. W przypadku tej pierwszej typowany na kupca był energetyczny koncern Tauron, ale gdy w końcu przedstawił warunki takiej transakcji, okazało się, że nie zamierza stosować żadnej taryfy ulgowej. Wywołało to pewną konsternację w SRK, ale kilka dni temu spółka ogłosiła przetarg na sprzedaż Brzeszcz, otwarcie przyznając, że innych ofert za zakup tej kopalni nie ma, a samo ogłoszenie "stwarza pole" dla Tauronu.

Ranking polskich influencerów. Są zaskoczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie