Ks. Isakowicz-Zaleski o rezygnacji abp. Skworca: Tonący brzytwy się chwyta. To tylko ucieczka do przodu, bez słowa przepraszam do ofiar

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Ksiadz Jan Isakowicz-Zaleski: To najłagodniejsze rozwiązanie, zaproponowane przez samego abp. Skworca. W proponowanym układzie, pozostanie on arcybiskupem, będzie dalej żył w pałacu i podejmował decyzje.
Ksiadz Jan Isakowicz-Zaleski: To najłagodniejsze rozwiązanie, zaproponowane przez samego abp. Skworca. W proponowanym układzie, pozostanie on arcybiskupem, będzie dalej żył w pałacu i podejmował decyzje. Konrad Kozłowski
Rezygnacja abp. Wiktora Skworca? To ucieczka do przodu zaplanowana po to, by nie składać rezygnacji z funkcji metropolity katowickiego. Próbuje ustalić warunki kompromisu. Z głównej funkcji zrezygnować samodzielnie nie zamierza. Ot, tonący brzytwy się chwyta - mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta, historyk Kościoła, od lat potępiający i tropiący przestępstwa pedofilskie w polskim Kościele.

Abp Wiktor Skworc złożył rezygnację z członkostwa w Radzie Stałej Konferencji Episkopatu Polski i z funkcji przewodniczącego Komisji ds. Duszpasterstwa KEP. To decyzja abp. Skworca, czy raczej „pozwolono” mu zrezygnować?
Po pierwsze, to jest ucieczka do przodu abp. Skworca. Po drugie, nie mamy jeszcze do czynienia z żadną decyzją Stolicy Apostolskiej. Abp. Skworc przedstawił warunki, na jakich chciałby odejść. Dziś wezwano mnie do kurii krakowskiej, gdzie najpierw odczytano mi list Watykanu z podziękowaniami dla mnie i innych osób, które zajęły się sprawą nadużyć seksualnych w polskim Kościele. Potem wysłuchałem komunikatu, o który pan pyta. Dziwna sprawa, bo ani jednego, ani drugiego tekstu nie pozwolono mi wziąć do ręki. A przede wszystkim, zaznaczam jeszcze raz: to nie jest komunikat Stolicy Apostolskiej, tylko kurii krakowskiej.

Musisz to wiedzieć

Czytamy w nim „o postępowaniu w celu zbadania sygnalizowanych zaniedbań dokonanych przez abp. Skworca, jako biskupa tarnowskiego, w sprawach wykorzystania seksualnego popełnionego wobec osób małoletnich przez dwóch kapłanów tej diecezji”. Co to za postępowanie Archidiecezji Krakowskiej?
Nie wiem. I nie wiem, skąd kuria czerpała wiedzę w trakcie owego postępowania. Kogo przesłuchano w związku z tym? Bo ofiar na pewno nie. Do mnie też nikt w tej sprawie się nie zgłosił. Więc na podstawie jakich faktów prowadzono to postępowanie? Z internetu? Uczciwość nakazywałaby spotkanie z pokrzywdzonymi, którzy wielokrotnie interweniowali u abp. Skworca. Ani on, ani abp Jędraszewski na to się nie zdobyli. Wydawanie decyzji, jeśli nie wiadomo nawet, co do powiedzenia ma ofiara, jest sprzeczne z zasadami moralnymi i prawnymi. W dodatku wciąż trwa postępowanie prokuratorskie, złożyłem też w tej sprawie wniosek w państwowej komisji ds. pedofilii. Dlaczego więc Archidiecezja Krakowska twierdzi, że jakieś postępowanie się zakończyło?

Jaki związek ma rezygnacja abp. Skworca ze śledztwem Watykanu w sprawie tuszowania pedofilii w polskim Kościele?
Tego też nie wiem i sytuacja wymaga jasnego komunikatu nuncjatury papieskiej. Komunikat kurii jest bowiem bardzo pokrętny i nieczytelny. Przecież kuria nie ma nawet żadnych uprawnień, aby decydować o takich sprawach jak wyznaczenie Arcybiskupa Koadiutora, o którego poprosił abp. Skworc.

Po ujawnieniu pedofilskiego skandalu, ksiądz wielokrotnie sam apelował do abp. Skworca o złożenie rezygnacji, ale przede wszystkim z funkcji metropolity katowickiego.
I dziś poinformowano o rezygnacji z dwóch funkcji w episkopacie. To nie to samo. Przede wszystkim, abp. Skworc nie spotkał się z ofiarami pedofilów, nie powiedział przepraszam, nie wyjaśnił publicznie, dlaczego księdza pedofila wysłał na Ukrainę. Przecież ta sprawa ma charakter międzynarodowy. Gdy sam o tym pisałem, byłem atakowany i straszono mnie sądem.

Wspomniał ksiądz o prośbie abp. Skworca o wyznaczenie Arcybiskupa Koadiutora, czyli duchownego mającego pomagać abp. Skworcowi z prawem następstwa. Jak należy ją rozumieć?
To najłagodniejsze rozwiązanie, zaproponowane przez samego abp. Skworca, bo Stolica Apostolska nie wypowiedziała się w tym temacie. W proponowanym układzie, pozostanie on arcybiskupem, będzie dalej żył w pałacu i podejmował decyzje. Koadiutor wyznaczany jest najczęściej, gdy arcybiskup jest chory – do pomocy i przejmowania części obowiązków. Podkreślam: abp Skworc nie złożył najważniejszej z rezygnacji.

Musisz to wiedzieć

Czy prośba o Koadiutora to tak naprawdę wstęp do rezygnacji z funkcji metropolity katowickiego?
Nie. To ucieczka do przodu zaplanowana po to, by tej rezygnacji nie składać. Gdyby abp Skworc został ukarany, musiałby opuścić Archidiecezję Katowicką, nie miałby praw arcybiskupa np. do odprawiania mszy. On tylko próbuje ustalić warunki kompromisu. Z głównej funkcji zrezygnować samodzielnie nie zamierza. Ot, tonący brzytwy się chwyta.

Arcybiskup „zobowiązał się wesprzeć finansowo – z prywatnych środków – wydatki diecezji tarnowskiej związane ze sprawami wykorzystania seksualnego". Co ksiądz o tym sądzi?
To wszystko i nic. Wsparcie finansowe? A jaką kwotą? Pamiętajmy, że w liście kurii nie ma słowa o tym, że abp Skworc został ukarany albo że Stolica Apostolska coś postanowiła. Tu mamy jedynie wyrażenie intencji abp. Skworca w związku z tym, co zamierza zrobić.

Jaki związek z całą sprawą mają takie ruchy abp. Skworca, jak niedawne podziękowanie spółce Orlen za przejęcie gazet Polska Press?
To część rozpaczliwych ruchów: szukanie wsparcia u polityków, w kurii krakowskiej. W tej sprawie Watykan powinien podjąć jednoznaczną decyzję. Gdyby abp Skworc powiedział: „Przepraszam, proszę o wybaczenie” i zrezygnował, odszedłby z honorem. Na coś takiego jednak się nie zdobył, nie widzi potrzeby przeproszenia, nawet w takich okolicznościach.

Nie przeocz

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Może ksiądz Zalewski zaprzestanie nagonek na porządnych kapłanów ze Śląska, a zajmie się tymi np. ze Wschodu. Jest kim. Takie grzechy jak ma arcybiskup Skworc to bzdury przy prawdziwych u bardzo wielu księży.
G
Gość
10 lipca, 06:32, Gość:

Przeniesienie Jego Ekscelencji do stanu świeckiego też by nie załatwiło sprawy. Koleś powinien stanąć przed sądem i zostać skazany na karę bezwzględnego więzienia za krycie pedofilów.

Nic dodać, nic ująć. Współudział w przestępstwie.

G
Gość
Przeniesienie Jego Ekscelencji do stanu świeckiego też by nie załatwiło sprawy. Koleś powinien stanąć przed sądem i zostać skazany na karę bezwzględnego więzienia za krycie pedofilów.
G
Gość
Przy okazji pytanie do księdza Isakowicza czy Skworc nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa ? To by sporo wyjaśniało ?
Dodaj ogłoszenie