Ks. Strzelczyk: Judaszowi brakowało wiary w to, że Bóg może wszystko przebaczyć. Nie poradził sobie

Redakcja
Grzegorz Strzelczyk
Trwa Wielki Tydzień. Rozmawiamy z ks. Grzegorzem Strzelczykiem, prezbiterem Archidiecezji katowickiej, sekretarzem II Synodu katowickiego Kościoła, doktor teologii dogmatycznej

Dziś Wielka Środa. Po ostatniej mszy świętej usuwa się z kościelnych naczyń wodę święconą. Skąd taki zwyczaj?
Woda jest przypomnieniem chrztu świętego. Zatem chodzi o symbol centralnego znaczenia pamiątki zmartwychwstania, najpierw jest męka, czekamy na zmartwychwstanie - źródło życia.

Podczas Liturgii Słowa czytany jest fragment Ewangelii Mateusza o zdradzie Judasza. Judasz był zdrajcą czy bohaterem?
Wiemy tyle, ile jest w Ewangeliach. A one szczególnie Judaszem się nie zajmują. To postać tragiczna, człowiek, który nie potrafił postępować zgodnie z nauczaniem Chrystusa. I nie chodzi tylko o zdradę. Także o nieumiejętność przyjęcia miłosierdzia, brak wiary w to, że Bóg może wszystko przebaczyć. Postać tę często zestawia się ze św. Piotrem, który praktycznie jednocześnie zaparł się swojego nauczyciela, ale jednak potrafił zapłakać nad sobą. Judasz nie poradził sobie z własną winą i targnął się na własne życie.

I wylądował w piekle…
Kościół nigdy nie wskazał, kto jest w piekle. I nigdy tego nie zrobi. Możemy się tylko domyślać kto jest w niebie.

Coraz częściej można spotkać się z opinią, że Judasz był niezbędnym elementem w planie zbawienia i zasługuje na rehabilitację przez Kościół.
Raczej należy o tym myśleć tak, jak o grzechu Adama: "Szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel". W świetle Ewangelii nie ma podstaw do "rehabilitacji". Judasz nie zrozumiał nauk Jezusa, a jego czyn był jednoznacznie zły.

Czy spojrzenie na historię zbawienia przez osobę, która nie ma osobistego stosunku do wiary, nie pozwala lepiej dostrzec dramatu i ludzkiego wymiaru postaci jaką był Judasz?
Nie, gdyż jest to historia "zbawienia" właśnie. Bez wiary opowiada się inną historię, która zwykle okazuje się być projekcją własnych poglądów. Rozmawiał Paweł Pawlik

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zak1953

i tak przejął się śmiercią nauczyciela, że postanowił odebrać sobie życie. W końcu w czasie wieczerzy Judasz został przez swą "ofiarę" wybrany na "zdrajcę", a może tylko wykonawcę woli boskiej i ujawnienie miejsca bytności Jezusa władzom. Może problem nie w boskim przebaczeniu, a zmartwychwstaniu? To rzeczywiście wymaga ogromnej wiary i ufności w słowa.

F
Fridka Nowoczka

A polcke Judasze, to myslom, co majom tyla Wiary, co im Pon Boczek przebocy ich wszyjstke swinstwa - i bes tosz myslom, co im wszyjsko wolno.
Ale Pon Boczek - choc ciyrpliwy - .........dli sie dospjywjcie polcke szmaciorze! Przidzie dziyn, kej nom wszyjskim wystawiom rachunek - tysz i wom polcke loskliwce!

k
kenezz

Nie wszystko cymbale niedouku przebacza ,Sodoma ,Gomora,Potop,zginęli z wyroku Bożego za takie jak wasze czyny.

R
Rolmops

zas jedyn zacyno osprawiac bery i bojki!!!!!

G
Grzegorzu

ciekawe czy bóg przebaczył wam za to co zrobiliście przez wieki.

i
imc,

pozostawia zawsze wiele do zyczenia...

Utrzymanie indolencji pomiedzy nowymi czasy odkryc nauki i starych doswiadczen wymaga nieco zmiany...

Wczesniej nie wiedziano co to sa ISLAMY a teraz bebnia o tym na biezaco i o innych wiarach tez.

Tyle tych bledow w miliardach istnien..

Dodaj ogłoszenie