KTW. Oto nowe wieże przy rondzie

DOROTA NIEĆKO, JUSTYNA PRZYBYTEK
materiały prasowe
Biurowce, które zastąpią DOKP swą premierę miały podczas drugiego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Kierowcy tkwili w korkach po wypadku motocyklisty w tunelu pod rondem, a po mieście zaczęły kursować samochody Ubera, kiedy w niewielkiej sali Międzynarodowego Centrum Kongresowego po raz pierwszy prezentowano wczoraj biurowce KTW, czyli dwie wieże, które mają stanąć przy rondzie. To te słynne budynki, o których wiadomo od roku, a których premierę inwestor, czyli spółka TDJ, zaplanowała właśnie na drugi dzień Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2016.

Budowa pierwszego, tego bliżej Spodka, i niższego - bo o wysokości 55 metrów i pow. 20 tys. m kw., zacznie się w czerwcu. Gotowy ma być w połowie 2018 roku. Przez pierwszy rok jednak prace będą prowadzone „w ziemi”. Budowa drugiej, niemal dwukrotnie wyższej wieży (razem z instalacjami - 133 metry), rozpocznie się dopiero, gdy „zostanie osiągnięty odpowiedni współczynnik komercjalizacji” pierwszej. Komercjalizacja zaś oficjalnie rozpoczęła się wczoraj. - Cały proces został przygotowany tak, by budować napięcie - uśmiechał się Maciej Wójcik, prezes TDJ, nawiązując do tak długo utrzymywanej w tajemnicy najbardziej wyczekiwanej inwestycji w Katowicach w ostatnim roku. Ale nadal nie chce zdradzić, ile będzie kosztować inwestycja.

Przesunięte kostki

Autorami projektu są architekci Przemo Łukasik i Łukasz Zagała (wraz z zespołem) z pracowni Medusa Group z Bytomia. Ci sami, którzy w Katowicach zaprojektowali Tiramisu, czyli biurowce firmy Skanska na Dębie oraz wnętrza dworca PKP. I którzy ostatnio „zabrali się” wnętrza kultowej warszawskiej hali Koszyki. Teraz wedle ich projektu przy rondzie staną ustawione jedna na drugiej i przesunięte względem siebie kostki z elewacją częściowo ze szkła, a częściowo z betonu (kolory: szary i antracyt). Obaj panowie podkreślili wczoraj: - Nie chcieliśmy kreować nowego symbolu Katowic, a naczelna zasada, jaką kierowaliśmy się przy tym projekcie, to „primum non nocere” (po pierwsze nie szkodzić). U podstaw projektu leży skromność. Nie chcieliśmy być konkurencją dla Spodka.

Śląski etos pracy

Bryła może przywodzić na myśl budynki Muzeum Śląskiego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz Międzynarodowego Centrum Kongresowego, ustawione jeden na drugim i nieco przesunięte - wyjaśniał Łukasz Zagała. - Projekt nawiązuje do śląskiego etosu pracy, definiowanego przez sumienność, uczciwość i skromność. Nie jest klasycznie piękna, nic w niej nie zostało stworzone na pokaz, a jednak wyraża pewien pomysł i fantazję na temat Śląska i śląskości. Dla nas symbolem jest Spodek i jego fantastyczne otoczenie w postaci nowej osi kultury. Chcieliśmy postawić na racjonalną architekturę, niepozbawioną oryginalności, natomiast prostą, skromną i elegancką - mówił. Skąd pomysł na przesunięte kostki? - To trochę igranie z proporcjami. Chcieliśmy wytworzyć pewien element niepokoju - wyjaśnia Przemo Łukasik.

Architekt starego DOKP, w miejscu którego KTW ma stanąć, czyli Jerzy Gottfried, projekt widział. Zachwycony nie był. Ale przyznał, że czas na ten kolejny krok.

- Tego projektu nie zbudowała pycha projektantów - zapewnił Łukasik. - Zdecydowaliśmy się zrezygnować z rozwiązań opartych na rzucie koła, elipsy lub miękkich linii. Chcieliśmy wyjść ponad przemijające mody.

Działka, na której KTW staną, kosztowała TDJ 29 mln zł , co daje 4 tys. za metr kwadratowy. Oficjalnanazwa biurowców to KTW. Niższa wieża będzie nazywać się KTW I, wyższa - KTW II. Niższa będzie mieć 14, a wyższa 31 pięter (będzie zatem wyższa od Altusa). Obie będą mieć trzy podziemne kondygnacje, będą też połączone podziemnym parkingiem z 626 miejscami. W pierwszym budynku piętra od drugiego do piątego przeznaczone będą na wynajem dla małych i średnich firm. Podłogi i sufity zamontowane w biurowcach mają obniżać poziom hałasu. KTW mają mieć własne awaryjne zasilanie.

A jak będą się prezentować? Przede wszystkim - będą odwrócone o 90 stopni wobec dawnego DOKP. Będą stać równolegle do alei Roździeńskiego.

Łukasik przyznaje, że nie ma ulubionego spojrzenia na swój projekt. Ale już teraz można założyć, że najpiękniej budynki KTW będą się prezentowały o zachodzie słońca widziane z Roździeń-skiego od strony Sosnowca. Z drugiej strony, od ulicy Chorzowskiej, dzięki prześwitowi (od poziomu ziemi) między dwiema wieżami ma być piękny widok na NOSPR i dalszą część strefy kultury. Elewacja? - Projektowaliśmy tak, aby wnętrza były dobrze doświetlone, ale aby tego światła nie było za dużo - wyjaśnia Łukasik. - Dlatego część modułów (elewacja z paneli o wymiarach 135 na 367 cm - przyp. red.) będzie przezroczysta, a część - nie. Między częściami szklanymi będą betonowe prefabrykaty w kolorze antracytu. Rytm elewacji będzie pionowy. Pionowe będą też reliefy na prefabrykatach.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Future
To nie ten kierunek ! Wypędzicie ludzi z Ich Miasta !
Zamiast uprzyjemnić życie katowiczanom po dlugich wykopkach i kurzawach rozbiórkowych, gracie na ludzkiej próżności i naturalnej tęsknoty do nowoczesnego świata.

Tymczasem rosną korki komunikacyjne i brak parkingów.

Do smogu samochodowego dołączy ogromny, zimny cień niebotycznego "chwiejącego się" , "wiecznie podciętego" kolosa wieży .ktw II , wypędzający zmarzniętych, mikroskopijnych spacerowiczów z opustoszałej wkrótce, "przygniecionej" Strefy Kultury.

Do zobaczenia i zamieszkania w zielonych, "przyziemnych" przedmieściach "Metropolii bez metra"
Dodaj ogłoszenie