Ku przestrodze Podbeskidzia: Górali czeka trudna walka

Rafał Musioł, TOK
Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała na razie grają w kratkę - świetnie z Jagiellonią i koszmarnie z Bełchatowem
Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała na razie grają w kratkę - świetnie z Jagiellonią i koszmarnie z Bełchatowem Jakub Jaźwiecki
Zobaczyliśmy czym się różni ekstraklasa od pierwszej ligi - opowiadali piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała po laniu, jakie spuścił im w minionej kolejce ekstraklasy GKS Bełchatów.

Sześć straconych goli rzeczywiście wywarło spore wrażenie, a ponieważ baty zbiera także drugi beniaminek, ŁKS Łódź, powstało wrażenie, że obecni beniaminkowie są żywym dowodem na to, że przepaść pomiędzy najwyższą klasą rozrywkową, a jej zapleczem rośnie z roku na rok. Postanowiliśmy więc spojrzeć, jak toczyły się losy beniaminków w ostatniej dekadzie.
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI Z SPORTOWE Z REGIONU
Cała historia zaczyna się dla nich nieszczególnie - w trzech pierwszych sezonach, jakie wzięliśmy pod uwagę, za każdym razem wśród spadkowiczów znajdował się zespół, który rok wcześniej cieszył się awansem. W rozgrywkach 2001/02 taki los spotkał RKS Radomsko, w 2002/03 Szczakowiankę Jaworzno (w obu przypadkach po barażach, przy czym w kontekście jaworznian zadecydował walkower ogłoszony w związku z aferą korupcyjną), a w 2003/04 Świt Nowy Dwór Mazowiecki (to z nim rok wcześniej grała Szczakowianka).

Potem było już nieco lepiej, bo przez trzy lata beniaminkom udawało się ocalić ekstraklasowy byt. Tę serię przerwało dopiero Zagłębie Sosnowiec w sezonie 2007/08, ale okoliczności tej degradacji były nietypowe - na długo przed zakończeniem rozgrywek było wiadomo, że klub i tak spadnie ze względu na udział w aferze korupcyjnej.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Jak się okazuje było to ostatnie pożegnanie nowicjusza - sprzyjał temu fakt, że przez trzy ostatnie lata w ekstraklasie mówiono raczej o wielkich powrotach. Z pierwszoligowej otchłani meldowały się przecież m.in. Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin, Korona Kielce, Widzew Łódź i Górnik Zabrze. Przy okazji znajdował potwierdzenie pogląd, że najtrudniejszy nie jest ten pierwszy, ale drugi lub wręcz trzeci (k)rok - w elitarnej stawce nie ma już przecież Polonii Bytom (beniaminek 2007/08), Piasta Gliwice (i Arki Gdynia (oba z rocznika 2008/ 2009).

Bez względu na ostateczny efekt poczynań nie sposób uniknąć wrażenia, że beniaminkowie zazwyczaj skazani są wyłącznie na walkę o utrzymanie. W dziesięciu ostatnich sezonach mieliśmy do czynienia z 28 "pierwszoroczniakami" (przez pewien czas awans zdobywały po trzy, a nawet cztery drużyny), z których, jak już wspomniano, cztery zostały od razu zdegradowane, a siedemnaście na finiszu sezonu zajmowało miejsca poniżej ósmego. Tylko siedem mieściło się w górnej połowie tabeli, ale szczytem ich możliwości była lokata piąta (Cracovia 2004/05 i Korona 2005/06).

Finansowy rozdźwięk pomiędzy bywalcami salonów, dopieszczanymi dotacjami z Canal+, a zespołami, które takiego zaplecza nie miały sprawia, że nieprawdopodobne wydaje się już powtórzenie wyczynu Ruchu Chorzów, który po rocznej przerwie awansował do ekstraklasy w sezonie 1988/89 i od razu został mistrzem Polski!

Co z tej podróży w czasie wynika dla Podbeskidzia? Przede wszystkim jasny sygnał, że zespół czeka bardzo trudna walka nie tylko o utrzymanie, ale i o zaaklimatyzowanie w ekstraklasie...

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Opinie o beniaminku

Adam Nawałka (trener Górnika Zabrze)

Podbeskidzie ma duży potencjał rozwoju i podnosi atrakcyjność rozgrywek, co udowodniło także w Pucharze Polski. Zespół wnosi świeżość i daje kibicom wiele emocji, ale musi jeszcze zebrać sporo doświadczeń, by okrzepnąć.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu Chorzów)

Obie drużyny beniaminków spotkało bolesne zderzenie z ekstraklasową rzeczywistością. Jednak Podbeskidzie nawet w meczu w Bełchatowie pokazało, że potrafi grać do przodu. Trudno jest teraz określić jaką rolę odegrają bielszczanie w lidze. Czas pokaże.

Jan Tomaszewski (były bramkarz reprezentacji)

Kto nie ma miedzi ten w domu siedzi. W Bielsku-Białej komuś zabrakło wyobraźni i zamiast po awansie do ekstraklasy zrobić wielkie zakupy, spoczęto na laurach. A bez transferów ta drużyna będzie chłopcem do bicia, podobnie jak ŁKS Łódź.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie