Kuchenne rewolucje w Czeladzi. Magda Gessler zmieniła Dobre Jadło w Bistro Prosta Kuchnia. Zobaczcie, jak teraz wygląda lokal

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Kuchenne rewolucje w Czeladzi. Tak po wizycie Magdy Gessler wygląda dziś lokal Bistro Prosta Kuchnia Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Kuchenne rewolucje w Czeladzi. Tak po wizycie Magdy Gessler wygląda dziś lokal Bistro Prosta Kuchnia Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Piotr Sobierajski
Udostępnij:
Kuchenne rewolucje po raz trzeci zawitały do Czeladzi. Tym razem Magda Gessler zjawiła się w restauracji Dobre Jadło, która od lat zaprasza klientów do przyziemia pawilonu handlowego przy ulicy Szpitalnej 8. Co się zmieniło? Jak przebiegły rewolucje? O tym przekonamy się dokładnie w czwartek 12 maja o godzinie 21.30, kiedy kolejny odcinek programu będziemy mogli obejrzeć w TVN. A my już teraz uchylamy rąbka tajemnicy.

30-tysięczna Czeladź to najstarsze miasto Zagłębia. Dziś dynamicznie się rozwija. Zmienia się infrastruktura, jest coraz więcej atrakcji, nowych firm, deweloperzy budują mnóstwo mieszkań. Właściciele lokali gastronomicznych starają się, by goście dobrze się u nich czuli. Pandemia i związane z nią obostrzenia dały się jednak wszystkim we znaki. Tak właśnie było także w przypadku Dobrego Jadła, które dysponuje także salą bankietową. W czasach, kiedy szalał COVID-19, można było jednak zapomnieć o organizacji przyjęć komunijnych, rocznicowych, chrzcin. By wykonać krok w przód właściciele Dobrego Jadła zdecydowali się zgłosić do Kuchennych rewolucji.

ZOBACZ ZDJĘCIA

- W 2010 roku otworzyliśmy lokal w Centrum Handlowym M1 w Czeladzi. Były to zupełnie inne warunki, inne czasy. Z czasem wszystko się zaczęło zmieniać, nie do końca spełniało to nasze oczekiwania, więc kiedy pojawiła się możliwość przejęcia tego lokalu, to zrobiliśmy to. Zainwestowaliśmy w to miejsce, do tego jest sala bankietowa. Próbowaliśmy iść do przodu, organizować okolicznościowe przyjęcia. Bywało różnie. Były takie miesiące, kiedy gości mieliśmy dużo, bywało też, że było ich mniej. Potem przyszła pandemia i wszystko zostało wywrócone do góry nogami – mówi Marek Liszkiewicz, zarządzający lokalami w Centrum Handlowym M1 oraz w Czeladzi.

Właścicielem obu lokali jest formalnie żona pana Marka, która także prowadzi hurtownię soków. Dzięki temu, w trudnym okresie, mogli jakoś funkcjonować na rynku gastronomicznym, choć okoliczności pandemiczne temu nie sprzyjały. Dopiero teraz wszystko zaczyna się zmieniać.

- Pomysł z poszukiwaniem pomocy u pani Magdy zrodził się jakiś czas temu. TVN zaprasza do współpracy, sprawdziliśmy, jakie są warunki uczestnictwa w programie, bo okazało się, że to, co się pojawia w przestrzeni publicznej, że trzeba zapłacić np. 20 tysięcy złotych, to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Warunki są zupełnie inne. Pani Magda była u nas pod koniec lutego, potem przyjechała po miesiącu, by sprawdzić, jak nam idzie – mówi Marek Liszkiewicz.

Wszyscy liczyli, że wizyta Magdy Gessler w Czeladzi przyniesie ze sobą pozytywne zmiany, ale wiadomo, że najpierw trzeba się było przygotować na ostrą ocenę.

- Można powiedzieć, że była to dość intensywna rewolucja. Rzeczy, które wydawało nam się, że robimy dobrze, nie były jednak wykonywane prawidłowo. Pani Magda trochę się po nas przejechała, jak wielotonowy czołg. Najważniejsze jednak, by wyciągnąć odpowiednie wnioski, czerpać z jej rad, doświadczenia. Te dania, które okazały się niewypałem, zniknęły z naszej karty dań, a pojawiły się nowe, sygnowane przez panią Magdę. Staramy się je robić z dużą dbałością, starannością, tak by nie odbiegały od tych, które powstawały w trakcie Kuchennych rewolucji. Pozostało natomiast kilka pozycji tych dań, które były z nami od początku, a które klienci sobie chwalą – podkreśla pan Marek, dodając, że potrzebny był ktoś, kto spojrzy na to wszystko z zewnątrz.

Kuchenne rewolucje często przyczyniają się także do zmiany wśród personelu. W tym przypadku również tak było. Zmienił się także sam wystrój lokalu, a jego nowa nazwa to: Prosta Kuchnia.

- Nazwa Bistro Prosta Kuchnia, to był bardzo dobry pomysł. Sam wystrój koresponduje z naszą salą bankietową, więc nie trzeba było tutaj robić wiele dodatkowych zmian. Jest przytulniej. Te nowości podobają się naszym gościom. Za to jestem wdzięczny – podkreśla Marek Liszkiewicz.

Bistro Prosta Kuchnia zajmuje się także cateringiem, dostarczając dania do zakładów pracy, tak więc kuchnia pracuje tutaj od samego rana, do wieczora. A czego pan Marek po Kuchennych rewolucjach dziś sobie życzy? - Myślę, że odpowiedzialnych pracowników i więcej wolnego czasu. Bo tego wciąż brakuje – przyznaje zarządzacy Bistro Prosta Kuchnia.

Jeśli więc chcecie sprawdzić, co Magda Gessler zaproponowała dla Bistro Prostej Kuchni, musicie zajrzeć do Czeladzi. Zdradzimy tylko, że to danie z mięsem, warzywne oraz śledziowe.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie