MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kusięta: Pijany kierowca doniósł na siebie

Piotr Piesik
31-letni mieszkaniec Kusiąt po pijanemu podjechał na stację paliw, zatankował benzynę, po czym uciekł i nie zapłacił. Po drodze uderzył w drzewo.

Nietrzeźwy kierowca wyszedł z kolizji bez szwanku, więc pozostawił auto na miejscu i dotarł do domu. Stamtąd wystraszony zawiadomił policję, pytając, czy aby nikogo nie zabił. Szczegółów kraksy nie pamiętał.

Policjanci odebrali ten nietypowy telefon, w którym dzwoniący nie ukrywał dręczących go wyrzutów sumienia. Ponieważ urwał mu się film, nie miał pewności, czy nie było innych ofiar wypadku. Na koniec stwierdził samokrytycznie, że przyczyną wszystkiego był wypity alkohol i zdenerwowanie faktem niezapłacenia wcześniej za paliwo.

Dyżurny policji nie zbagatelizował tych informacji. Wysłany do Kusiąt patrol rzeczywiście znalazł rozbitego na drzewie fiata. Stamtąd funkcjonariusze udali się pod adres telefonującego wcześniej właściciela pojazdu. Zbadano stan jego trzeźwości. Choć od chwili wypadku upłynęły już ponad 3 godziny, w wydychanym powietrzu miał nadal ponad 1,5 promila alkoholu. W trakcie dochodzenia ustalono, że to ten sam człowiek około godz. 23.30 pojawił się na stacji paliw i odjechał nie uiszczając należności.

Pechowy kierowca odpowie teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym, spowodowanie kolizji oraz kradzież paliwa. Trudno przypuszczać, by sąd potraktował telefon na policję jako okoliczność łagodzącą. Sprawca musi jeszcze zapłacić za holowanie rozbitego auta na policyjny parking.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni