Latem nauczyciele nie odpoczęli. Nadal są zmęczeni i zestresowani

Katarzyna Domagała
źr. "Głos Nauczycielski"
Udostępnij:
Co drugi nauczyciel wrócił po wakacjach do pracy w złej lub kiepskiej kondycji. Tylko co piąty stwierdził, że udało mu się wypocząć. Takie wnioski płyną z ankiety internetowej, przeprowadzonej tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego przez tygodnik "Głos Nauczycielski".

Mimo wolnego, nauczyciele nie potrafili odpocząć, uwolnić się od stresu i zregenerować sił przed tegorocznym rokiem szkolnym. W efekcie aż połowa z nich do pracy przyszła z kiepskim samopoczuciem.

- Nie dziwią mnie te liczby - przyznaje Lesław Ordon, przewodniczący regionalnej sekcji oświaty śląsko-dąbrowskiej NSZZ Solidarność. - Nauczycielom brakuje stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. I - jak dodaje - wpływ na to ma kilka czynników. Chodzi między innymi o niż demograficzny, który dotyka szkół, i o zamieszanie w kwestii zarobków w oświacie. Dochodzą do tego ciągłe zmiany (m.in. podstawy programowej) i kolejne obowiązki.

- W czasie wakacji zamiast odpoczywać, przygotowywali się do nowego roku szkolnego - mówi Ordon. Jego zdaniem, wielu z nauczycieli, szczególnie tych na początku kariery zawodowej, w czasie wakacji, zamiast odpoczywać, dorabia do niskich pensji. Z wynikami ankiety zapoznaliśmy również Danutę Janik, dyrektorkę w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Sławkowie.

Ją tak duże liczby niezadowolonych zaskoczyły. - Nikt z nas nie skarżył się, że jest zmęczony po wakacjach - twierdzi.

W ankiecie wzięło udział 901 nauczycieli z całej Polski, dlatego zapytaliśmy belfrów w Śląskiem, jakie mają samopoczucie po tegorocznych wakacjach. Jak się okazuje, nie jest źle. Odpowiedzi czytajcie obok.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Na wakacjach nabrałam sił do pracy

Katarzyna Nowak, polonistka w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Sławkowie:

Nauczyciele w roku szkolnym pracują bardzo dużo. Przez cały czas musimy się dokształcać, więc wakacje są nam bardzo potrzebne. Ja w tym roku spędziłam je w górach. Przyznam, że wróciłam z nich wypoczęta i zadowolona. Nabrałam sił, aby już od września przygotowywać uczniów do matury. Zresztą muszę powiedzieć, że cieszyłam się na myśl o powrocie do szkoły. Dobrze pracuje mi się z ambitnymi uczniami, a takich w naszej szkole nie brak. Nie wiem, dlaczego większość nauczycieli, którzy wzięli udział w ankiecie, twierdzi, że do pracy wrócą zmęczeni. Może pytania były źle sformułowane?

Trzeba wiedzieć, jak wypoczywać

Iwona Kawiak, nauczycielka fizyki z I LO im. Mikołaja Kopernika w Będzinie:

Gdybym wzięła udział w ankiecie "Głosu Nauczycielskiego", z pewnością zaznaczyłabym, że po wakacjach jestem w znakomitej formie i udało mi się zregenerować siły. Ja wróciłam zadowolona i wypoczęta - pełna siły i planów na nadchodzący rok szkolny. Mimo to nie dziwią mnie nauczyciele, którzy zaznaczyli, że przez wakacje nie uwolnili się od stresu. Nasz zawód jest męczący i stresogenny. Do tego porządny wypoczynek trzeba umieć zaplanować i spędzać go w miejscu, które lubimy. Nauczyciele powinni też optymistyczniej patrzeć na pracę i cieszyć się nawet z najmniejszych sukcesów uczniów.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Odpoczęło ciało, psychika mniej

Bogumiła Folwarczny, surdopedagog w Szkole Podstawowej nr 37 w Katowicach:

Przyznam szczerze, że w trakcie tegorocznych wakacji na pewno udało mi się wypocząć fizycznie. To dlatego, że nie miałam kontaktu ze szkolnymi murami. Co do odpoczynku psychicznego, to już różnie bywa. W naszym zawodzie cały czas są jakieś zmiany. Musimy się doszkalać, aby być ze wszystkim na bieżąco. Do tego pracy, często papierkowej, z roku na rok mamy coraz więcej, a dzieci w szkołach jest coraz mniej. Ta sytuacja nie gwarantuje odpoczynku psychicznego. Obserwując swoje koleżanki z różnych szkół, zauważyłam, że i one tak jak ja na wakacjach odpoczęły bardziej fizycznie niż psychicznie.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie wypoczęłam. Muszę oszczędzać na studia dzieci i swoje własne (boję się, że stracę pracę wskutek reformy, więc zaczynam kolejne studia kwalifikacyjne), nie stać mnie było na porządne wakacje. Wyjechałam tylko na 5 dni nad jeziorko i to wszystko. Nawet pogody nie było :( Pracowałam do 8.07. A 16.08 już byłam w pracy. Dyrektorka zdążyła nas zawalić górą papierów, np. analizą sprawdzianu szóstoklasisty i przygotowaniem programu naprawczego (nie wiem czego, bo ponoć sprawdzianu ma już nie być)- egzamin poszedł dzieciom słabo. To była trudna klasa, wiele kosztowała mnie wysiłku, wiadomo było, że dzieci słabo napiszą sprawdzian.Teraz za karę kolejna pisanina. Do tego wydawnictwa już nie dają "gratisów", a ja uczę angielskiego. Musiałam sobie w czasie wakacji drukować pomoce dydaktyczne. Zawsze taniej wydrukować na drukarce, niż kupować gotowe, no ale zajęło mi to dużo czasu i "psychicznie' byłam w pracy :( Nie chcę tego nowego roku, nie chcę zmian, nie chcę tych studiów. Mam dość. Jestem bardzo, bardzo zmęczona. Uczę 18 lat i bardzo żałuję, że wybrałam kiedyś ten zawód. Nie mogę patrzeć ani słuchać pani minister, flaki mi się przewracają na sam dźwięk jej głosu. Nie cierpię długaśnych rad pedagogicznych po 6 godzin, beznadziejnych szkoleń, które nic nie wnoszą. Mam wrażenie, że pracuję w jakimś absurdzie i każdy coś udaje, bo tam nic nie ma naprawdę. Chciałabym to bagno opuścić, ale nie mam jak. Uczyć lubiłam, dzieciaki lubiłam, szkoły nie cierpię.
Z
Zapracowana
W te płatne wakacje: 1 tydzień pracowałam w komisji rekrutacyjnej, kilka dni przy maturach poprawkowych i egzaminach poprawkowych. Poza tym w ostatnim tygodniu byłam codziennie w szkole w związku z przygotowaniem sali i pomocy dydaktycznych oraz uczestniczyłam w Radzie Pedagogicznej. Poza tym w związku z wymianą młodzieży opracowywałam program wymiany, uzgadniałam wycieczki, aha jeszcze przygotowywałam przedstawienie na 1 września. Nie dodałam jeszcze, że w wakacje przez 2 tygodnie byłam opiekunką uczniów mojej szkoły na obozie młodzieżowym. A gdzie programy, rozkłady, plany pracy, przygotowania do matury itp. To będą tworzyć... jak zwykle nocą i kosztem swoich dzieci.
F
Fryderyk
Zapewne przez dwa miesiące męczyła ich myśl, że 1 września jak co roku będą musieli pójść do pracy:-))
j
jaga
to ich nie motywuje do dobrej pracy i dobrego samopoczucia?
k
katowiczanka
to niech zmienia prace albo sie lepiej organizuja. maja dwa miesiace platnych wakacji i nie potrafia wypoczac? a co maja powiedziec ci ktorzy maja wakacje tylko rpzez 2 tyogdnie? i nie maja po drodze wolnych ferii. nudne jest to stekanie nauczycieli - zle im to czas na zmiane pracy i juz. sprzataczka np nie musi sie tak stersowac.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie