Lawinowo przybywa osób na kwarantannie w woj. śląskim. Czy to efekt powrotu uczniów do szkół?

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan
To nie powrót uczniów, a zagraniczne wojaże oraz noworoczne bale i spotkania, są zdaniem szefa śląskiego sanepidu efektem wzrostu zakażeń w ostatnim czasie, a co za tym idzie także zwiększonej liczby osób kierowanych na kwarantannę. Co nie oznacza, że wznowienie nauki stacjonarnej nie odbije się na statystykach w następnych tygodniach.
To nie powrót uczniów, a zagraniczne wojaże oraz noworoczne bale i spotkania, są zdaniem szefa śląskiego sanepidu efektem wzrostu zakażeń w ostatnim czasie, a co za tym idzie także zwiększonej liczby osób kierowanych na kwarantannę. Co nie oznacza, że wznowienie nauki stacjonarnej nie odbije się na statystykach w następnych tygodniach. Marzena Bugała / Polska Press
Udostępnij:
Wraz z powrotem uczniów do szkół, lawinowo zaczęła rosnąć liczba osób kierowanych na kwarantannę w woj. śląskim. Z 15 271 tydzień temu (10 stycznia) wzrosła do 34 395 dzisiaj. To efekt wznowienia nauki stacjonarnej? Zdaniem szefa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach Grzegorza Hudzika jest na to jeszcze za wcześnie. – Obecny wzrost zakażeń wiązałbym raczej z powrotami Polaków z zagranicznych wojaży i noworocznymi spotkaniami – wyjaśnia dyrektor śląskiego sanepidu.

Nie dalej, jak tydzień temu, uczniowie wrócili do szkół po okresie zdalnej nauki, która z przerwami na święta trwała od 20 grudnia do 9 stycznia. Część niestety już zdążyła przejść na kwarantannę.

Koronawirus wymusił zdalne zajęcia w 372 placówkach

Zajęcia hybrydowe odbywają się obecnie w 66 przedszkolach i 204 szkołach podstawowych w regionie. W jednej szkole ponadpodstawowej z domu uczą się wszyscy uczniowie, w 98 lekcje zdalne ma przynajmniej jedna klasa. Łącznie 17 stycznia zajęcia online były prowadzone już w 372 placówkach oświatowych.

W samej Częstochowie zdalną nauką zostało objętych 18 oddziałów w pięciu przedszkolach, pięciu szkołach podstawowych i sześciu szkołach ponadpodstawowych. W dwóch placówkach na odległość uczą się po dwie klasy.

To nie szkoły, a zagraniczne wyjazdy odpowiadają za wzrost zakażeń

Wraz z powrotem uczniów do szkół, lawinowo zaczęła rosnąć także liczba osób kierowanych na kwarantannę w woj. śląskim. Z 15 271 tydzień temu (10 stycznia) wzrosła do 34 395 w poniedziałek, 17 stycznia.

Bilans zakażonych koronawirusem w woj. śląskim wzrósł minionej doby o 1 494 osoby. W porównaniu do poprzedniego tygodnia, gdy przypadków było 945, to dość znaczący wzrost. Najwięcej zakażonych przybyło w Katowicach, powiecie tarnogórskim i Sosnowcu. Nie odnotowano natomiast żadnych zgonów związanych z zakażeniem koronawirusem. Wiele wskazuje, że liczba zakażonych w następnych dniach będzie gwałtownie rosnąć, bo wraz z powrotem uczniów do szkół lawinowo rośnie w regionie liczba osób na kwarantannie. Z 15 271 tydzień temu (10 stycznia) wzrosła do 32 985. Sprawdź, ile osób zostało zakażonych koronawirusem w Twoim mieście i powiecie ostatniej doby.Zobacz kolejne infografiki. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Koronawirus na Śląsku. Ogromny wzrost zakażeń w Katowicach, ...

To jednak nie powrót uczniów, a zagraniczne wojaże oraz noworoczne bale i spotkania, są zdaniem Grzegorza Hudzika efektem wzrostu zakażeń w ostatnim czasie, a co za tym idzie także zwiększonej liczby osób kierowanych na kwarantannę. Co nie oznacza, że wznowienie nauki stacjonarnej nie odbije się na statystykach.

– Nie udało się ugasić całkowicie wszystkich ognisk w szkołach. Zapewne to tylko kwestia czasu, kiedy znów wzrośnie liczba zakażeń, których źródłem będą uczniowie i nauczyciele – prognozuje szef śląskiego sanepidu.

Szkolne ogniska wpłyną znacząco na rozwój pandemii. Receptą szczepienia

Podczas czwartej fali szkoły i przedszkola są znaczącymi ogniskami pandemii. W pewnym jej momencie co 10 placówka w regionie uczyła zdalnie dzieci i młodzież, a placówki oświatowe odpowiadały za ponad 62 proc. wszystkich ognisk w województwie. Wśród ekspertów zdania co do tego, czy z powrotem do szkół po świętach należałoby jeszcze poczekać, były podzielone.

Jak rozpoznać zakażenie koronawirusem? Najczęstszymi objawami są: wysoka gorączkasuchy kaszelutrata węchuutrata smakutrudności z oddychaniemNiestety problem polega na tym, że nie są to objawy wystarczające, aby rozpoznać koronawirusa. A dodatkowo takie objawy mogą, ale wcale nie muszą takiego zakażenia oznaczać.Wynika to często ze stanu zdrowia, w jakim znajdujemy się przed zakażeniem, trybem pracy, sposobem odpoczynku czy też stosowaną dietą. Wiele objawów możemy mylnie przypisać zwykłemu osłabieniu, zmęczeniu lub przemęczeniu spowodowanym np. intensywnymi ćwiczeniami fizycznymi lub niestrawnością.Nietypowe objawy koronawirusaWirusolodzy wykryli i opisali nietypowe objawy koronawirusa, które coraz częściej występują łącznie z innymi dobrze już znanymi objawami.Dowodzi tego badanie omówione w „British Medical Journal”, w którym uwzględniono dane ponad 20 tys. pacjentów.Sprawdź, które nietypowe objawy mogą wskazywać, że to właśnie COVID-19!Poznaj kolejne objawy koronawirusa. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Nietypowe objawy COVID-19 i omikron są zaskakujące. Lekarze ...

Prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, w rozmowie z Interią zwracała uwagę, że przez wariant Omikron możemy mieć niebawem wybuch zakażeń, w których duży będzie udział zachorowań wśród dzieci. – To grupa, która niestety nie jest zaszczepiona na właściwym poziomie i do tego ma dużo kontaktów z innymi. Oznacza to, że ogniska szkolne będą przenosić się na ogniska domowe, a to znacząco wpłynie na rozwój pandemii – wyjaśniała.

Dr Karmen Czernia-Pokrywka, dyrektorka ds. lecznictwa dzieci w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie, który prowadzi oddział covidowy dla dzieci, podkreśla, że kontakt z rówieśnikami jest jednak dla rozwoju uczniów niezwykle istotny.

– Dzieci powinny chodzić do szkoły. Dlatego to ich otoczenie powinno być zaszczepione – mam tu na myśli nauczycieli, rodziców i rówieśników – zaznacza. – Aktualnie szczepimy już dzieci od 5. roku życia. Gdyby rodzice tylko chcieli, można byłoby zaszczepić wszystkie dzieci w wieku szkolnym, aby spokojnie mogły uczyć się stacjonarnie. Możliwość uniknięcia zdalnego nauczania to kolejny powód, dla którego warto zaszczepić dziecko przeciw COVID – apeluje.

Nauka zdalna lub hybrydowa wprowadzana jest, przypomnijmy, w przypadku stwierdzenia COVID-19 u ucznia, wychowanka lub pracownika placówki oświatowej. Dyrektor szkoły lub przedszkola za zgodą organu prowadzącego i po uzyskaniu pozytywnej opinii sanepidu może zawiesić zajęcia stacjonarne na czas oznaczony i przejść na nauczanie z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Małpia ospa może być użyta jako broń biologiczna

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jasiek
Sezon grypowy, to i chorych przybywa. Szkoda tylko, że lekarze nie leczą ...
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie