Legia Warszawa - Piast Gliwice 2:0. Mistrz wypunktował osłabionego Piasta [RELACJA]

Przemysław Drewniak
Tomasz Jodłowiec już po kilkunastu minutach musiał opuścić boisko z powodu kontuzji
Tomasz Jodłowiec już po kilkunastu minutach musiał opuścić boisko z powodu kontuzji Lucyna Nenow / Polska Press
W sobotnim meczu 19. kolejki Lotto Ekstraklasy Piast Gliwice przegrał na wyjeździe z Legią Warszawa 0-2. Bramki dla mistrza Polski zdobyli Sandro Kulenović i Carlitos.

Piast przyjechał do Warszawy mocno przetrzebiony. Z powodu nadmiaru żółtych kartek na Śląsku zostali Michal Papadopulos, Joel Valencia, Mikel Kirkeskov i Patryk Dziczek, a kontuzjowani wciąż są Gerard Badia i Mateusz Mak. Mimo tego, trener Waldemar Fornalik zapewniał, że jego drużyna powalczy z mistrzem Polski jak równy z równym. I choć różnicy klas rzeczywiście nie dało się zauważyć, to jednak gliwiczanie zaprezentowali w sobotę za mało argumentów, by urwać przy Łazienkowskiej chociaż punkt.

Jakby nieszczęść było za mało, Piast po dziesięciu minutach gry doznał kolejnego osłabienia, bo boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Tomasz Jodłowiec. Grający w eksperymentalnym składzie goście mieli kłopot z utrzymaniem się przy piłce i konstruowaniem dokładnych, szybkich akcji. Legia też nie narzucała wysokiego tempa gry, ale miała wystarczającą przewagę, by w pierwszej połowie zyskać prowadzenie. W 20. minucie po błędzie obrony Piasta Dominik Nagy doszedł do piłki przed polem karnym, podał ją do Sandro Kulenovicia, a ten uderzył płasko obok bezradnego Frantiska Placha.

W drugiej połowie Piast zaatakował nieco odważniej, próbował zranić Legię atakiem pozycyjnym, ale w grze gości brakowało jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Przez całe spotkanie gliwiczanie oddali tylko jeden celny strzał na bramkę Radosława Majeckiego. Jedyne zagrożenie sprawiali przy stałych fragmentach gry - po jednym z nich w drugiej połowie sędzia skorzystał z pomocy VAR-u, analizując możliwe zagranie ręką Williama Remy'ego w polu karnym. - Szkoda, ponieważ wszyscy widzieli, że przy stanie 1:0 należał się nam rzut karny. Daniel Stefański, który wykartkował nas w Lubinie, dziś był sędzią VAR i nawet nie zasygnalizował arbitrowi, aby tę sytuację sprawdzić - podkreślał po spotkaniu trener Fornalik. Mimo to, wygrał dziś zespół lepszy. Z gry było bardzo trudno zrobić nam coś więcej, Legia funkcjonuje bardzo dobrze w defensywie.

Karnego ostatecznie nie było, a Piast w drugiej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału. Gospodarze zachowali się z kolei jak rasowy bokser - przez 90 minut tylko dwa razy trafili w światło bramki, ale oba trafienia zamienili na gole. Sześć minut przed końcem gry rezerwowy Carlitos ustalił wynik meczu po asyście Sebastiana Szymańskiego. - Dominowaliśmy w dzisiejszym meczu. Jesteśmy bardzo mocni, ta wygrana jest w pełni zasłużona - cieszył się trener gospodarzy, Ricardo Sa Pinto.

Mistrzowie Polski wygrali piąty raz z rzędu, a Piast nie wykorzystał okazji, by wyprzedzić Jagiellonię i wskoczyć na trzecie miejsce. Gliwiczanie wciąż mogą jednak zakończyć kalendarzowy rok na ligowym podium, bo za tydzień w ostatniej grudniowej kolejce zmierzą się właśnie z drużyną z Białegostoku.

NA+ Sandro Kulenović
19-letni Chorwat pracuje na coraz mocniejszą pozycję w warszawskim zespole. Dopiero drugi raz w tym sezonie zagrał w lidze od pierwszej minuty i odpłacił się swoim premierowym golem zdobytym przed własną publicznością

NA - Jorge Felix
Ma potencjał, by zaskakiwać rywali nieszablonowymi zagraniami, ale w Warszawie zupełnie tego nie wykorzystał i przegrywał pojedynki.


Legia Warszawa 2-0 Piast Gliwice

Sandro Kulenović 20', Carlitos 84'

Legia: Radosław Majecki - Marko Vešović, William Rémy, Artur Jędrzejczyk, Adam Hloušek - Michał Kucharczyk (88' Iñaki Astiz), Cafú, Chris Philipps (88' Cristian Pasquato), Sebastian Szymański, Dominik Nagy - Sandro Kulenović (66' Carlitos).

Piast: František Plach - Martin Konczkowski, Uroš Korun, Jakub Czerwiński, Marcin Pietrowski - Jorge Félix, Tom Hateley, Aleksandar Sedlar, Tomasz Jodłowiec (12' Patryk Sokołowski), Aleksander Jagiełło (79' Denis Gojko) - Piotr Parzyszek (89' Karol Stanek).

żółte kartki: Szymański, Vešović, Jędrzejczyk, Philipps - Czerwiński, Korun, Sedlar.

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

widzów: 12 000

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Cudowny gol w Centralnej Lidze Juniorów

Awantura piłkarek na meczu Czarni Sosnowiec - GKS Katowice

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie