Leszek Jodliński komentuje kulisy zwolnienia z funkcji dyrektora Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
ARC
Leszek Jodliński został zwolniony z funkcji dyrektora Muzeum Górnośląskiego przez marszałka województwa śląskiego, Jakuba Chełstowskiego. Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że przez ostatnie lata bytomska placówka kulturalnie odżyła, a żeby być dosłownym, wydobyła się z dna i dziś bije rekordy w ilości odwiedzających ją osób. - Sprawa znajdzie swój finał w sądzie - zapowiada Jodliński. To pierwsza zmiana w instytucjach kultury dokonana przez marszałka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Leszek Jodliński zwolniony z funkcji dyrektora Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu

Leszek Jodliński pełnił funkcję dyrektora Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu od 2016 roku. Przez ostatnie trzy lata ta instytucja naprawdę odżyła i zaczęła przeżywać swój renesans. Wystarczy spojrzeć na liczby, ponieważ wcześniej muzeum odwiedzało raptem 16-18 tys. gości rocznie. W ubiegłym, 2018 roku zakładano już 22 tys. odwiedzających, a ostatecznie było ich aż 34 tys.!

Za kadencji Jodlińskiego diametralnie zmieniła się muzealna Galeria Malarstwa Polskiego, która jeszcze kilka lat temu raczej odstraszała, a nie przyciągała zwiedzających. Dziś jest ona bardziej przejrzysta, pojawiło się tam więcej światła i kolorów oraz fotele, z perspektywy których można podziwiać obrazy. Jednym słowem stała się ona bardziej przyjazna dla gości. Jeszcze dwa tygodnie temu, 14 lutego w muzeum odbył się wernisaż niezwykle udanej wystawy "Kazimierz Kutz. Życie między kadrami", na której możemy zobaczyć kulisy pracy i życia Mistrza.

Jodliński został zwolniony z funkcji dyrektora Muzeum Górnośląskigo w Bytomiu 28 lutego 2019 roku.

- Wezwano mnie na 14.30 do gabinetu marszałka, bez podania najmniejszego powodu. Na miejscu wręczono mi dokument stwierdzający rozwiązanie stosunku pracy. To było moje drugie spotkanie z marszałkiem Jakubem Chełstowskim - wyjaśnia Jodliński.

Dyrektor muzeum, jest teraz na zwolnieniu z miesięcznym okresem wypowiedzenia, bez obowiązku świadczenia pracy.

- Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Nie zostały mi przedstawione żadne zarzuty, dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak o swoje prawa walczyć przed wymiarem sprawiedliwości - zapowiada Jodliński.

- Jest to dla mnie naganne zachowanie władz samorządu województwa śląskiego - dodaje.

Jodliński nie uniknął w swojej karierze sporów z innymi marszałkami, o których mogą Państwo pokrótce przeczytać tutaj:
Leszek Jodliński nie jest już dyrektorem Muzeum Górnośląskiego. Kto go zastąpi?

Urząd Marszałkowski jako powód zwolnienia dyrektora Muzeum Górnośląskiego podaje ciągnące się konflikty z załogą oraz niewłaściwe zarządzanie majątkiem placówki.

- Zarząd województwa podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Leszkiem Jodlińskim z powodu ciągłych konfliktów dyrektora z załogą oraz niewłaściwego zarządzania majątkiem muzeum - mówi Michał Fijałkowski z Urzędu Marszałkowskiego.

Niestety po zmianie władzy informacje docierające do dziennikarzy są bardzo lakoniczne. W tej sprawie Fijałkowski również odmówił szerszego komentarza.

Szczegółowe powody zwolnienia Jodlińskiego nie są znane nawet jemu, a marszałek Jakub Chełstowski nie dał dyrektorowi żadnych szans na przedstawienie własnego zdania i obronę. Ba! Według Jodlińskiego Chełstowski nigdy nie był nawet w Muzeum Górnośląskim.

- W tej sprawie zabrakło elementarnego dialogu, to nie mieści się w żadnym kanonie postępowania - uważa dyrektor Jodliński.

Konflikt pomiędzy Jodlińskim a pracownikami rzeczywiście ma miejsce, ale jak twierdzi dyrektor, jest to głównie spór z funkcjonującymi w placówce związkami zawodowymi. Jego zdaniem inną rolę mają do odegrania związkowcy, a inną menadżer instytucji i to różnice na styku kompetencji tych dwóch podmiotów powodują konflikty.

Związkowcy w pismach przesłanych do Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach podkreślili, że nie widza możliwości dalszej współpracy z dyrektorem Jodlińskim. Jednym z problemów, o które oskarżają Jodlińskiego jest skażenie mikrobiologiczne piwnic muzeum, do którego doszło po ich zalaniu. Ich zdaniem dyrektor niewłaściwie zadbał o wyjście z tej sytuacji i zabezpieczenie podziemi.

- Uwagi jakie do mnie kierowano, wyjaśniałem. Dotyczyły one m.in. kwestii ratowania zaniedbywanej przez dekady infrastruktury tego budynku. Uważam, że obarczanie mnie następstwami tej sytuacji jest co najmniej nieusprawiedliwione - odpowiada Jodliński.

Niektórym ze związkowców miały się również nie podobać nowe godziny pracy, ponieważ dyrektor postanowił otworzyć placówkę dla mieszkańców. Żeby ci mogli odwiedzać je również po pracy, Muzeum Górnośląskie jest teraz czynne do godziny 18.

Należy podkreślić, że część zarzutów była dyrektorowi znana już wcześniej, a o części nie wie nawet po swoim zwolnieniu. Trzy tygodnie temu Jodliński wysłał do marszałka Chełstowskiego pismo, w którym odpowiada na oskarżenia związkowców i do dziś nie dostał na nie odpowiedzi.

- Gdybym miał robić aluzje literackie, to wygląda ot jak sytuacja z dzieł Franza Kafki. Muzeum Górnośląskie ma przed sobą jescze bardzo długą drogę i właśnie z niej zboczyło. Nie dlatego, że mnie w nim nie będzie, tylko dlatego, że potrzebuje jeszcze bardzo dużego nakładu pracy - uważa Jodliński.

Dwa lata temu Muzeum Górnośląskie pozyskało 550 ksiąg z byłego żydowskiego domu modlitwy, na podstawie których planowane było utworzenie w nim Centrum Badań Judaistycznych. Tam muzeum miało gromadzić i odtwarzać m.in historię bytomskich żydów. Ten projekt jest teraz zdaniem Jodlińskiego poważnie zagrożony. - Czuję, że jego realizacja pozostanie bez perspektyw - żali się dyrektor.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

500 Plus od pierwszego dziecka i "13" dla emerytów

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lola granola

Pracownicy mieli problem z pracą do 18 jak pracuje większość Polaków...przyrośli do swoich ciepłych muzealnych posadek.

Swoją drogą te zmiany to doskonały pomysł. Kto ma czas żeby odwiedzać muzeum w godzinach porannych?

x
xxxxx
Odwieczny problem.... Czy dyrektor ma kierować instytucją, za którą odpowiada oraz pracownikami, czy na odwrót??? ....
o
observer
Mam wrażenie, że w większości placówek, którymi kierował Pan Dyrektor, dochodziło do konfliktów z pracownikami - lub ich częścią.
D
Demokrata pańszczyźniany
Kto nie tańczy do muzyki PiSuardowski Band, ten musi sie z konskwencjami liczyć. Widac za malo prezentowal Pan polskiej - i odwiecznie polskiej - "sztuki" w tym Gornoslaskim Muzeum.
A moze sekretarz do spraw kultury i czystosci ideologicznej Partii Wielkiego Malca, szykuje juz synekurke dla obecnego dyrektora ze Swietochlowic - jak miasto splajtowalo, to mu jego powstanczo bude zlikwidujo! To pojdzie do Beuthen.
p
pyjter
Zycze Panu powodzenia w walce ze strukturami jakby z Franza Kafki !
Swoja droga jeszcze przed paru laty musial Dziennik swe naciezsze dzialo , Wunderwaffe o imieniu Teresa S. przeciwko Panu wytoczyc...
Dzis starczy jedno pismo pisowskiej urzedniczyny...
p
pyjter
A jaki niby interes mialby miec ten czy inny pisowski urzedniczek we zmianach wladz propisowskiego Muzeum ???
N
Noam
Najbardziej znany film polski o muzealnikach to "Poszukiwany, poszukiwana". Leszek Jodliński jest kalką klasycznej i jednocześnie żałosnej postaci z tego filmu. Po prostu BYŁ "z zawodu dyrektorem".
b
bosman
Czy teraz kolej na Muzeum Śląskie ?
z
zon
to było do przewidzenia w sytuacji gdy Pis tu rządzi
Dodaj ogłoszenie