MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lgota Górna: Pracownicy, którzy zamknęli psa w worku odsunięci od obowiązków. Sprawa już na policji

Adrian Heluszka
ARC Fundacja do serca przytul psa
Lgota Górna, gmina Koziegłowy: Wracamy do bulwersujacej sprawy z Lgoty Górnej. W poniedziałek w rowie przy jednej z dróg znaleziono zawiązany worek, w którym uwięziony był żyjący pies. Wyjaśnieniem sprawy zajmuje się burmistrz Koziegłów, Jacek Ślęczka, a wszystko wskazuje na to, że pracownicy Zespołu Usług Komunalnych nie unikną odpowiedzialności.

Pies został potrącony i leżał na jednej z dróg w Lgocie Górnej. Pomocą bezdomnym zwierzętom na terenie gminy zajmują się pracownicy Zespołu Usług Komunalnych. Ci jednak w bestialski sposób zapakowali żyjącego (!) i bardzo poturbowanego psa do nylonowego worka i zostawili w pobliskim rowie. O potrąconym psie zostały poinformowane także pracownice myszkowskiej fundacji „Do serca przytul psa”. Gdy dotarły na miejsce ich oczom ukazał się makabryczny widok. Patrycja Góra, prezes fundacji otworzyła worek, w którym znajdował się żyjący czworonóg. Niestety, mimo przewiezienia do weterynarza pieska nie udało się uratować. Ze względu na bardzo poważny uraz kręgosłupa zwierze zostało uśpione.

ŻYWY PIES ZAMKNIĘTY W FOLIOWYM WORKU. PRZECZYTAJ O SZCZEGÓŁACH SPRAWY

We wtorek oświadczenie w tej bulwersującej sprawie wydał dyrektor Zespołu Usług Komunalnych, Zbigniew Polak. Na razie wiadomo tyle, że obaj pracownicy, którzy w tak bestialski sposób potraktowali psiaka, zostali odsunięcie od obowiązków służbowych. Nie unikną prawdopodobnie odpowiedzialności, tym bardziej, że zastrzeżenia, co do ich postępowania ma sam dyrektor.

- W związku z licznymi pytaniami odnośnie potrąconego psa w miejscowości Lgota Górna w dniu 26.01.2015 wyjaśniam. Sprawa ta przedstawiona w mediach może budzić ogólny niepokój. Zespół Usług Komunalnych w Koziegłowach zawsze starał się pomagać bezdomnym zwierzętom. W przedmiotowej sprawie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające przez Burmistrza Miasta i Gminy Koziegłowy. Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało zgłoszone na policję. Ubolewam nad zaistniałą sytuacją i mam nadzieję, że szybko zostanie wyjaśniona – oświadczył dyrektor Zespołu Usług Komunalnych, Zbigniew Polak.

- Sprawę wyjaśnia również burmistrz, Jacek Ślęczka, któremu złożyłem wyjaśnienia. Sam mam wątpliwości, co do tej interwencji i dlatego też złożyłem na policję doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Do czasu wyjaśnienia sprawy wstrzymuje się z szerszym komentarzem – dodaje dyrektor w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni