Lidia Fidura – spotkanie w GUKS Carbo. Pięściarka wywalczyła brązowy medal na Mistrzostwach Świata Kobiet w Boksie.

Paweł Kurczonek
Paweł Kurczonek
Udostępnij:
Klub GUKS Carbo, 26 maja, gościł swoją podopieczną – pięściarkę, która wróciła z Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie. Lidia Fidura, bo o niej mowa, wywalczyła na zawodach brązowy medal. Zawodniczka gliwickiego klubu mówiła o swoich emocjach po zawodach, planach na przyszłość i o tym, jak udaje jej się połączyć karierę zawodową i sportową.

Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie – Lidia Fidura zdobyła brązowy medal

W pierwszej, oficjalnej części spotkania, które odbyło się 26 maja w GUKS Carbo, wielokrotnie podkreślano ciężką, wieloletnią pracę gliwickiej zawodniczki i jej nieustępliwość w dążeniu do sukcesu. Gratulacje i życzenia kolejnych osiągnięć padały z ust wszystkich uczestników spotkania.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

-Na jej sukces złożyła się ciężka, wieloletnia praca. Wiele wyrzeczeń, wiele startów w zawodach. Lidka, jesteśmy ogromnie szczęśliwi. Za ten sukces ogromnie Ci dziękujemy! – mówił Tomasz Rudzki, prezes GUKS Carbo

W dalszej części wypowiedzi prezes Rudzki podkreślił, że medal wywalczony przez Lidię Fidurę jest drugim trofeum zdobytym przez zawodniczkę GUKS Carbo na mistrzostwach świata. Pierwszy medal przywiozła w 2012 roku z mistrzostw w Chinach Magdalena Stelmach.

Pan Henryk Wilk, vice prezes GUKS Carbo mówił, że na Śląsku działa kilkadziesiąt klubów sportowych, ale zawodnicy z tego regionu zdobyli dotychczas jedynie cztery medale na mistrzostwach świata. GUKS Carbo jest jedynym klubem w regionie, którego pięściarze zdobyli aż dwa trofea w ogólnoświatowych zawodach.

-Czekamy na złoto, a Lidka jest gotowa! – zakończył swoją wypowiedź Henryk Wilk.

Dariusz Fuks, występujący w imieniu komendanta Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach mówił:

-W imieniu pana komendanta inspektora Marka Nowakowskiego chcę zapewnić, że nadal będziemy wspierać panią Lidię, by nadal ćwiczyła i zdobywała kolejne medale w boksie. Serdecznie gratulujemy, życzymy dużo zdrowia i dalszej wytrwałości.

W drugiej, nieoficjalnej części spotkania nadarzyła się okazja, by zadać Lidii Fidurze kilka pytań.

Lidia Fidura opowiedziała o emocjach po zawodach i planach na przyszłość

Trofeum, które wywalczyła gliwicka pięściarka jest pierwszym od dekady, które polskim zawodnikom udało się zdobyć na mistrzostwach świata.

-Cieszę się, że po dziesięciu latach został zdobyty medal na mistrzostwach świata, cieszę się, że ja go zdobyłam. Dotychczas zawsze ocierałam się o podium, a teraz się udało. Czekamy na następne mistrzostwa, może będzie złoty – mówi Lidia Fidura.

Zapytana o to, czy po mistrzostwach czuje niedosyt odpowiedziała:

-Zawsze jedzie się z myślą, że jedzie się po ten najważniejszy medal. Dużo rzeczy musi się złożyć na to, żeby zdobyć pierwsze miejsce. Tym razem się nie powiodło, mało zabrakło, żeby dojść do finału. Wydaje mi się, że zrobiłam wszystko, co mogłam. Napierałam wszystkie trzy rundy, dałam z siebie wszystko. Walka była emocjonująca i męcząca. Ja się nie poddaję, dalej będę walczyć.

Przykład Lidii Fidury udowadnia, że nigdy nie można się poddawać. Podczas Mistrzostw Europy w Sofii w 2018 roku pięściarka nabawiła się kontuzji, która uniemożliwiła jej udział w pojedynku półfinałowym z Kristiną Tkaczową – późniejszą wicemistrzynią.

-Miałam zerwanego „Achillesa”, miałam już nie boksować, ale pozbierałam się, wróciłam i zdobyłam medal na mistrzostwach świata. Miałam długą przerwę, ale udało mi się wrócić do sportu i pogodzić ze sobą sport i pracę.

Zawodniczka podkreśliła, że po kontuzji musiała przejść długą rehabilitację i praktycznie całą pracę na ringu zacząć od początku. Na pytanie o plany na najbliższą przyszłość odpowiedziała:

-Od jutra wracam do pracy, kończy się wolne, a w październiku będą Mistrzostwa Europy. Przede mną chwila odpoczynku, regeneracji, a później wracam na salę i trenuję dalej.

Dla pięściarki najtrudniejsze w przygotowaniach do mistrzostw było pogodzenie pracy z treningami. Przypomnijmy – na co dzień Lidia Fidura zasila szeregi gliwickiej drogówki. Pracuje na poranną zmianę, a później prowadzi zajęcia sportowe dla kobiet. Pracuje również, jako trener personalny. Między tymi obowiązkami musi jeszcze znaleźć czas, by samemu trenować.

-Trzeba odłożyć niektóre rzeczy na bok, trzeba się poświęcić i systematycznie trenować. Trzeba wybrać czy się bawimy teraz, czy się bawimy po tym, jak zdobędziemy swój upragniony cel.

Zapytana o wspomnienie, które najbardziej zapadło jej w pamięć na tegorocznych mistrzostwach odparła, że było to oczekiwanie na pojedynki. Czas przed walkami rozciągał się niemal w nieskończoność.

Lidia Fidura przygodę ze sportami walki zaczęła od dziecka

Przyszła brązowa medalistka mistrzostw świata sportami walki zaczęła się interesować w wieku dziewięciu lat.

-Tata zaprowadził mnie na karate, żebym się nie nudziła. Widział, że jestem bardzo żywiołowym dzieckiem. Trenowałam karate, później próbowałam aikido i kickboxingu. Gdy trafiłam na zawody Mistrzostw Polski Kobiet w Dąbrowie Górniczej, wtedy jeszcze jako widz, to pomyślałam „dziewczyny się biją, też bym tak potrafiła”. Uznałam, że chce pójść na boks, tata mnie zaprowadził.

Pięściarka wspomniała również swój pierwszy udział, już jako zawodniczki, w Mistrzostwach Śląska Kobiet, na których pokonała mistrzynię Polski. Wkrótce przyszły kolejne sukcesy, w tym powołanie do kadry.

Lidia Fidura zdobyła brązowy medal na Mistrzostwach Świata w boksie

Urodzona w Rudzie Śląskiej pięściarka, Lidia Fidura do reprezentacji Polski wróciła po pięcioletniej przerwie. W swojej karierze zdobyła tytuł mistrzyni Polski. Ponadto wygrała brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich i takie samo trofeum – podczas Mistrzostw Europy w Sofii w 2018 roku. W Rudzie Śląskiej prowadzi zajęcia sportowe dla kobiet.

-Boks jest dobry na wszystko. I na wydajność, i na sylwetkę. Dziewczyny dobrze się bawią – mówi z uśmiechem Lidia.

Utytułowana zawodniczka z powodzeniem łączy karierę sportową z pracą w Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach. Pięściarka zasila szeregi gliwickiej drogówki.

Lidii gratulujemy medalu zdobytego na Mistrzostwach Świata Kobiet w Boksie i życzymy dalszych sukcesów.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie