Liga Narodów. Czesław Michniewicz jak saper - pomylił się raz. Wnioski po meczu Polski z Holandią

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Wygląda na to, że Łukasz Piszczek w końcu doczekał się godnego następcy
Wygląda na to, że Łukasz Piszczek w końcu doczekał się godnego następcy fot. Szymon Starnawski
Udostępnij:
Selekcjoner Biało-Czerwonych wyciągnął wnioski z dotkliwej porażki z Belgią i w sobotę w Rotterdamie wrócił do sprawdzonych metod. Mecz z Holandią miał również kilku bohaterów.

Przede wszystkim Łukasza Skorupskiego. Pozycja Wojciecha Szczęsnego w bramce nadal jest niepodważalna, ale rywalizacja za jego plecami robi się coraz bardziej zacięta. Golkiper Bologny dwa razy musiał wyciągać w meczu z Holandią piłkę z siatki, ale żadnej ze straconych bramek nie można zapisać na jego konto. Co więcej - jego dwie fantastyczne interwencje w końcówce uratowały nas przed porażką.

Miał też trochę szczęścia przy rzucie karnym, bo Memphis Depay pewnie do tej pory nie wie jakim cudem był w stanie obić tak efektownie słupek z zewnętrznej strony...

Trudno jednak mieć o to pretensje do naszego bramkarza. Napoleon Bonaparte zwykł mawiać, że od dwóch dobrych generałów woli jednego, który ma szczęście i chyba faktycznie coś w tym jest. Bartłomiej Drągowski pewnie by się zgodził z tą teorią.

A trzymając się nazwisk - mecz z Holandią pokazał, że jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi bez Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika. Można oczywiście pogdybać, bo być może z naszym kapitanem w składzie udałoby nam się zdobyć więcej bramek, a obecność na boisku stopera Benevento zapewne pomogła by nam utrzymać wynik 2:0 dłużej, niż przez pięć minut. Nie zmienia to faktu, że w końcu mamy jakiś plan B.

Krzysztof Piątek sam do siatki nie trafił, ale to jego podanie za plecy obrońców zainicjowało akcję zakończoną golem Piotra Zielińskiego. A Jakub Kiwior, choć przy drugiej bramce dla Holandii złamał linię spalonego potwierdził, że nie bez powodu zbiera dobre recenzje za swoją grę we włoskiej Serie A.

Podobnie, jak Nicola Zalewski. W meczu z Holandią piłkarz AS Romy miał co prawda za plecami Bartosza Bereszyńskiego, ale kto wie - może jest to sposób na to, by rozwiązać w końcu nasze problemy na lewej stronie boiska (zwłaszcza w sytuacji, gdy Maciej Rybus sam wypisał się z kadry, podpisując kontrakt ze Spartakiem Moskwa).

Wspierany przez starszego kolegę nie tylko świetnie radził sobie z Denzelem Dumfriesem, ale również inicjował groźne kontrataki. To po jego kapitalnym przerzucie do siatki trafił Matty Cash... Kolejny wygrany meczu w Rotterdamie. Nie tylko z powodu pierwszej bramki w reprezentacji. Twardy w obronie, groźny w ataku. Notę trochę obniża mu zagranie ręką, po którym sędzia podyktował rzut karny. Nie zmienia to faktu, że Łukasz Piszczek chyba w końcu doczekał się godnego następcy.

Pochwalić trzeba również Czesława Michniewicza. Selekcjoner Polaków odrobił na szczęście lekcję z blamażu z Belgią i nie próbował po raz kolejny bawić się w Pepa Guardiolę. Bo prawda jest taka, że przydomek „polski Mourinho” nie wziął się znikąd. Michniewicz - tak jak Portugalczyk - jest trenerem, który potrafi świetnie ustawić drużynę w obronie. A ta grając „na zero z tyłu” jest w stanie wykorzystać swoje szanse w kontratakach (które notabene zawsze były naszą mocną stroną). Można się zżymać, że nie jest to futbol piękny dla oka, ale w ostatecznym rozrachunku zawsze liczy się końcowy wynik. Czy ktoś w Portugalii miał pretensje o styl gry po Euro 2016? Albo w Grecji po Euro 2004?

I na koniec kilka słów o Grzegorzu Krychowiaku. Jeden z bohaterów barażu ze Szwecją udowodnił niestety po raz kolejny, że swoje najlepsze piłkarskie lata chyba ma już niestety za sobą. Był aktywny, ale niewiele z tego niestety wynikało. Niewiele też brakowało, aby zakończył swój występ w meczu już w pierwszej połowie. Przypomniało nam się niestety Euro 2020.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Liga Narodów. Czesław Michniewicz jak saper - pomylił się raz. Wnioski po meczu Polski z Holandią - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie