Lipowicz: Złe przepisy nie mogą upokarzać ofiar wypadków

Prof. Irena Lipowicz
Profesor Irena Lipowicz pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich od 2010 roku
Profesor Irena Lipowicz pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich od 2010 roku Arkadiusz Ławrywianiec
W Polsce zdarza się, że powołuje się biegłych najtańszych, których ekspertyzy są czasem niedokładne, wadliwe lub błędne. Właśnie te wadliwe ekspertyzy bywają potem podstawą orzekania - mówi prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich

Wydawało się, że po takiej tragedii, jak w Kamieniu Pomorskim, gdzie pijany kierowca zabił sześć osób, Polacy siedem razy pomyślą, zanim siądą za kierownicą po spożyciu alkoholu. Niestety, nie ma dnia, by nie doszło do ujawniania takich przestępców.
Tragedia w Kamieniu Pomorskim powinna wreszcie zmobilizować wszystkie odpowiedzialne osoby i instytucje w naszym państwie do działań na rzecz bezwzględnego przestrzegania obowiązującego prawa.

Co pani profesor ma na myśli?
Z problemem pijanych i pozostających pod wpływem narkotyków kierowców związanych jest wiele różnych dysfunkcji, czyli złego działania prawa. Pierwsza z nich to skazywanie winnych sprawców na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu - rzecz całkowicie niezrozumiała dla poszkodowanych i rodzin ofiar wypadków. A, niestety, nawet jeśli zapadnie w końcu wyrok z orzeczeniem kary bez zawieszenia, to również nie jest ona czasem długo wykonywana z powodu przepełnionych zakładów karnych. I tak, mówiąc potocznie, sprawca może śmiać się w nos ofiarom przestępstwa, które popełnił. Co gorsza, za jakiś czas popełnia je ponownie.

Tak było z kierowcą z Kamienia Pomorskiego. Kiedyś już raz został ukarany za jazdę po pijanemu...
Gdyby wtedy został właściwie ukarany, to być może kilka lat później nie usiadłby pijany za kierownicą. To obciąża sumienia tych wszystkich, którzy sądzą podobne przestępstwa.

Dziś politycy prześcigają się w pomysłach dotyczących karania pijaków za kółkiem. Rząd chce wprowadzić obowiązkowe alkomaty.
Nie będę się na tym etapie wypowiadała o pomyśle premiera, mogę to uczynić skutecznie po zakończeniu procesu legislacyjnego. Jednak już dziś bardzo szybko możemy tak usprawnić nasze prawo, by rodziny ofiar wypadków - i my wszyscy - nie mieli poczucia beznadziei czy bezkarności sprawców. Więcej, myślę, że obecnie również istnieją możliwości skutecznego pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.

Co robić?
Po pierwsze, powinniśmy sobie wyraźnie powiedzieć: dość kar w zawieszeniu za jazdę po pijanemu. Niestety, można odnieść wrażenie, że w Polsce panuje swoiste przyzwolenie na "jazdę na promilach". I być może tolerancja społeczna wpływa na większą tolerancję sędziów. Nie chcę tu absolutnie naruszać niezależności sądów czy niezawisłości sędziów, ale nie ulega wątpliwości, że kara powinna mieć charakter skuteczny i możliwie odstraszający, a zawieszenie - jak wskazuje się w literaturze prawniczej - już tej roli nie pełni. Po drugie, istotne jest też wymierzanie dolegliwych kar finansowych. Podkreślam to, ponieważ do mojego urzędu często trafiają zrozpaczeni rodzice, żony, mężowie i dzieci ofiar z przekonaniem, że nasze prawo jest całkowicie nieskuteczne. Powinniśmy więc podejmować odpowiednie działania, aby takie sytuacje zdarzały się coraz rzadziej. Ponadto warto zauważyć, że - prócz kary więzienia - sędziowie dysponują wieloma innymi możliwościami. Mogą skazać sprawcę wypadku czy osobę złapaną na jeździe po alkoholu na prace społeczno użyteczne, na przykład porządkowanie cmentarzy, albo wolontariat w zakładach opiekuńczo-leczniczych, gdzie w stanie śpiączki przebywają ofiary wypadków. To może zadziałać lepiej.

Wiele problemów w dochodzeniu do prawdy sprawia ustawa o biegłych.
Od dawna walczę o zmianę tego stanu rzeczy. Obecna ustawa jest przestarzała i właśnie z powodu jej licznych niedoskonałości ustalenie odpowiedzialności bywa niemożliwe lub maksymalnie utrudnione. Zdarza się, że powołuje się biegłych najtańszych, których ekspertyzy bywają niedokładne, wadliwe lub błędne. Nawet jeśli świadkowie mówią coś innego niż wynika z ekspertyz, to właśnie te wadliwe ekspertyzy bywają podstawą orzekania. Z tych też powodów sprawy potrafią ciągnąć się latami.

Dlaczego tak trudno zmienić tę ustawę?
Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że to przede wszystkim kwestia finansów. Jest oczywiste, że pracę dobrych biegłych trzeba właściwie wyceniać. Rząd składał mi obietnicę szybkiej nowelizacji ustawy, lecz jak dotąd nic się nie zmieniło. Liczę na to, że może właśnie teraz nadszedł czas, by wprowadzić korektę i przestać blokować tę inicjatywę ustawodawczą. Apeluję o to, tym bardziej że nie trafia do mnie argument dotyczący kosztów, no bo jak to wyjaśnić z czystym sumieniem ofiarom wypadków? Jak policzyć koszty moralne i społeczne? Porządna praca biegłych pomoże raczej zredukować koszty.

Co jeszcze można zrobić bez wprowadzania często absurdalnych pomysłów polityków?
Nie mówię, że wszystkie są absurdalne, ale trzeba przede wszystkim zmienić jedną z najgorszych ustaw III RP, czyli ustawę o kompensacie państwowej. W obecnej formie praktycznie uniemożliwia ona uzyskanie przez ofiary przestępstw doraźnej pomocy państwowej w wysokości do 12 tys. zł. Te środki powinny być często wysokie, odpowiadające rzeczywiście doznanym krzywdom. Ustawa zdecydowanie utrudnia życie ofiarom wypadków oraz ich rodzinom. Np. matka poszkodowanego dziecka ma obowiązek zbierać wszystkie rachunki za zupki, kaszki, lekarstwa, by potem przedstawić je do kontroli, chociaż w tygodniach po wypadku jest to ostatnia sprawa, o której myśli. To bywa upokarzające. Bo to ofiara przestępstwa musi udowodnić, że nie chce wyłudzić pieniędzy. Poza tym, jeśli np. po kilku latach okaże się, że sprawca był niepoczytalny, będzie musiała wykorzystaną kwotę zwrócić. Orzekane kompensaty w tragicznych sprawach to np. 137 zł. Pisze o tym od lat Lidia Mazowiecka. Kolejną konkretną propozycją do załatwienia niemal natychmiast jest to, by dziecko, które straci w wypadku rodziców, nie musiało być przesłuchiwane kilkanaście razy we wszystkich instancjach, a tylko raz, tak jak to się już dzieje - co do zasady - w przypadku dzieci ofiar gwałtu i przestępstwa przeciwko rodzinie.

W przypadku pijaków za kółkiem mówimy o współodpowiedzialności trzeźwych pasażerów, często żon.
Apelujmy o opór, ale obarczanie ich odpowiedzialnością za skrajną nieodpowiedzialność partnera wydaje mi się nieporozumieniem. Nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej, ale przede wszystkim zacznijmy skutecznie egzekwować prawo w stosunku do sprawcy, który wyjeżdżając na drogę po alkoholu, staje się przestępcą. Polska, mimo coraz lepszych dróg, zajmuje jedno z pierwszych miejsc, jeśli chodzi o liczbę wypadków. To bardziej pozostałość po czasach PRL-u, gdy przyzwolenie na jazdę po alkoholu było większe, czy może słabego wyszkolenia kierowców? Przyczyn jest na pewno wiele, część z nich być może ma swoje źródło w historii i obyczajowości. Warto jednak zauważyć, że stosunkowo dużo wypadków pod wpływem alkoholu lub narkotyków popełniają ludzie młodzi, a ich brawura wynika przede wszystkim z braku wyobraźni i poczucia bezkarności. Jest to również prawdopodobnie jedna z konsekwencji obowiązującego systemu szkolenia kierowców oraz zdarzających się przypadków korupcji w tym obszarze. Najwyższy czas to zmienić.

Rozmawiała: Agata Pustułka

***

Prof. Irena Lipowicz - urodzona w Gliwicach absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego (studia ukończyła z wyróżnieniem). W 1998 r. została profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, na którym objęła kierownictwo Katedry Prawa Administracyjnego. W latach 1991-2000, wybrana w Katowicach, sprawowała mandat posła I, II i III kadencji. W latach 2000-2004 ambasador RP w Austrii. Od 2010 r. rzecznik praw obywatelskich.

KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA NA:
WYDARZENIE ROKU 2013 W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM


*Zimy w styczniu nie będzie [PROGNOZA POGODY NA STYCZEŃ 2014]
*Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Erwin
przecież te przepisy stworzyli jej lewaccy koledzy z UW i PO i wszelkiej maści towarzyszy z PZPR !
Dodaj ogłoszenie