List do DZ: Kto odpowiada za kolejki do lekarzy?

Stały Czytelnik Tomasz
Michal Sikora/ Gazeta Krakowska
Przeczytałem tekst w DZ zatytułowany "Zdrowi mogą czekać" traktujący o tym, czy lekarz rodzinny powinien przyjąć pacjenta w dniu zgłoszenia.

I po lekturze nasunęły mi się pewne pytania i wątpliwości: Po pierwsze - czy dla wypisania kwitu na pampersy trzeba mieć dyplom lekarza? Po drugie - czy podobne nonsensy, a jest ich wiele, nie generują kolejek do lekarzy?

A po trzecie trzeba wiedzieć o tym, że lekarz nie ma prawa wypisać recepty, a nawet zlecenia na środki higieniczne - także przewlekle chorym - bez zbadania pacjenta. Poza tym Czytelniczka DZ, która chciała pomóc osobie chorej, nie może być przyjęta i działać w imieniu pacjentki.

Takich kwiatuszków w naszej służbie zdrowia jest wiele. Ciekawe, kto za to odpowiada?

Oprac. MOKR

CZYTAJ WIĘCEJ LISTÓW DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO

Nasz adres: "Dziennik Zachodni" Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
Adres mejlowy: opinie@dz.com.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ten tradycyjny wschodnioeuropejski balagan, tuwisizm, brak szacunku dla drugiego człowieka i jego cennego czasu skończy się wtedy, gdy stery tego kraju w swoje ręce wezmą ci Polacy którzy dziś się rodzą, wychowuja i kształcą w zachodniej cywilizacji. Oby tylko chcieli wrócic.
Dodaj ogłoszenie