List do DZ: Poczta Polska, czyli karykatura "polityki jednego okienka"

Redakcja
arc.
Sprawa funkcjonowania Poczty Polskiej, jaką ostatnio po raz kolejny poruszył pan Smolorz (DZ, nr 246, 21.10), to sprawa, na temat której chyba każdy Polak mógłby powiedzieć kilka ciekawych słów, więc i ja postanowiłem wrzucić swój kamyk do tego ogródka.

Kilka ostatnich styczności z tą instytucją uświadomiło mi, że polityka "jednego okienka'' lansowana przez pewną partię, sprowadza się w przypadku poczty do tego, że jej klienci obsługiwani są przez jedno okienko, na jednym jedynym oddziale w centrum miasta, a towarzyszą temu jedne i te same problemy, takie jak psujące się komputery, urzędnicza niekompetencja i ogólny chaos. Na wszelkie skargi zaś można usłyszeć ze strony poczty jedną odpowiedź, hasło klucz powtarzane w naszym kraju od niepamiętnych czasów: nie ma pieniędzy - na nowe etaty, na nowy sprzęt, na nic.

Ciekawe, bo za każde, nawet najprostsze zlecenie, poczta pobiera konkretne opłaty, a wpływy z nich nie są uzależnione od liczby klientów. Wszyscy jesteśmy skazani na korzystanie z jej usług - chyba że komuś chce się szukać śladów istnienia innych firm pocztowych, które - za pomocą blaszek załączanych do korespondencji i innych sztuczek - próbują konkurować z molochem, który zapewnił sobie monopol na rynku. A statystycznemu Kowalskiemu - jeśli nie chce się denerwować - pozostaje kpina z tego, jak to pewnego razu poczta dostarczała list z jednej dzielnicy Gdańska do drugiej przez dwa tygodnie. Klient jest dla poczty kimś nieistotnym, wręcz niepożądanym, zaś ona sama funkcjonuje w swoim własnym świecie z pogranicza farsy i dramatu.

Przykład Poczty Polskiej, a także kolei i jeszcze paru innych państwowych podmiotów, skłania do refleksji nad kondycją naszego kraju: w nim ludzi traktuje się jak masę, która ma płacić i pokornie znosić wszystkie utrudnienia i upokorzenia. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że "racjonalizując'', "likwidując'' i "redukując'' zakres swojej działalności, poczta i jej państwowe siostry w końcu same się zlikwidują, a w ich miejsce powstaną zdrowe instytucje, działające w myśl zasady, że to instytucje mają służyć ludziom, a nie odwrotnie. Ale - jak wiadomo - nadzieja jest matką głupich...

Oprac. JJ
Łukasz Przybylski
Nasz adres: "Dziennik Zachodni"
Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
opinie@dz.com.pl lub j.jenczelewska@dz.com.pl

* CZYTAJ KONIECZNIE
RYJEK 2011 - WIDEO Z NAJLEPSZYMI SKECZAMI RYBNICKIEJ JESIENI KABARETOWEJ I ZDJĘCIA ZZA KULIS - ZOBACZ KONIECZNIE I BAW SIĘ DOBRZE
CZY STADION ŚLĄSKI POWINIEN ZMIENIĆ NAZWĘ? SPRAWDŹ, KTÓRE FIRMY SA ZAINTERESOWANE OBJĘCIEM PATRONATU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie