List do DZ: Rozchwiana polska łódź

Andrzej Piontek
Wszyscy katolicy są ludźmi Kościoła, a nie tylko hierarchowie
Wszyscy katolicy są ludźmi Kościoła, a nie tylko hierarchowie Fot. Karolina Misztal/polska press
Czytelnik podpisany jako Krzysztof z Zabrza apeluje, by ludzie nauki i ludzie Kościoła zaangażowali się w uspokojenie nastrojów i budowanie narodowej zgody. Postulat słuszny lecz nierealny. Wszyscy katolicy są ludźmi Kościoła, a nie tylko hierarchowie, których zapewne Czytelnik ma na myśli. Lecz hierarchowie w sytuacjach wymagających zdecydowanej reakcji nabierają wody w usta. Ostatnim takim zachowaniem była reakcja na prośbę wielu rodzin smoleńskich, które do nich się zwróciły o pomoc, by nie naruszać grobów ich bliskich. (...)

Natomiast rozumni ludzie nauki nie mają tzw. siły przebicia, by móc przemówić do nas poprzez telewizję. Takie programy nie miałyby wymaganej „oglądalności” i nie przyciągałyby reklam. Trzeba zadać sobie pytanie, czy chcielibyśmy ich słuchać? Pod określeniem „rozumni ludzie nauki” widzę autorytety moralne. Wydaje mi się, że bardziej pożądani przez nas są idole. Idole schlebiają naszym gustom, nadskakują, bo z kolei jesteśmy im potrzebni jako fani.

Autorytety moralne przekazują gorzką prawdą o nas samych, dlatego „twarda jest ta mowa, któż jej słuchać może?” (Biblia). (...) Faktem jest, że jesteśmy „rozdwojeni”; inni na pokaz, inni na użytek własny. Zachowujemy się zależnie od sytuacji, a więc jesteśmy chwiejni. Człowiek silny moralnie zachowuje się przyzwoicie bez względu na okoliczności. Sytuacje wyjątkowo trudne są testem, który pokazuje nasze oblicze moralne.

Człowiekowi uczciwemu przez myśl nie przejdzie, by sięgnąć do cudzej kieszeni i uważa, że wszyscy wokół są tacy sami, więc często staje się ofiarą kieszonkowca. Kieszonkowiec uważa, że wokół niego są sami kieszonkowcy i zabezpiecza się tak, że nikomu nie udało się okraść kieszonkowca.

Obecnie wysoko postawieni ludzie o mrocznych duszach w każdym widzą wroga, ponieważ sami są wrogo nastawieni do otaczającego ich świata, który opisują tak, by wywołać u nas psychozę zagrożenia i strachu. Wmawiają nam, że ktoś nas krzywdzi. Pierwszymi tak uświadomionymi przez szatana byli Adam i Ewa. Kto da się przekonać, staje po stronie mrocznych dusz i jest ich przekaźnikiem, niedostrzegającym, że jest ofiarą wampirów energetycznych.

Źle nam zinterpretowano biblijne: „Zło dobrym zwyciężaj”. Uważamy, że zło jest poza nami, a sami jesteśmy dobrymi. Dlatego wady własne drażnią nas w drugim człowieku i staramy się je u niego zwalczyć, zamiast samemu się z nich wyzwalać.
Polska i Polacy są w sytuacji patowej. Polska to wielka łódź z wioślarzami bezładnie wiosłującymi i bez sternika. Wioślarze z lewej strony starają się przemóc tych z prawej strony i na odwrót. Raz udaje się jednym, raz drugim i łódź płynie zygzakiem. Tak nie da się dopłynąć do spokojnej przystani. Znam tego przyczynę - ona nas przerasta - i mogę powiedzieć: porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy w sobie pokładacie ufność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie