Listy do redakcji: Też wierzę w mądrość Ślązaków

Monika Kassner
Omawiając kwestie uznania godki śląskiej za język regionalny pani senator Maria Pańczyk-Pozdziej stwierdziła, że nie ma systemu znaków, umożliwiającego zapisanie różnorodnych gwar. Odsyłam do publikacji Pro Loquela Silesiana "Ślabikorz niy dlo bajtli" oraz wykłady osób zajmujących się kodyfikacją śląskiej godki, podczas których szeroko tłumaczą zasadność stworzonych przez nich czterech nowych znaków.

Dzięki nim ani opolanie, ani rybniczanie, ani Ślązacy z innych części regionu, nie będą mieli kłopotu z zapisaniem i odczytaniem swojej odmiany języka śląskiego.

CZYTAJ PEŁNY WYWIAD Z MARIĄ PAŃCZYK, NA KTÓRY ODPOWIADA MONIKA KASSNER

W przypadku postulatów regionalnych RAŚ wysuwa także inne bardzo ważne żądanie - wprowadzenia do szkół zajęć edukacji regionalnej.

APEL MICHAŁA SMOLORZA: NIE RÓBMY CZWARTEK WOJNY ŚLĄSKIEJ O JĘZYK!

Taki postulat jest szczególnie istotny na Górnym Śląsku - ziemi, która około 600 lat była związana z innymi niż polskie strukturami państwowymi. W szkołach uczy się obecnie historii Polski z punktu widzenia dziejów województwa mazowieckiego, o Śląsku przestaje się mówić przy czasach Kazimierza Wielkiego, a zaczyna dopiero na etapie powstań śląskich. Według podręczników dopuszczonych przez MEN, na Górnym Śląsku między tymi wydarzeniami nic się nie działo.

RAŚ poprzez swoją działalność pobudza aktywność obywatelską, powodując, że coraz szersze kręgi społeczne widzą możliwość wpływania na władzę nie tylko w czasie wyborów. W tym roku po raz piąty przeszedł ulicami Katowic Marsz Autonomii, który wpisał się już w wakacyjny kalendarz publicznych wydarzeń w regionie. Konia z rzędem temu, kto wymieni choć jeden inny marsz, podczas którego obywatele dobrowolnie manifestują swoje poglądy polityczne i przynależność do konkretnej grupy narodowościowej.

W jednym z panią senator się zgadzam. Tak jak pani wierzę w mądrość Ślązaków i jestem pewna, że choćby nie wiem jak ktoś chciał ich poróżnić, głosząc manipulacje i opowieści wyssane z palca, ich rozum nie śpi, straszenie demonami rzekomego "rasiowego" separatyzmu ich nie poruszy.
Monika Kassner, członek Rady Naczelnej RAŚ

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej

Gościu ,czy wiesz co piszesz;
Alfabet z Cieszyna ,nie ma nic wspólnego z Alf.Steuera z Rasiem (bo Rasiu w Cieszynie ,nie było tak samo Pana Syniawy).STUKNIJ SIĘ I ,NIE PISZ PJERDÓŁ.

p
profesor

ale mondro wypowiedz-ty apsolwyncie-a prymitywny
-twoj komentarz!

K
Karlus ze Mysłowic

Cztery znaki nie są żadną ślaską kodyfikacją, tylko wymysłem grupki, pod kierownictwem niejakiego Andrzeja Rocznioka z ZLNS i profesor Jolanty Tambor. Grupka ta samozwańczo nazwała się Komisją Kodyfikacyjną...
Co do transkrypcji - Steuer p;isał inaczej, i dziś najbardziej podobnej pisowni do niego używa Dariusz Dyrda, też zresztą działacz RAŚ i kandydat na senatora. Co ciekawe, Dyrda wciąż powtarza, że do uczenia się śląskiego nie ma znaczenia, czy to język czy gwara. I twierdzi, że wygra ta transkrypcja, którą zaakceptują Ślązacy, a nie ta, która zostanie zadekretowana.
Jeszcze innej pisowni używa Eugeniusz Kosmala, znany jako Ojgen z Pnioków, wyśmienicie po ślasku mówiący felietonista Radia Piekary. I tak dalej. Kodyfikacja top będzie wtedy, jeśli oni i wielu innych ustalą wspólne zasady. Ale z tego co wiem, na te sztyry cudaczne znoki made by Tambor raczej sie nie zgodzą...
I majom recht, bo to jakieś dziwactwo

Ń
Ńy Polouk!
:-)
G
Gość

Pytoł uo 4 Tamborowe cajchy, a ny źodnego Steuera!

N
Nie chcę konia

W moim POŚCIE nie ma ani jednego słowa krytyki personalnej.
90% szło dobrowolnie a 10% to był "dobrowolny przymus".
Słusznie -polonistka jak sama nazwa wskazuje powinna czytać ze zrozumieniem.
Piszę, że piękna jest śląska gwara ,ludzie w porządku a pani o zatykaniu uszu.
Jako historyk powinna pani pięknie opisać te 600 lat i wydać w postaci ciekawej książki.
Ludzie chętnie by poczytali.
Nauką jęz. obcych zajmują się "językowcy"-Boże zmiłuj się.
Nawet pani -osoba wykształcona- każdego myślącego inaczej traktuje "Z BUTA".
Ten zdrowy rozsądek ,którego mi pani życzy nie pozwala mi się podpisać.
Chciałbym pożyć jeszcze parę lat na tym pięknym Śląsku.
Zaszczycony odpowiedzią - gość.

M
Monika Kassner

Dokładnie wiemy, jak te manifestacje wyglądały. Sama w nich uczestniczyłam jako dziecko, moi rodzice jako ludzie dorośli i nigdy nie słyszałam od nich, żeby szli tam dobrowolnie. Poza tym, proszę mi wyjaśnić, dlaczego ja jako polonistka mam dbać, żeby nasze dzieci uczyły się języków obcych? O to powinni dbać językowcy. A jako historykowi żal mi tych 600 lat, bo to była piękna karta historii tego regionu i właśnie jej nieznajomość prowadzi do niszczenia własnego dziedzictwa np. zabytków. I jak widać tego gość nie rozumie i nawet nie ma odwagi ujawnić się na forum stosując personalną krytykę. A jeśli gościowi nie podoba się śląski język to proszę zatkać uszy. Jeszcze coś - w naszym mieście wyborcy są coraz mądrzejsi i chwała im za to - RAŚ miał poparcie 24,39% - jedno z najwyższych. Życzę na przyszłość zdrowego rozsądku.

G
Gość

Dr Steuer w grobie się przewraca, przecież jego alfabet miał służyć wiernemu zapisowi polskich gwar śląskich okolic Opola i Kluczborka, gdzie je spisywał(to jego rodzinne strony). Szczytem bezczelności jest zawłaszczanie Jego osoby do celów prymitywnej ślązakowskiej propagandy w kwestii kodyfikacji tzw. języka śląskiego. On już na to nie zareaguje (także na te niby Jego dodatkowe nibyznaki), co gorzelikowcy i różne Syniawy oszukańczo wykorzystują. Tylko kto nadawał te "magisterki" i "profesurki na śląskiej polonistyce? Mózg staje...

N
Nie chcę nawet KUCA.

Pani Moniko Kassner- historyku i polonisto;
W Katowicach w latach 60,70-tych co roku na 1 maja po 200tys.ludzi robiło marsze i biło radosne pokłony tym co stali na trybunie.
A stało tam wielu rodowitych Ślązaków.I podobnie było we wszystkich miastach.
W Swiętochłowicach na 1 maja radosny przemarsz całą szerokością ulicy trwał ze cztery godziny.
Jak historyk nie wierzy niech spyta ojca lub matki jak było.
A radosne świętowanie Święta TRYBUNY ROBOTNICZEJ organu PZPR.Setki tysięcy ludzi obżerało się tanimi krupniokami i piwem w Parku Kultury i Wypoczynku.Jak nie wierzy niech zapyta ojca lub matkę .
Nikt ich tam nie ciągnął na siłę.Całą noc maszerowali po parku.
Gwara Śląska jest piękna ,ludzie dobrzy ,miasta się rozwijają ,Śląsk pięknieje
i tylko paru POLITYKIERÓW gumka w majtkach ciśnie.
Jako polonistka powinna pani widzieć jak niskie instynkty wasza działalność rozpala-
wystarczy poczytać to FORUM.
Jako polonistka też pani wie że 99% dzieci nie zna tego szlesjerskiego języka.
Jako polonistka powinna pani dbać by dzieci nauczyły się porządnie jęz. angielskiego,
niemieckiego, francuskiego żebyśmy w Europie nie byli niemowami.
Nie żałuj tych 600 lat innych niż polskie struktur -było minęło i czasu nie cofniesz.
Zdecydowanie wyżej cenię Marię Pańczyk niż wymyślaczy 4 znaków.Bardzo to sztuczne.
Bycie członkiem Rady RAŚ nie daje automatycznie miejsca w Sejmiku Śląskim. Na szczęście.
Wierzę w mądrość wyborców.

c
ciekawski

Sprawdzałem w internecie pod hasłem Alfabet Steuera i takich kulfonów tam nie ma.
Jest 30 liter ,10 dwuznaków ,U z kropką ,a tego nie ma!!!!!
Polecam rozpalonym dyskutantom poczytać kim był FELIKS STEUER i jaki cel
przyświecał wprowadzeniu alfabetu.

R
Rechtōr :-)
à ã

Ō ō

Ŏ ŏ

Õ õ
m
ms

Tak się dziwnie składa, że doskonale znam wielu Wielkopolan i doskonale wiem co myśla i czują... Szkoda, że nie zaglądają na to forum, bo by Cię osobiście poinformowali co myślą o RAŚ i czego się domagają... RAŚ ze swoimi żądaniami jest i pozostanie w Polsce osamotniony.

S
Silesianus(z) REXsio

Wlasnie dokladnie tego domagaja sie teraz tez np. Poznaniacy.
I nie jest to zadnym tam cofaniem historii.
Tylko normalizacja, odklamaniem i uzupelnieniem
wypaczonej polskiej niby-historiografii.

w
www.tites.kaszubia.com

Czy znane są już owe "cztery znaki" które mają ułatwić normatywizację śląskiego etnolektu?

m
ms

To może wprowadzimy do szkół w warmińsko-mazurskim, pomorskim, zachodniopomorskim, lubuskim, dolnoślaskim, opolskim też tzw."edukację regionalną", czyli naukę "regionalnej"historii, czyli naukę historii Niemiec i zażądamy polskiej "edukacji regionalnej" w Kijowie i Wilnie ? Przecież te ziemie przez stulecia były w "polskich strukturach państwowych". Takie dążania, aby cofać "koło historii" to prosta droga do dużych kłopotów. Precz z RAŚ, siewcą zamętu i wywrotowych niebezpiecznych ideii !

Dodaj ogłoszenie