Listy na ulicach: Bytomianie chcą odwołać prezydenta oraz radnych

Magdalena Nowacka-Goik
arc DZ
Udostępnij:
Pięcioro mieszkańców Bytomia rozpoczęło zbieranie podpisów w sprawie referendum dotyczącego odwołania Piotra Koja ze stanowiska prezydenta miasta. Mało tego - chcą też odwołać wszystkich członków Rady Miejskiej! Aby doszło do referendum, muszą zebrać ponad 14 tysięcy podpisów popierających tę propozycję. Mają na to 60 dni.

Skąd taki pomysł? Jak mówią bytomianie, powodów jest kilka. Najważniejszy to reorganizacja oświaty. - Musieliśmy tak zareagować - mówi Janusz Wójcicki, jeden z inicjatorów akcji. Jak zaznacza, to pokłosie walki o dalsze "być albo nie być" bytomskiego elektronika, czyli zagrożonego podziałemZespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych. - Co mamy robić, jeśli ktoś unika z nami konkretnego dialogu? Mamy zacząć głodówkę?- dodaje.

Wójcicki podkreśla, że referendum ma być weryfikacją opinii społeczeństwa na temat postanowień prezydenta i radnych.

- Skoro ktoś mówi "nie, bo nie", trzeba to sprawdzić za pomocą demokratycznych metod - kontynuuje Wójcicki. - Tym bardziej, że ostatnie wybory prezydent wygrał z przewagą jedynie 2,5 proc. To nie walka polityczna. Nie myślimy o żadnym nowym, konkretnym kandydacie. Ma to być tylko osoba, która będzie chciała zastanowić się poważnie nad kwestią oświaty.

Wójcicki dodaje, że kwestie związane z reorganizacją oświaty to nie jedyne zarzuty pod adresem władz miasta. Mówi o braku gospodarności, zwłaszcza jeśli chodzi o miejskie kąpielisko oraz o zatrudnianiu w magistracie osób spoza Bytomia, podczas gdy w mieście panuje wysokie bezrobocie.
A czym zawinili radni? Jak podkreśla Wójcicki, próby rozmów z radnymi również nie przynoszą efektów. - Trudno nam przekonać radnych do przedstawionych racji, ze względu na umowę koalicyjną, której się trzymają - wyjaśnia.

Henryka Bonka, radnego opozycji, pomysł referendum nie dziwi. - Uważam, że są bardzo poważne podstawy, aby zmienić obecnie rządzącą ekipę. To, co w tej chwili się dzieje, a raczej to, co się nie dzieje, można określić jako "zwijanie Bytomia" - mówi radny.

A co na to prezydent Koj? Przesłał oświadczenie, które publikujemy w całości.

"Demokracja, jako ustrój, daje mieszkańcom wiele możliwości udziału i wpływu na władzę. I ja to szanuję. Jednym z tych elementów jest stała ocena mojej pracy. Codziennie podejmuję działania, które mają jeden cel – rozsądne zarządzanie naszym majątkiem dla dobra całej wspólnoty Bytomia. Podkreślam – całej wspólnoty, bo przecież z inicjatywa referendum powstała jako efekt sprzeciwu przeciwko przeniesieniu szkoły, do której uczęszczają niejednokrotnie dorośli uczniowie, do innego, nieodległego budynku. Dojrzałość i odpowiedzialność nie pozwalają mi obiecać wszystkim wszystkiego, czego chcą. Odważnie podejmuję więc także niepopularne decyzje, zdając sobie sprawę z tego, że tego wymaga nasze wspólne dobro."

Gdzie pojawią się listy dotyczące referendum? Na pewno w większych zakładach pracy oraz w placówkach Kompanii Węglowej. Będą kolportowane wśród związków zawodowych i organizacji społecznych. Jeśli tylko poprawi się pogoda, podpisy będą także zbierane przed sklepami i na ulicach.

Zarzuty za uchwałę deszczową

Nie tylko z tą grupą mieszkańców bytomskie władze mają "pod górkę".
Co najmniej trzy bytomskie spółdzielnie mieszkaniowe zaprotestowały przeciwko podjętej przez radnych uchwale, dotyczącej opłaty "deszczowej". Wśród nich Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa, SM Nasz Dom oraz SM Miechowice. Spółdzielcy wśród najważniejszych zarzutów wymieniają kwestie wliczania dachów do opłaty, nierówne traktowanie spółdzielni i wspólnot w zakresie ustalania nieruchomości, od których ta opłata byłaby pobierana, a także sposoby naliczania nowej opłaty. Spółdzielcy zgodnie z przepisami mają 30 dni na odwołanie się od tej uchwały, a Rada Miejska kolejne 30 na odpowiedź lub jej brak. Po tym czasie skarżący mogą zwrócić się w tej sprawie do sądu.

W najbliższy poniedziałek odbędą się rozmowy Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego i spółdzielców. Być może na spotkaniu zostaną wyjaśnione wątpliwości i będą przeprowadzane negocjacje. Na razie uchwała jest prawomocna i obowiązuje
od 1 lutego. MANO

* CZYTAJ KONIECZNIE:

*NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
*WALCZYMY O USTAWĘ METROPOLITALNĄ - POZNAJ EFEKTY
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Porwanie dziecka w Sosnowcu. Pomóżcie odnaleźć Madzię! SERWIS SPECJALNY
Walka hardkorowy koksu kontra Marcin Najman w Spodku? Kto wygra?

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wykształciuch23
Kretyństwem jest tego typu działanie-jeżeli władza podejmuje jakieś decyzje,a nikt najpierw nie prosi o uzasadnienie,to nie ma podstaw do protestu
s
slazak
bedzie ciezko tyle podpisow zebrac ,ale zycze powodzenia.
o
obywatel
biuro promocji Bytomia,i wymienią dowództwo w straży pożarnej.
L
Lucyferus Berias
A w "Życiu Bytomia" jest już pierwsza jaskółka, oznaczająca że walczący z Kojem zaczęli się już kłócić między sobą, o czym poinformowali w płatnym ogłoszeniu. Zatem władzo - śpij spokojnie, oni się już żrą między sobą i nie osiągną niczego
A
Anzelm
tak niestety należy to skomentować. Zamiast szerokich konsultacji władza idzie w zaparte, twierdząc że wie co dla mieszkańców najlepsze. To nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością a obnaża jedynie arogancję wobec wyborców i mieszkańców miasta.

A może wystarczyłoby usiąść do stołu, przeprosić mieszkańców i zacząć porządne demokratyczne rządy....

To właśnie wymaga odwagi, dojrzałości i odpowiedzialności ...
d
di
podpiszę się pod tym referendum dwoma rękami i nogami!
S
Staśka
Bytom nie ma gospodarza !
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie