Literacka Buczyna - pisarki i poetki o literaturze. Sabina Waszut, Magdalena Majcher, Hanna Dikta, Magdalena Wala i Barbara Janas-Dudek

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Sabina Waszut Monika Korzeniec-Olszewska
Czym jest literatura kobieca? Jakie książki są tak określane i dlaczego? Czy istnieją książki dla kobiet i dla mężczyzn? Na te pytania spróbują odpowiedzieć uczestniczki spotkania „Literacka Buczyna", które odbędzie się 24 sierpnia 2018 roku, o godz. 18, w amfiteatrze przy ul. Brzozowej 37 w Rudach. Organizatorem wydarzenia jest Klub Książki Kobiecej. Gośćmi „Literackiej Buczyny" będą śląskie pisarki i poetki: Sabina Waszut, Magdalena Majcher, Hanna Dikta, Magdalena Wala i Barbara Janas-Dudek.

Jak podkreślają organizatorzy, literatura kobieca to pojęcie ambiwalentne. Przez niektórych przyznanie takiej etykiety jest równoznaczne z uznaniem tekstu za kiepski, przez innych za wartościowy, a jeszcze inni uważają, że takie płciowe etykietowanie literatury kompletnie nie ma sensu. Do worka z literaturą kobiecą wrzucane są zarówno autorki z półki literatury pięknej, jak i literatury popularnej.

Swoimi doświadczeniami, opiniami i historiami podzielą się śląskie pisarki i poetki: Sabina Waszut, Magdalena Majcher, Hanna Dikta, Magdalena Wala i Barbara Janas-Dudek. Spotkanie w Rudach poprowadzi Małgorzata Tkacz-Janik.

- Czujemy mocną potrzebę klasyfikacji, i nie ma w tym nic dziwnego. Sama mam ulubione gatunki, autorów, tematy, i dzięki temu, że w Empiku czy w innej księgarni znajduje się dział z science fiction, wiem, że mogę sobie odpuścić szukanie na tej półce, bo taka literatura nie jest w moim guście - mówi Magdalena Majcher, autorka popularnych powieści obyczajowych z rozbudowanym tłem społecznym, m.in. bestsellerowej serii „Wszystkie pory uczuć" oraz powieści „Stan nie!błogosławiony" i „W cieniu tamtych dni".

Jak podkreśla Majcher, problem z literaturą kobiecą polega na tym, że to nie gatunek, a sztuczny twór.

- To określenie dla wszystkich książek pisanych przez kobiety, nawet dla kryminałów! Nie uciekam przed tą nazwą, nie wstydzę się tego, że jestem autorką literatury kobiecej – w końcu jestem kobietą, piszę o kobietach i czytają mnie kobiety, ale nie do końca zgadzam się z opinią, dość stereotypową, na temat książek z tej półki. Mam wrażenie, że czytanie tej „literatury kobiecej” jest teraz modne, ale mówienie o niej – już nie. Na spotkaniach autorskich bibliotekarki często mówią mi, że to właśnie nasze książki, autorek powieści obyczajowych, są najchętniej wypożyczane i że, wbrew pozorom, czytają nas też mężczyźni - zauważa Magdalena Majcher, pisarka pochodząca z Zagłębia, a mieszkająca w Katowicach.

Sabina Waszut zwraca uwagę, że literatura kobieca, to w dużej mierze sztuczny twór marketingowy.

- Wydawnictwa doskonale wiedzą, że to kobiety czytają więcej i - co bardzo istotne - interesują się nie tylko treścią książki, ale też samymi autorkami, ich życiem i preferencjami (nie tylko literackimi). Książki dla kobiet sprzedają się dobrze, a co za tym idzie są chętnie wydawane - zaznacza Sabina Waszut, autorka bestsellerowej trylogii „Rozdroża".

„Literacka Buczyna" odbędzie się 24 sierpnia 2018 roku o godz. 18 w amfiteatrze w Rudach. Wstęp jest wolny.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie