Lokatorzy kamienic przerażeni po wybuchu w Katowicach. Co było przyczyną? [LIST DO DZ]

Redakcja
Miejsce wybuchu w kamienicy w Katowicach Arkadiusz Gola
Kiedy dowiemy się, co było przyczyną wybuchu przy ul. Chopina? Czy tąpnięcia mogą rozszczelniać sieci gazowe w naszym regionie? - pyta w liście do redakcji Dziennika Zachodniego Stanisław z Katowic.

Katastrofa rodzi pytania

Tragedia, która wydarzyła się w Katowicach na rogu ulic Sokolskiej i Chopina, budzi niewyobrażalny smutek, rozpacz i pytania, na które trudno znaleźć proste odpowiedzi. To zdarzenie - tak okrutne z powodu śmierci całej młodej rodziny - nie powinno przejść do historii jako jeszcze jeden wypadek, o którym z biegiem tygodni zapomnimy. Ta bezsensowna, straszna śmierć boli nas wszystkich z wielu powodów.

Nie chodzi jedynie o to, że zginęli znani dziennikarze i ich dziecko, więc media mówią o tym ze szczególną uwagą i wspominają utalentowanych, twórczych, sy-mpatycznych ludzi. To nie są anonimowe ofiary - jak w innych wypadkach - o których nie pamiętamy już następnego dnia.

Wielki dramat ocalałych

Nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie wobec takiego okrucieństwa losu, bo w katowickiej katastrofie zginęli ludzie, którzy nie prowokowali losu, nigdzie nie wyjeżdżali, nie wystawiali na szwank swojego zdrowia i życia. Położyli się do łóżek, spali - i już nie wstali. Dlatego ta śmierć jest tak irracjonalna i absurdalna. Teraz wielu obserwatorów tych zdarzeń myśli: przecież i mnie może coś takiego spotkać.

Zresztą ci, którzy ocaleli, ale stracili dosłownie wszystko - łącznie ze swoją przeszłością i rodzinnymi pamiątkami - też znaleźli się w szokującej sytuacji, w której nikt nie chciałby być. Co mają teraz zrobić starsze rodziny, których w gronie poszkodowanych jest niemało. Zaczynać wszystko od nowa? Dlatego odpowiedzi na pytania, które mnie nurtują, są tak ważne i pewnie inni też je sobie stawiają.
Po pierwsze, z jakiego powodu rozsypuje się prawie w pył piękna kamienica stojąca w centrum miasta, właśnie gruntownie wyremontowana? Czy winne były siły natury, a może niefrasobliwość wykonawców podczas prac remontowych? Czy prawdziwe są pogłoski, że winowajcą może być osoba, której odcięto dopływ gazu, a ona i tak wykonała jakieś "obejście" instalacji - i to mogło być przyczyną powstania "bomby gazowej"? Czy to znaczy, że każdy może wykonać dowolną przeróbkę sieci gazowej, a tragiczne konsekwencje będą ponosili niewinni ludzie?

To nie jest tylko ciekawość

Chcę tu przypomnieć wybuch gazu w gdańskim wieżowcu w Wielkanoc, 17 kwietnia 1995 r., o godzinie 5.50. Tam, w bloku przy ul. Wojska Polskiego, zapadły się całkowicie trzy dolne kondygnacje. W wyniku katastrofy zginęły 22 osoby, a 12 zostało rannych. Przyczyną tamtej katastrofy był sabotaż dokonany przez jednego z mieszkańców, któremu nie podobali się sąsiedzi i postanowił się na nich zemścić. Sam też zginął podczas wybuchu, do którego się przyczynił.

Dziennikarze powinni śledzić wyjaśnianie przyczyn tej tragedii i pisać o tym jak najwięcej. Tu nie chodzi o zaspokojenie pustej ciekawości, ale o ważne informacje, dzięki którym można zapobiec w przyszłości podobnym straszliwym zdarzeniom.

Chciałbym się też dowiedzieć, czy takie tąpnięcia, jakie występują bardzo często w naszym regionie - spowodowane fedrunkiem i wywożeniem na powierzchnię węgla - mogą powodować rozszczelnienia sieci gazowych. Niech wypowiedzą się na ten temat specjaliści, m.in. z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, bo specjaliści z branży węglowej mogą być stronniczy. Oni zawsze będą zapewniać, że wydobywanie milionów ton węgla w ogóle nie szkodzi ziemi, na której mieszkamy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej Kukla

mysle ze to było polowanie na sp.Dariusza Kmiecika? podobno grozono mu smiercia? a grzebał tematy kopaln i wypadków,temat rzeka,mysle ze ta tragiczna sytuacja ma z tym wiele wspólnego

G
Gość

A w wiezowcach debilni lokatorzy usuwaja sciany dzialowe, sasiadom sciany pekaja, a spoldzielnie to maja w d****.
Co bedzie jak gaz w takim mieszkaniu wypierdoli?

r
rokoko

Uszok ma teraz szanse, na koniec, udowodnic, ze jest rzeczywiscie takim "dobrym gospodarzem" (???). Bo imho temat chorzowskiej hali i odszkodowania Ofiar (miasto Katowice wspólwlascicielem, a Uszok lub jego ludzie w zarzadzie !) do dzisiaj nie calkiem uregulowany, skandal! No, moze mu sie to uda, jak sie postara, tym bardziej ze kilka dni przed wyborami.....

Ale znam jeszcze jednego takiego, co to sam sie chwalil,
ze jest "starym (dobrym) urzednikiem",
a dzisiaj - szkoda gadac.

u
uciekinier

W naglowko jest Pytanie : Co bylo przyczyna ale nie ma ania A ani B odpowiedzi.

Dodaj ogłoszenie