LOTTO Ekstraklasa. Śląsk dał się wykiwać. Zamiast wygranej tylko remis z Górnikiem Łęczna

Maciej JakubskiZaktualizowano 
Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 2:2 Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
LOTTO Ekstraklasa. Cztery gole obejrzeli kibice we Wrocławiu. Śląsk szybko zbudował dwubramkową przewagę, ale potem wyraźnie odpuścił i pozwolił Górnikowi Łęczna na strzelenie dwóch goli.

Obie drużyny przystąpiły do meczu w przewidywanych. Jedyną, choćc niewielką niespodzianką, był występ w pierwszym składzie Kamila Bilińskiego. Z drugiej strony napastnik Śląska ma patent na Górników - strzelił trzy bramki w czeterech spotkaniach. Gospodarze zaczęli z animuszem, już w 1. minucie mogli objąć prowadzenie, ale Madej fatalnie dośrodkował do Bilińskiego. W 7. minucie dobrą okazję po podaniu Bonina miał Śpiączka, ale został zablokowany. Po kwadransie wyrównanej gry Śląsk objął prowadzenie, a katem drużyny z Łęcznej okazał się... Bila. Napastnik Śląska dobrze znalazł się w polu karnym po podaniu Riery i strzałem po ziemi pokonał Prusaka.

Kolejne minuty to pprzewaga Śląska. Niezłą okazję miał Riera, ale źle dograł do Bilińskiego. Napastnik wrocławian w 23. minucie miał kolejną dobrą okazję, ale Prusak tym razem obronił. W rewanżu z dystansu mocno uderzał Tyminski, piłka jednak poszybowała obok bramki Pawełka.W olejnych minutach niewiele się działo na boisku, nie licząc typowej walki w środku pola. Spalony Śpiączki, faul Bilińskiego i w zasadzie tyle emocji. Dopiero w 41. minucie kapitalnym, soczystym strzałem z dystansu popisał się Dankowski, ale piłka minęła bramkę gości. Chwilę później było już jednak 2:0. Szybka akcja gospodarzy zakończona podaniem Bilińskiego do Picha i Słowak płaskim strzał wykorzystał sytuację sam na sam z Prusakiem.

Górnicy rzucili się natychmiast do odrabiania strat. Najpierw Kokoszka przyjął na ciało strzał z dystansu, potem Pitry wygrał pojedynek główkowy, ale trafił w boczną siatkę. Wreszcie tuż przed przerwą Pawełek szczupakiem interweniował za polem karnym, tym samym uprzedzając Śpiączkę. Do przerwy 2:0.

Druga połowa rozpoczęła się od atomowego strzału z dystansu Madeja, który minimalnie minął bramkę gości. Minutę później Riera z Bilińskim rozegrali ładną akcję, ale obrońcy w porę wybili piłkę na rzut rożny. W 56. minucie kapitalną sytuację miał Pich, ale słowacki skrzydłowy przegrał pojedynek sam na sam z Prusakiem. Zamiast 3:0 zrobiło się... 2:1, bo kontaktową bramkę zdobył wprowadzony w przerwie Drewniak. Bramka niewiele jednak zmieniła w przebiegu gry. Znowu gra toczyła się w środku, sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W 68. minucie strzelał Riera, ale bardzo niecelnie. Dwie minuty później z jakiś 35 metrów przymierzył Dankowski, ale ponownie niecelnie.

Wszystko przebiegało pod dyktando Śląska do mniej więcej 75. minuty. Wtedy gospodarze się cofnęli i zaczęły się kłopoty. Pawełek niepewnie wybijał piłkę, mylili się też obrońcy. W końcu do piłki w polu karnym doszedł Hernandez i lobem z ostrego kąta pokonał Pawełka. 2:2 i mecz rozpoczął się od początku. Gol pobudził gości. W 87. minucie okazję miałl Ubiparip, ale Pawełek łatwo złapał ten strzał. W kolejnej akcji strzelał Engels, ale za lekko. Później okazję miał Zwoliński, ale po dośrodkowaniu Augusto nieczysto uderzył w piłkę. W doliczonym czasie gry Zwoliński miał jeszcze lepszą okazję. Piłka wędrowała jak po sznurku Engels - Kovacevic - Riera - Zwoliński, ale ten ostatni strzelił z 11 metrów w sam środek bramki.

Piłkarz meczu: Sito Riera
Atrakcyjność meczu: 6/10

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Staże trenerów w Ekstraklasie. Od ilu dni pracują?

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Wideo

Materiał oryginalny: LOTTO Ekstraklasa. Śląsk dał się wykiwać. Zamiast wygranej tylko remis z Górnikiem Łęczna - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
r
rover

Nie ma remisów w czasie pokazów Football Freestylerów. Przykładem jest Dawid Krzyżowski. Jego niesamowity talent pozwala mu wspinać się na szczyty. Zobaczcie sami na www.dkfreestyle.pl.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3