"Łowca posagów" Daisy Goodwin . Sisi - cesarzowa, która szukała szczęścia RECENZJA

Magdalena Nowacka
Magdalena Nowacka
Magdalena Nowacka-Goik
Udostępnij:
"Łowca posagów" Daisy Goodwin . Sisi - cesarzowa, która szukała szczęścia.

Historia życia i panowania Elżbiety Bawarskiej "Sisi" , cesarzowej Austrii i królowej Węgier, żony cesarza Franciszka Józefa I, stała się inspiracją do napisania nie tylko wielu biografii, ale także stworzenia filmów. W Polsce najbardziej znane to trylogia z 1955 roku, gdzie w role tytułową wciela się Romy Schneider oraz serial z 2009 z Cristianą Capotondi. Nie wspominając bajek dla dzieci, których kanwą jest historia pięknej, bawarskiej księżniczki, wymykającej się konwenansom. Jak było naprawdę? Faktem jest, iż 16-letnia Elżbieta niespodziewanie dla siebie i całej rodziny, została żoną cesarza Austrii. Chociaż miała nią zostać dystyngowana , starsza siostra Sisi- Helena...

Elżbieta była niczym księżna Diana - piękna i niekonwencjonalna. Chciała być blisko ludzi, drażniła ją sztywna etykieta dworska. Uwielbiała konie i polowania, pisała wiersze, interesowała się psychiatrią.
Obsesyjnie dbała o swoją urodę, przekonana, iż nie może zawieść tych, którzy się nią zachwycają. Kompletnie nie umiała się porozumieć ze swoją teściową, Zofią. Niewątpliwie kochała swojego męża - z wzajemnością - ale zbyt się od siebie różnili. Wkrótce po ślubie cesarzowa zaczęła podróżować - oficjalnie z powodów dyplomatycznych i zdrowotnych. Tak naprawdę jednak, jej wolny duch nie mógł żyć w pałacu.

Powieść wydawnictwa Marginesy - "Łowca posagów" Daisy Goodwin (autorka książki i scenariusza do serialu "Wiktoria", emitowanego niedawno w TVP 1), to kolejna próba przedstawienia tej niezwykłej postaci, kobiety bardzo niezależnej, pięknej i... nieszczęśliwej. Ale na początku poznajemy nie cesarzową, a jej rywalkę - zamożną Angielkę, Charlotte. Pasją młodej, inteligentnej dziewczyny jest fotografia. Na jej drodze staje słynny uwodziciel, kapitan Bay Middleton. Młodzi zakochują się w sobie. Charlotte, mimo iż nie jest piękna, swoim wdziękiem, naturalnością i inteligencją, wzbudza w kapitanie szczere uczucia. Kiedy ich miłość się rozwija, niespodziewanie pojawia się właśnie cesarzowa Austrii. Przyjeżdża do Anglii na polowanie i oficer zostaje jej opiekunem. Mężczyzna szybko daje się oczarować Sisi. Wkrótce między nimi wywiązuje się romans. Czy Bay zapomni o Charlotte? A ona mu przebaczy? I czy wybuchnie skandal na dworze?

Chociaż jest to oczywiście wytwór literackiej wyobraźni, jak podkreśla sama autorka, jej bohaterowie istnieli naprawdę, a sytuacja z podróżą cesarzowej Austrii do Anglii faktycznie miała miejsce. I kapitan Bay był jej opiekunem. Podróże i oddalenie od męża pozwalały snuć domysły, że Elżbieta nie była wierna cesarzowi. Wśród jej adoratorów, w filmach najczęściej pokazuje się jednak Węgrów, bardziej kojarzących się ze zmysłowością, niż flegmatyczni Anglicy.

Z drugiej strony, rzetelni biografowie podkreślają, iż cesarzowa, chociaż piękna, sama nie miała wybujałego temperamentu erotycznego i wolała platoniczną formę miłości, adorację i przyjaźń.
Ale od czego jest literacka wyobraźnia?
W książce nie brakuje gorących scen, a cesarzowa, którą poznajemy tu już jako dojrzałą kobietę - nawet babkę (a miała wtedy zaledwie...38 lat!), nie ma skrupułów i wieczorami, sekretnie odwiedza kapitana. Jest też wobec niego coraz bardziej zaborcza.

Najciekawszy w powieści jest jednak nie tyle opis romansu, co opisy pokazujące nam codzienne życie XIX-wiecznej arystokracji, ich rozrywki, bale, polowania, a także pozycję ówczesnej kobiety, walczącej o możliwość decydowanie o własnym losie.
Autorka wykorzystała też wiele potwierdzonych informacji, mówiących np. o tym, jak cesarzowa dbała o swoją figurę i cerę (maseczka z surowej cielęciny!). Te szczegóły pozwalają bliżej poznać tę niezwykłą kobietę. Daisy Goodwin zwraca uwagę, aby także innych bohaterów zaprezentować od wielu stron, eksponując czasem ich słabostki.

Scena spotkania cesarzowej Austrii z królową Wiktorią, to świetny przykład pokazania dwóch władczyń, których łączyło wiele, ale ich styl życia pod względem nastawienia do społeczeństwa i własnej rodziny, jednak się różnił. Królowa Wiktoria uważała, że bycie królową jest przywilejem i z dumą nosiła koronę.

"Pod tym względem mała monarchini łudząco przyypominała Francisza Józefa. Oboje wierzyli, że są bożymi pomazańcami, ani przez chwilę nie wątpli w swoją pozycję w świecie".

Elżbieta przeciwnie. Co jednak ciekawe, Wiktoria czuła się zdecydowanie szczęśliwsza w swoim małżeństwie. Męża straciła wcześniej, a mimo tego iż nie dorównywała urodą Elżbiecie, jej małżeństwo było zgodnie i pełne namiętności.
W książce autorka opisała też skomplikowane relacje Sisi z jej synem Rudolfem, bardzo różniące się od tych, które miała ze swoimi dziećmi królowa Wiktoria.

Powieść czyta się z zainteresowaniem, aczkolwiek mnie osobiście trochę nużyła postać Charlotty i równolegle toczące się praktycznie dwie akcje. Również finał był nieco przewidywalny. Warto natomiast zwrócić uwagę na psychologię postaci. Powieść Daisy Goodwin to nie tylko zwykły romans, autorce wyraźnie zależało na pokazaniu psychologicznej głębi postaci, a relacje damsko-męskie są tu tylko pretekstem. Książka z pewnością może być doskonałą lekturą na urlop i warto ją włożyć do walizki.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie